artykul
Szkic do opowieści o losach Profesora - Fantasty
Maria Nowakowska, 07.03.2010

Historia, którą tu opowiemy, zaczyna się 3 stycznia 1892 r. w niewielkim kraju w południowej Afryce, w Wolnym Państwie Oranii (Orange Free State - na mapie w żółtej obwódce), która była – o paradoksie! – częścią Imperium Brytyjskiego.

Żyli w niej, w mieście Bloemfontein, państwo Tolkienowie; on nazywał się Arthur Reuel i był urzędnikiem filii Banku Lloyda, ona nazywała się Mabel, a przed ślubem Mabel Suffield. Oboje zostali rodzicami najbardziej znanego pisarza fantastyki – Johna Rolanda Reuela Tolkiena.

Jak możecie zauważyć zarówno Tolkien-ojciec, jak i Tolkien-syn noszą to samo, dość niespotykane imię – Reuel. Była to, a nawet jest, tradycja tego rodu; wszyscy chłopcy na drugie lub trzecie imię mają Reuel. Ich nazwisko zaś wywodzi się od niemieckiego słowa tollkühn, czyli śmiały i wskazuje na niemieckie korzenie całej rodziny, która jednak od pokoleń mieszkała w Anglii, trudniąc się zazwyczaj rzemiosłem.

Od góry - J.R.R. Tolkien w swoim niemowlęctwie,mapa południowej Afryki z końca XIX-wieku(Orania w żółtej obwódce, południowo-wschodnia ćwiartka mapy), państwo Tolkienowie z Johnem i pomocą domową, John i Hilary Tolkienowie.

Afryka powitała również, w 1894 r., drugiego syna państwa Tolkienów – Hilarego Arthura – jakże by inaczej – Reuela Tolkiena. Dzieci źle znosiły egzotyczny klimat; opuszczają wkrótce – w kwietniu 1895 r. – razem z matką Czarny Ląd, udając się na pokładzie S.S. Guelph do słodkiej Anglii. W pamięci młody John uwozi ze sobą ukąszenie przez ptasznika, które – według niektórych – stało się inspiracją dla „arachnofobicznych” wątków w Władcy Pierścieni.


Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Wasze opinie
    news
*jubel, 08.03.10
To ja dziękuję :-D

A jednocześnie proszę wszystkich o ew. uwagi faktograficzne, bo już wiem, że jeden drobiazg trzeba dopisać (co wskazała osoba odpowiedzialna za facebookowy profil Kwartalnika Espe, której z tego miejsca bardzo dziękuję).



no title~nincompoop, 08.03.10
To pierwsze tak bogate , porządnie napisane i ciekawie ilustrowane opowiadanie o życiu i twórczości Mistrza jakie czytam w języku polskim .
Dostarcza rzetelnych informacji i ciekawostek z życia pisarza i kolejny raz przekonuje nas o talencie recenzencko-pisarskim Marii Nowakowskiej . Dziekuję i oby tak dalej .




Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 10 Artykuly
 
(c) 2005-2010 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos