Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Życie jest śmieszne, Mateusz Płatos

    artykul

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Życie jest śmieszne
Mateusz Płatos, 01.09.2012

Pisząc o tych pijanych nocach Boy nie może jednak powstrzymać tonu sentymentu czy wręcz czułości, Przybyszewskiego opisując jednocześnie jako natchnionego filozofa życia i niesforne, lecz ukochane dziecko (całość przypominała mi nieco Małego Księcia w wersji szatańskiej). A i to nie wszystko: „kiedy przepił specjalnie do mnie, patrząc mi w oczy swymi skośnymi diabelskimi oczami, doprawdy wszystko topniało we mnie z uwielbienia i czułości, miałem uczucie, że mi się otwiera mózg, dusza, serce; że w jego rękach, które byłbym radośnie całował w tej chwili, staję się człowiekiem. Wiem, że to co mówię, trąci mistyką, ale bardzo się mylą ci, którzy twierdzą, że jestem niezdolny do pojmowania mistyki. Przeciwnie, bardzo jestem zdolny, za bardzo...”4. Jest to odpowiedź na krytykę już z czasów Dwudziestolecia, może na świeżo wydanego „Beniaminka” Karola Irzykowskiego, który oskarżał Boya o duchową płytkość właśnie i brak zrozumienia dla tragizmu ludzkiego życia. Zarzuty to istotnie chyba nietrafione, bo mistyki we wspomnieniach Boya dużo (ale na szczęście świadomej i wolnej od narcyzmu, ezoteryki oraz paru innych przypadłości mistyków), a jeszcze więcej tragizmu i to w perwersyjnej, prześmiewczej, obłąkanej postaci (konkretnie, postaci Przybyszewskiego i jego „szataniątek”). Ot, nieco inna twarz Boya-racjonalisty.

 Wróćmy do rzeczy płytszych. Na wierzchu narracji Boya jest anegdota – jej podstawowy budulec. Z tego znane jest Znasz-li ten kraj?, z tego w ogóle znany jest Boy, że umie zwięźle, trafnie i śmiesznie opisać jakieś wydarzenie, osobę, miejsce. Czyta się świetnie. Gawęda ta ma jednak wyraźnie określone ramy czasowo-przestrzenne – Kraków przełomu XIX i XX wieku. Ma też ambicje opisu pewnej rzeczywistości społecznej i to w bardzo dynamicznym okresie. Idzie za tym wreszcie dość jasna struktura – opowieść zaczyna się od „Pańskiego Krakowa” – starego, arystokratycznego miasta Stańczyków, Sienkiewicza i Matejki, Tarnowskiego i Koźmiana, hrabin X i znudzonych wdów. Biegnie przez określony z całą precyzją rok 1893 – narodziny Krakowa młodości i buntu, nowego teatru (Pawlikowskiego), nowego malarstwa (Stanisławski), nowej literatury (Tetmajer) – by dotrzeć do kolejnej daty granicznej, roku 1898, kiedy do Krakowa przyjeżdża Przybyszewski. Na początku XX wieku historia nieco się urywa (w tym czasie Boy dwukrotnie wyjeżdża do Paryża na stypendium, a także żeni się i podejmuje praktykę lekarską, z czego tylko pierwszy fakt naprawdę go cieszy) i trafiamy od razu do kawiarni Jana Apolinarego Michalika, czyli okresu Zielonego Balonika (1905-1912) i prezydentury Juliusza Leo. Mówiąc krócej, jest to zatem historia najważniejszego, zdaniem Boya, sporu od starcia romantyków z klasykami, między starym i nowym Krakowem, który w przeciągu dekady z ostatniego osiedla arystokratycznego w Europie stał się jednym z żywszych ośrodków moderny.


Strony: 1 2 3
Wasze opinie

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Nikt jeszcze nie dodał tu swojego komentarza. Bądź pierwszy !

Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 10 Artykuly
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos