artykul
Kod do czytelników
Mateusz Płatos, 24.05.06
Krótki spacer po wystawach Międzynarodowych Targów Książki ujawnia nieskomplikowanie mechanizmów promocji, jak się okazuje, również w sferze czytelnictwa.

Otóż sprzedawcy kochają wprost mody - jeden produkt osiąga sukces i staje się bramą dla setki innych - zabawek, filmów, ubrań, kubków, prześcieradeł, wycieraczek, bloków do kolorowania i zestawów ściereczek. Trudniej, wydawałoby się, odnieść tę zasadę do książek, skoro tylko jedna, konkretna pozycja jest przedmiotem mody, co sprzedawać mają inne wydawnictwa? Na przykładzie "Kodu Leonarda Da Vinci" przekonałem się, że problemu nie ma. Okazuje się, że z 561 stron powieści może powstać cała biblioteka książek - jest nad czym myśleć - trzeba rozważyć czy fikcja literacka Browna aby na pewno jest fikcją i czy na pewno literacką, a dla naprawdę poszukujących są także pozycje pomocnicze z historii sztuki - czy Leonardo Da Vinci istniał naprawdę?

Pochód zacząłem od Świata Książki - nowa pozycja to "Opus Dei" - "Cała prawda o tajemniczym stowarzyszeniu, złowrogo odmalowanym w Kodzie Leonarda Da Vinci". Jest oczywiście też klasyczna już pozycja "Złamany Kod Leonrda Da Vinci" - "W jakim zakresie słynna powieść Browna opiera się na prawdzie?" - pytają autorzy. Rebis starał się dotrzymać kroku konkurencji, wydając "Człowieka, który stworzył Kod Leonarda Da Vinci. Nieautoryzowaną biografię Dana Browna", po wcześniejszej "Prawdzie i fikcji w Kodzie Leonarda da Vinci". To jednak dopiero początek, prawdziwą Brownowską potęgą jest Amber, który również może pochwalić się nieautoryzacją Browna, co wpisuje to wydawnictwo do obozu, który twierdzi, że jego fikcja prawdą jednak nie jest. Oprócz wspomnianej "Tajemnice Kodu. Nieautoryzowany przewodnik po sekretach Kodu Leonarda da Vinci", są też "Nieujawnione tajemnice Kodu Leonarda da Vinci", i jeszcze "Pomiędzy Leonardem da Vinci a Lucyferem. Dlaczego Watykan potępia Kod Leonarda da Vinci?", a także "Prawdziwa historia w Kodzie Leonarda da Vinci". Wreszcie uciekłem szukać schronienia do stoiska wydawnictwa Arkady, które z tego typu literaturą nie ma nic wspólnego i nie zawiodłem się - na honorowym miejscu czekała na mnie książka z "Kodem..." nie związana - "Leonardo da Vinci - artysta i dzieło". I tylko wydawnictwo L&L zachowało swoje ideały i za modą nie poszło, prezentując biografię Chucka Norrisa...

Ale apogeum rozwoju literatury spiskowej nadejdzie dopiero po wchodzącym właśnie na ekrany filmie "Kod Da Vinci". Będzie można pisać jeszcze grubsze książki - bo czy film dobrze oddaje treść powieści? Czy ukrywa w fikcji, czy odkrywa spod fikcji jej prawdę, a może uwiarygodnia fikcję zupełnie nieprawdziwą?

Strony: 1
Wasze opinie
    news
<bzdury>~<bzdury>, 29.05.09
Ta książka to tylko czysta fantazja, przecież tu nie ma prawdy i w dodatku Brown zrył co mu się podobało od innego wspaniałego autora, to jest totalnie niedorzeczne.


<hahaha>piotraas, 25.05.06
I będą powstawać kolejne dzieła czy aby książka wyjasniająca prawdę w "Kodzie Leonarda da Vinci" jest prawdziwa, czy nie stoi za nią fałszywy autor itd.
To jakaś paranoja. Apeluję do wszystkich czytelników i miłosników dobrej literatury, żeby nie dawali łapać się w bitwę o "prawdziwą prawdę prawdy" ;)




Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 10 Artykuly
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos