artykul
Artysta i zmiany
Wyobraź sobie, że twój ulubiony, podziwiany pisarz, którego wiele utworów znasz i kochasz, pisze nagle książkę, która zupełnie ci nie odpowiada, nie podoba ci się, jest inna niż wszystko do tej pory. Co wtedy? Czy zmienia się twoje podejście do tego twórcy, może masz mu za złe, że burzy twój jasny obraz rzeczywistości, wprowadza zamęt w twoich przekonaniach?

Jeśli tak, powinieneś zastanowić się, co jest tak naprawdę ważne- autor czy jego dzieło. Należy odróżnić osobę od tego, co tworzy. Dla mnie utwór nie jest w 100% zasługą i własnością danej osoby. Gdy ktoś tworzy coś pięknego, wspaniałego, nie znaczy to, że sam jest wielki. Ma szczęście, że potrafi wykorzystać natchnienie, być elementem umożliwiającym utrwalenie sztuki- wizji i uczuć. Ale nie czerpie jej z siebie- znajduje tylko w sobie odpowiednie warunki, aby sztuka mogła zawrzeć z nim pakt.


Podziwiam ludzi, którzy tworzą coś pięknego, ale kocham przede wszystkim sztukę. Sztuka jest poza nimi, a nie w nich. Łatwo jest nie dostrzegać tego podziału. Ulegając złudzeniu można przenieść wrażenia związane z utworem na osobę. To osoba staje się idolem, to ona jest na piedestale. Powstaje pewien wizerunek, oczekiwania, twórca przyjmuje rolę, podlega zaszufladkowaniu.


W średniowieczu powstawały anonimy. Nieważne było, kto stworzył dane dzieło, ważna była treść. To dla mnie odpowiednie pojmowanie tworzenia. Artysta tak samo jak inni staje wobec stworzonego dzieła. Tak samo może mu się ono podobać albo nie. Utwór żyje własnym życiem. Obecnie często jest odwrotnie. Twórcy stają się sławni, zarabiają na tym pieniądze, są w centrum zainteresowania, postrzegani często jako autorytety. Jedno dzieło może sprawić, że znajdą się na szczycie. Teraz od nich zależy, czy będą myśleć o sobie- o pozostaniu sławnym i cenionym, czy podążą za sztuką- za głosem natchnienia.


Tak naprawdę wszystko się zmienia. Nie wierzę w to, że ktoś mógłby realizować się i być prawdziwy tworząc ciągle takie same utwory. Utwory będące kalką tego pierwszego, który wywołał zainteresowanie. Artysta, który chce być szczery, kieruje się swoją intuicją- realizuje swoje rzeczywiste potrzeby- nawet, jeśli są zupełnie inne od tych, które odczuwał wcześniej. Nawet jeśli nie będzie zrozumiany, czy wręcz zostanie odrzucony.
Zmienia się też intensywność kontaktu ze sztuką. Chyba każdy artysta doświadcza takich okresów, kiedy brakuje mu weny, nie potrafi stworzyć nic sensownego i prawdziwego. Jeżeli ktoś raz napisze coś pięknego, nie znaczy, że tak będzie dalej. Nie należy mieć mu tego za złe, ale trzeba zrozumieć, że nikt nie będzie źródłem wielkich utworów do końca życia.


Często kolejne utwory znanego twórcy podobne są do pierwszego, ale najczęściej są one gorsze. To tylko powielanie tego samego schematu albo kontynuacja tematu. Czasami zdarza się, że ktoś pisze przez całe życie jedną i tę samą książkę, mimo że fizycznie jest ich wiele. Nie uważam tego za złe- jeśli komuś to się podoba, to kolejne wariacje też mogą być interesujące. Ale mimo wszystko wolę nowości, zmiany, nawet jeśli przynoszą coś zupełnie innego.


Na tym polega rozwój. Na każdym etapie życia wywierają na mnie wrażenie i wpływ różne utwory. To, co było najlepsze i najpiękniejsze kiedyś, mimo, że zajmuje pewne trwałe miejsce w sercu, należy do przeszłości. Teraz potrzebuję czegoś innego. Dlatego interesuję się różnymi artystami i sięgam po różne utwory. Nie trzymam się kurczowo utrwalonych wyobrażeń i przekonań.

Strony: 1
Wasze opinie
    news
?Annie, 04.01.06
Czy to jest wypracowanie gimnazjalistki?



Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 10 Artykuly
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos