artykul
Szkic do opowieści o losach Profesora - Fantasty
Maria Nowakowska, 07.03.2010

Czas pomiędzy ukończeniem szkoły a pójściem na uniwersytet wypełniła Tolkienowi wspólna podróż z bratem i przyjaciółmi do Szwajcarii. John natknął się tam na pocztówkę zatytułowaną Der Berggeist (Duch Gór, obraz Josefa Madlenera z Memmingen), którą wykorzystał potem do stworzenia postaci Gandalfa.

Tak oto stanęliśmy na progu akademickiego życia Tolkiena; w 1910 r., po jednej nieudanej próbie, dostaje się on na stypendium w Exeter College w Oxfordzie, co pozwala mu wieść nader skromne, ale jednak studenckie życie. Warto wspomnieć, że w 1910 i 1911 John wystąpił, pomimo deklarowanej niechęci do teatru, w dwóch przedstawieniach – w Pokoju Arystofanesa i Rywalach Richarda Sheridana. Innym przejawem akademickiego życia było założenie w 1911 r. klubu T.C.B.S. - Tea Club - Barrovian Society, w skład którego, oprócz Tolkiena, weszli Christopher Wiserman, Robert Quilter Gilson oraz Geoffrey Bache Smith. Celem spotkań były dyskusje o literaturze, jak również prezentowanie własnej twórczości w gronie kolegów; w tym właśnie okresie Tolkien zaczyna pisać wiersze, w których pojawiają się osławione anglosaskie fairies ­– tańczące leśne wróżki.

Studia Tolkiena w Oxfordzie można podzielić na dwa etapy; pierwszy podporządkowany jest kulturze antycznej, drugi – językoznawstwu porównawczemu i nauce w Instytucie Języka i Literatury Angielskiej. Łacina i greka szybko znudziły Johna, przyczyniając się do obniżenia jego noty końcowej na egzaminie podsumowującym dwa lata studiów. Słabość do języków germańskich oraz do walijskiego, kazały Tolkienowi pomyśleć o zmianie fakultetu, do czego istotnie doszło. Obecne studia okazały się bardzo inspirujące; na jednym z kursów John zapoznaje się ze staroangielskim zbiorem literatury religijnej Cynewulfa pt. Crist. Trafia w nim na passus dotyczący „śródziemia”; nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć w jaki sposób owo słowo wpłynęło na dorobek XX-wiecznej fantastyki.

Pierwsza Wojna Światowa skłania w 1914 r. rzesze studentów do zaciągnięcia się do armii. Jednak nie Tolkiena; woli on najpierw obronić dyplom. Tak też się staje – w czerwcu 1915 r. zostaje mu przyznany tytuł bakałarza literatury i języka angielskiego, z wyróżnieniem za wyniki w nauce (First Class Honours). Tak uhonorowany, John zaciąga się do brytyjskiej armii, dostając rangę podporusznika 13 Batalionu Rezerwy Strzelców Lancashire. Pół roku później zostaje przeniesiony do 11 Batalionu Strzelców Lancashire jako oficer sygnałowy.

Tolkien tak wspomina tamten okres, pisząc w liście do jednego z synów: „W tamtych czasach mężczyźni zaciągali się do wojska, bo inaczej otaczała ich powszechna pogarda. Była to paskudna sytuacja, szczególnie dla młodego człowieka o zbyt dużej wyobraźni i małej odwadze fizycznej. Żadnego stopnia naukowego - żadnych pieniędzy - narzeczona. Wytrzymałem potwarze i coraz wyraźniejsze aluzje krewnych, zostałem w domu a w 1915 złożyłem pierwszy z egzaminów końcowych. Sytuacja stała się nie do zniesienia i 22 marca 1916 roku ożeniłem się. W maju przepłynąłem kanał (wciąż mam wiersz, który napisałem z tej okazji!) i udałem się na rzeź pod Sommą.

Od góry : Der Gerggeist, Exeter Collage, John Tolkien, 1916 r.


Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Wasze opinie
    news
owesattilia, 29.09.11
<a href=http://lipitor-generico-atorvastatina.webs.com>lipitor generico 40 mg</a>
<a href="http://lipitor-generico-atorvastatina.webs.com">lipitor generico 10 mg</a>



impuissance sexuelle masculine, 02.11.10
impuissance raisons http://impuissance-masculine.e-monsite.com/ impuissance raisons http://impuissance-masculine.yolasite.com/ impuissance feminine


*jubel, 08.03.10
To ja dziękuję :-D

A jednocześnie proszę wszystkich o ew. uwagi faktograficzne, bo już wiem, że jeden drobiazg trzeba dopisać (co wskazała osoba odpowiedzialna za facebookowy profil Kwartalnika Espe, której z tego miejsca bardzo dziękuję).



no title~nincompoop, 08.03.10
To pierwsze tak bogate , porządnie napisane i ciekawie ilustrowane opowiadanie o życiu i twórczości Mistrza jakie czytam w języku polskim .
Dostarcza rzetelnych informacji i ciekawostek z życia pisarza i kolejny raz przekonuje nas o talencie recenzencko-pisarskim Marii Nowakowskiej . Dziekuję i oby tak dalej .




Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 10 Artykuly
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos