Cycki kasjerki w otchłani mroku, czyli rozmowa z K.Kyrczem i R.Cichowlasem
Krzysztof Maciejewski, 03.08.2009
Kazek KYRCZ: Z tego co wiem, na ten temat są prowadzone rozmowy, ale póki co nie chcę za dużo mówić, żeby nie zapeszać. Całkiem możliwe, że jeszcze w tym roku film pojawi się na dużych ekranach w kilkunastu miastach Polski.
Czy macie jakieś własne "dzienne normy" stron lub znaków do napisania?
Robert CICHOWLAS: Ja nie mam. Bywają dni, gdy zapisuję dziesięć stron Worda w przeciągu kilku godzin, bywają też takie, w których nie powstaje ani jedno zdanie. Wszystko zależy od tego jak wiele mam czasu na to, by zasiąść przed kompem i w spokoju potworzyć. Często bywa tak, że wychodzę do pracy o dziewiątej rano, a wracam o dziesiątej wieczorem. Nie mam wtedy zbyt wiele siły, by pisać. Nadrabiam w dni wolne od roboty.
Kazek KYRCZ: Łukasz Orbitowski radził mi ostatnio, żebym nie oglądając się na nic pisał dwie strony dziennie. Taki "urobek" udaje mi się jedynie sporadycznie, choć - co napawa optymizmem - coraz częściej. Pewnie dlatego, że Robert krzyczy na mnie i bije po głowie, kiedy za bardzo opóźniam prace nad naszą nową powieścią (śmiech).
No właśnie, powieść 'Siedlisko' ukaże się niebawem, a Wy macie już podobno w planach drugą powieść. Możecie uchylić choć rąbka tajemnicy, o czym ona będzie?
Kazek KYRCZ: O samolotach (śmiech). Zaczynam podejrzewać, że wszystkie nasze powieści będą poświęcone tematyce lotniczej.
Robert CICHOWLAS: Jej tytuł roboczy to "Efemeryda", a głównym bohaterem jest pilot liniowy Boeinga 737. Specyficzny to facet, o specyficznych zdolnościach, które niezbyt szczęśliwie uwidocznią się dwadzieścia tysięcy stóp nad ziemią. Pasażerowie przeżyją prawdziwy koszmar!
Kazek KYRCZ: Nie wierz Robertowi; fabuła powieści nie jest aż tak prosta jak może się wydawać z tego, co tu opowiada… Tak naprawdę "Efemeryda" traktuje o wielu rzeczach, także o odkrywaniu swej prawdziwej tożsamości…
Robert CICHOWLAS: No i jeszcze o…
Kazek KYRCZ: Ciii, zostawmy coś dla czytelników, bo potem będzie, że spojlerujemy! (śmiech)
Skoro tak, to nie naciskam. Mam nadzieję, że wrócimy do tej rozmowy już wkrótce.
Kazek KYRCZ, Robert CICHOWLAS (chórem): Bardzo chętnie!
Wasze opinie
Nikt jeszcze nie dodał tu swojego komentarza. Bądź pierwszy !
| Pseudonim | |
| Wpisz tekst z obrazka: | |
| Tytuł | |
| Treść | |
Nie masz jeszcze konta? Załóż je!







