artykul
Szkic do opowieści o losach Profesora - Fantasty
Maria Nowakowska, 07.03.2010

Wkrótce po przybyciu na Wyspy matkę z dziećmi dosięga smutna wieść – Arthur Tolkien umarł w wyniku poważnego krwotoku wewnętrznego. Sytuacja finansowa Mabel będzie się od tego momentu stopniowo pogarszała, póki co wynajmuje ona jednak domek w wiosce Sarehole Mill na przedmieściach Birmingham.

Urokliwe otoczenie angielskiej wsi, przywodzące na myśl akwarele Beatrix Potter, stanowi oprawę jednego z najszczęśliwszych okresów w życiu małego Tolkiena. Zachowane we wspomnieniu, widoki i słowa z Sarehole staną się inspiracją dla świata Shire’u. By nie pozostać gołosłowną – to w Sarehole John pierwszy raz słyszy słowo gamgee oznaczające w lokalnym dialekcie bawełnę; stąd bierze się nazwisko jednego z bohaterów Trylogii – Samwise’a Gamgee’ego.

Jednak nad szczęśliwe życie osieroconej rodziny nadciągają chmury; matka chłopców decyduje się w 1899 r. przejść na katolicyzm, skutkiem czego zarówno jej własna rodzina, jak i teściowie zrywają z nią stosunki i przestają wspomagać wdowę finansowo. To tylko podsyca gorliwość jej wiary; swoje dzieci wychowuje w duchu religii rzymskokatolickiej, co ma niekwestionowany wpływ na późniejsze życie i twórczość Johna.

W młodym chłopcu szybko budzi się talent językowy; Mabel uczy go podstaw łaciny, francuskiego i niemieckiego. Z językoznawstwem porównawczym Tolkien będzie związany praktycznie przez całe swoje akademickie życie.

Pierwszą placówką edukacyjną Johna jest King Edward’s School, do której uczęszczał jego ojciec. Zdaje tam za drugim razem i zostaje przyjęty w poczet uczniów we wrześniu 1900 r. W związku z problemami finansowymi rodziny John zmienia szkołę na St. Philips Grammar School, ostatecznie jednak – po przyznaniu stypendium – wraca w mury King Edward’s. Już w pierwszych latach nauki dostrzeżono u Johna talent do języków; oprócz klasycznej łaciny i greki opanował w szkole również podstawy średnioangielskiego (w czym pomagał mu zaangażowany nauczyciel). Warto przypomnieć, że na przestrzeni swojego życia Tolkien zaznajomił się i opanował (w różnym, co prawda, stopniu) ponad trzydzieści języków (m.in. gocki, nordycki, staroirlandzki, walijski, hebrajski, hiszpański, francuski, rosyjski, fiński, niderlandzki, włoski, esperanto), wśród nich wiele wymarłych, których znajomość legła u podstaw jego kariery akademickiej.

Rok 1904 jest jednym z najtragiczniejszych w życiu Tolkiena; umiera jego matka. Mabel była chora na cukrzycę, której ówczesna medycyna nijak nie mogła zaradzić. Po sześciodniowej śpiączce cukrzycowej nastąpiła śmierć, która z jednej strony wzmogła w dwunastoletnim Tolkienie przywiązanie do katolicyzmu, z drugiej – zaszczepiła u niego silny gen pesymizmu. W korespondencji, dziewięć lat po śmierci matki, John pisze o niej, że była „męczennicą […], która zabiła się pracą i kłopotami, starając się, byśmy dochowali wiary”.

Od góry: Sarehole Mill, King Edward's School, Mabel Tolkien.


Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Wasze opinie
    news
*jubel, 08.03.10
To ja dziękuję :-D

A jednocześnie proszę wszystkich o ew. uwagi faktograficzne, bo już wiem, że jeden drobiazg trzeba dopisać (co wskazała osoba odpowiedzialna za facebookowy profil Kwartalnika Espe, której z tego miejsca bardzo dziękuję).



no title~nincompoop, 08.03.10
To pierwsze tak bogate , porządnie napisane i ciekawie ilustrowane opowiadanie o życiu i twórczości Mistrza jakie czytam w języku polskim .
Dostarcza rzetelnych informacji i ciekawostek z życia pisarza i kolejny raz przekonuje nas o talencie recenzencko-pisarskim Marii Nowakowskiej . Dziekuję i oby tak dalej .




Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 10 Artykuly
 
(c) 2005-2010 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos