IX Targi Książki w Krakowie
Katarzyna Starachowicz, 20.12.05
Zły termin: 27-30.10.2005 - wielu miało przedłużyć sobie weekend, wyjeżdżając na Wszystkich Świętych. Złe miejsce: kto miałby zadać sobie tyle trudu, żeby znaleźć nowy adres - ul. Centralna 41a - małej uliczki w wielkiej i źle kojarzącej się Hucie? Mimo obaw co poniektórych, IX już Targi Książki w Krakowie cieszyły się równie dużym zainteresowaniem, co w poprzednim roku.
W pierwszych dwóch dniach o wysoką frekwencję postarały się szkoły, przyprowadzając niezliczone rzesze uczniów. Natomiast już w sobotę i niedzielę, tym razem dobrowolnie, do Huty dojeżdżali prawdziwi miłośnicy książek. Pomimo tego, że hala, w której odbywały się Targi, była znacznie większa od tej z Bronowic (gdzie, jak do tej pory, miała miejsce impreza), ciężko było przecisnąć się w tłumie.
Niestety zabrakło niektórych wydawnictw: Wydawnictwa Dolnośląskiego, czy gdańskiego Słowo/Obraz Terytorium . Mniej okazale niż zazwyczaj prezentowało się stoisko Muzy. Jednak inne wydawnictwa sprawiły sporo miłych niespodzianek. Największe wrażenie zrobiła na mnie Gazeta Wyborcza, której spore stanowisko witało gości zaraz po wejściu. Oprócz zakupu najnowszego numeru i serii dodatków, było można zagrać w ogromne scrabble, zajmujące 4 m˛ ściany, a mieszczące 3600 pól. Po hali spacerowała wielka, pluszowa Zielona Sowa, rozdająca dzieciom lizaki ze swoją podobizną, a "komandosi" reklamowali książki militarne. Wokół PWNu, jak zwykle, przez całe Targi panował ruch.
Jedną z nielicznych targowych premier było tłumaczenie na kaszubski i gwarę śląską komiksów o Kajku i Kokoszu. W większości wydawcy już wcześniej zaprezentowali swoją jesienną ofertę. Swoje książki podpisywali tak znani i cenieni autorzy jak: Olga Tokarczuk, Stefan Chwin, Jerzy Pilch, Andrzej Stasiuk, Sławomir Mrożek czy Andrzej Sapkowski. W rozluźnionej atmosferze (Sapkowski np. popijał piwo) było można zamienić kilka zdań z ulubionymi pisarzami.
Nie tylko polscy pisarze byli gośćmi Targów, prowadzono spotkania także z takimi autorami jak: Kazuo Ishiguro, Edgar Hilsenrath, Daniel Katz. Przy Centralnej rozmawiano także z "niecodziennymi" twórcami książek, jak np. z Krzysztofem Pendereckim (promującym właśnie wydane "Rozmowy lusławickie" oraz "Lusławickie ogrody").
Targom towarzyszyły spotkania w centrum miasta: debata Tygodnika Powszechnego o polskich nagrodach literackich Pióra i polityka, z udziałem takich osobistości jak: Stefan Chwin, Jerzy Illg (redaktor naczelny wydawnictwa Znak) czy Jerzy Jarzębski, wywołała gorącą dyskusję; spotkanie z Marią Iwaszkiewicz; rozmowa z Edgarem Hilsenrathem, oraz wiele innych.
Wielki minus należy się organizacji tegorocznych Targów za brak informacji. W ubiegłych latach nie było problemu z znalezieniem harmonogramu imprezy, cała strona internetowa była poświęcona dokładnemu planowi spotkań. Nierzetelność w tej kwestii sprawiała przykre wrażenie, jakby organizatorzy z góry skazali własne przedsięwzięcie na niepowodzenie i brak publiczności.
Jakby "na złość" Targi ogólnie po raz kolejny odniosły sukces. Stali miłośnicy nie zawiedli się, nowych zapewne także trochę powstało. Niektórzy z utęsknieniem czekają już na następny rok.
W pierwszych dwóch dniach o wysoką frekwencję postarały się szkoły, przyprowadzając niezliczone rzesze uczniów. Natomiast już w sobotę i niedzielę, tym razem dobrowolnie, do Huty dojeżdżali prawdziwi miłośnicy książek. Pomimo tego, że hala, w której odbywały się Targi, była znacznie większa od tej z Bronowic (gdzie, jak do tej pory, miała miejsce impreza), ciężko było przecisnąć się w tłumie.
Niestety zabrakło niektórych wydawnictw: Wydawnictwa Dolnośląskiego, czy gdańskiego Słowo/Obraz Terytorium . Mniej okazale niż zazwyczaj prezentowało się stoisko Muzy. Jednak inne wydawnictwa sprawiły sporo miłych niespodzianek. Największe wrażenie zrobiła na mnie Gazeta Wyborcza, której spore stanowisko witało gości zaraz po wejściu. Oprócz zakupu najnowszego numeru i serii dodatków, było można zagrać w ogromne scrabble, zajmujące 4 m˛ ściany, a mieszczące 3600 pól. Po hali spacerowała wielka, pluszowa Zielona Sowa, rozdająca dzieciom lizaki ze swoją podobizną, a "komandosi" reklamowali książki militarne. Wokół PWNu, jak zwykle, przez całe Targi panował ruch.
Jedną z nielicznych targowych premier było tłumaczenie na kaszubski i gwarę śląską komiksów o Kajku i Kokoszu. W większości wydawcy już wcześniej zaprezentowali swoją jesienną ofertę. Swoje książki podpisywali tak znani i cenieni autorzy jak: Olga Tokarczuk, Stefan Chwin, Jerzy Pilch, Andrzej Stasiuk, Sławomir Mrożek czy Andrzej Sapkowski. W rozluźnionej atmosferze (Sapkowski np. popijał piwo) było można zamienić kilka zdań z ulubionymi pisarzami.
Nie tylko polscy pisarze byli gośćmi Targów, prowadzono spotkania także z takimi autorami jak: Kazuo Ishiguro, Edgar Hilsenrath, Daniel Katz. Przy Centralnej rozmawiano także z "niecodziennymi" twórcami książek, jak np. z Krzysztofem Pendereckim (promującym właśnie wydane "Rozmowy lusławickie" oraz "Lusławickie ogrody").
Targom towarzyszyły spotkania w centrum miasta: debata Tygodnika Powszechnego o polskich nagrodach literackich Pióra i polityka, z udziałem takich osobistości jak: Stefan Chwin, Jerzy Illg (redaktor naczelny wydawnictwa Znak) czy Jerzy Jarzębski, wywołała gorącą dyskusję; spotkanie z Marią Iwaszkiewicz; rozmowa z Edgarem Hilsenrathem, oraz wiele innych.
Wielki minus należy się organizacji tegorocznych Targów za brak informacji. W ubiegłych latach nie było problemu z znalezieniem harmonogramu imprezy, cała strona internetowa była poświęcona dokładnemu planowi spotkań. Nierzetelność w tej kwestii sprawiała przykre wrażenie, jakby organizatorzy z góry skazali własne przedsięwzięcie na niepowodzenie i brak publiczności.
Jakby "na złość" Targi ogólnie po raz kolejny odniosły sukces. Stali miłośnicy nie zawiedli się, nowych zapewne także trochę powstało. Niektórzy z utęsknieniem czekają już na następny rok.
Strony: 1
Wasze opinie
...Mateusz, 23.12.05
Prawda stoi po Twojej stronie i pomyslałem o tym - panel administracyjny daje wszystkie wymienione przez Ciebie możliwości, a nawet sporo więcej, tylko jeszcze redaktorzy nie nawykli do korzystania z nich. Będę nad tym pracował ;-)
pioterpioter, 20.12.05
NIe ukrywam, ze bardzo sie ciesze, iz w nowym portalu znalazlo sie miejsce na tak nietypowy dla innych serwisow tematycznych reportaz. Jednak wydaje mi sie, ze moznaby ulepszyc kilka rzeczy: zdjecia wpusic w tekst, by wywolywal wieksze zainteresowanie, pogrubic co ciekawsze informacje czy dolaczyc jakis chwytliwy tytul: niestety, takze o takich "bzdurach" warto pamietac. Poza tym, jesli sie nie myle, nazwa gdanskiego wydawnictwa to "Słowo/Obraz Terytoria", zas w tekscie podano odwrotna kolejnosc. Pozdrawiam.
Prawda stoi po Twojej stronie i pomyslałem o tym - panel administracyjny daje wszystkie wymienione przez Ciebie możliwości, a nawet sporo więcej, tylko jeszcze redaktorzy nie nawykli do korzystania z nich. Będę nad tym pracował ;-)
pioterpioter, 20.12.05
NIe ukrywam, ze bardzo sie ciesze, iz w nowym portalu znalazlo sie miejsce na tak nietypowy dla innych serwisow tematycznych reportaz. Jednak wydaje mi sie, ze moznaby ulepszyc kilka rzeczy: zdjecia wpusic w tekst, by wywolywal wieksze zainteresowanie, pogrubic co ciekawsze informacje czy dolaczyc jakis chwytliwy tytul: niestety, takze o takich "bzdurach" warto pamietac. Poza tym, jesli sie nie myle, nazwa gdanskiego wydawnictwa to "Słowo/Obraz Terytoria", zas w tekscie podano odwrotna kolejnosc. Pozdrawiam.
| Pseudonim | |
| Wpisz tekst z obrazka: | |
| Tytuł | |
| Treść | |
Nie masz jeszcze konta? Załóż je!








