Osieroceni bracia przechodzą pod opiekę przyjaciela matki, o. Francisa Xaviera Morgana, który po pewnym czasie wysyła dzieci do ich ciotki, gdzie mieszkają przez kolejne cztery lata. Następnie przeprowadzają się na stancję do pani Faulker. John jest dobrym uczniem, który nie sprawia (do czasu) kłopotów wychowawczych, zajęty nauką języków obcych i wymyślaniem własnych. Ponadto jego wychowawca, George Brewton, udziela mu prywatnych korepetycji w zakresie literatury anglosaskiej.

Szesnastolatkowi wpada jednak w oto o trzy lata starsza dziewczyna, która mieszka na pensji piętro niżej. Mowa tu o Edith Mary Bratt – pierwszej miłości i jedynej żonie Tolkiena. Była to drobna, śliczna dziewczyna, o krótkich ciemnych włosach i szarych oczach, która całe dnie spędzała przy maszynie do szycia. Związek młodych musiał być – ze względu na ich wieku – utrzymywany w tajemnicy. Jak łatwo się domyślić, szepty życzliwych plotkarek dotarły w końcu do uszu księdza Francisa. Ten, wzburzony, zakazał Johnowi widywania się z ukochaną przynajmniej do ukończenia dwudziestego pierwszego roku życia. Oczywista, John złamał dane przyrzeczenie i spotkał się z Edith jeszcze dwa razy przed przeniesieniem jej do Cheltenham. Nasiliło to tylko gniew duchownego, który zakazał również korespondencji.

John tak wspomina w liście ów czas: „Było to nadzwyczaj trudne, bolesne i gorzkie, szczególnie z początku. Rezultaty nie były zbyt dobre: wróciłem do szaleństw i lenistwa i zmarnowałem sporą część pierwszego roku w kolegium. Nie sądzę jednak, żeby cokolwiek innego uzasadniło małżeństwo na podstawie chłopięcej miłości, a prawdopodobnie nic innego nie umocniłoby woli na tyle, by nadać takiemu romansowi (choćby i najprawdziwszemu przypadkowi szczerej miłości) trwałość.”

Od góry: zdjęcie Francisa Xaviera Morgana, Edith Bratt, młody Tolkien, akwarela namalowana przez Johna przedstawiająca Edith przy pianinie.
W dniu osiągnięcia pełnoletności, 3 stycznia 1913 r., John wysyła do Edith list, w którym zapewnia, że dochował wierności młodzieńczemu uczuciu. Odpowiedź prawie go załamuje – Edith przyjęła oświadczyny brata jednej z jej szkolnych koleżanek, ponieważ ów mężczyzna „był dla niej dobry”. To pozostawia Johnowi pewną nadzieję; decyduje się pojechać do Edith i porozmawiać z nią w cztery oczy. Efektem tego spotkania jest zerwanie zaręczyn; Tolkien i panna Bratt oficjalnie zostali parą. Kolejnym krokiem było przyjęcie przez Edith wiary katolickiej, co stało się na początku 1914 r. (8 stycznia – rocznica końca ich rozłąki) oraz – w kilka tygodni później – uroczyste zaręczyny, a w dwa lata później – 22 marca 1916 r. – ślub.

Minęło ponad półtora roku (listopad 1917r.), gdy na świecie pojawił się pierwszy syn państwa Tolkienów – John Francis Reuel Tolkien (Francis – na część o. Francisa). Jest to okres wyjątkowego szczęścia małżeńskiego; Edith z Johnem seniorem urządzają częste wycieczki do lasu, podczas których ona śpiewa i tańczy dla niego. Stanie się to inspiracją dla historii o wielkiej miłości śmiertelnego Berena i pięknej, niepodległej śmierci elfki Lúthien; dowodem na to jest napis, który Tolkien kazał wyryć na grobie swojej żony – „Edith Mary Tolkien Lúthien”. Sam został zresztą pochowany w tej samej mogile, pod inskrypcją „John Roland Reuel Tolkien Beren”.
To ja dziękuję :-D
A jednocześnie proszę wszystkich o ew. uwagi faktograficzne, bo już wiem, że jeden drobiazg trzeba dopisać (co wskazała osoba odpowiedzialna za facebookowy profil Kwartalnika Espe, której z tego miejsca bardzo dziękuję).
no title~nincompoop, 08.03.10
To pierwsze tak bogate , porządnie napisane i ciekawie ilustrowane opowiadanie o życiu i twórczości Mistrza jakie czytam w języku polskim .
Dostarcza rzetelnych informacji i ciekawostek z życia pisarza i kolejny raz przekonuje nas o talencie recenzencko-pisarskim Marii Nowakowskiej . Dziekuję i oby tak dalej .
| Pseudonim | |
| Wpisz tekst z obrazka: | |
| Tytuł | |
| Treść | |
Nie masz jeszcze konta? Załóż je!







