artykul
Pójść dalej...
Z Anną Kańtoch rozmawia Krzysztof Maciejewski

Krzysztof Maciejewski: Czy planujesz obecnie napisanie powieści w stylu „Czarnego”?

Anna Kańtoch: Nie wiem, czy dokładnie w takim samym stylu, ale na pewno chciałabym jeszcze kiedyś napisać coś trochę bardziej oryginalnego i niejednoznacznego niż to, co pisałam przed „Czarnem”.

 

KM: Czy stworzenie „Czarnego” miało w sobie nutę takiego wyrachowania - by wydostać się z getta SF? Czy w ogóle czujesz się w jakiś sposób ograniczana przez uwarunkowania gatunkowe?

AK: Fantastyka to nie ograniczenie, a wręcz przeciwnie - szansa, żeby pójść dalej. Każdą opowieść „głównonurtową” da się opowiedzieć, przekładając ją na realia fantastyczne, ale nie każdą historię fantastyczną można fantastyki pozbawić. Inna rzecz, że część czytelników książkę z etykietą "fantastyka" traktuje automatycznie jako gorszą niż książka bez tej etykiety, ale to ogólnie jest problem literatury gatunkowej, tak samo jest w przypadku kryminału, romansu czy "literatury kobiecej" (cokolwiek to jest). Nie widzę więc powodu, żeby akurat fantaści mieli jakoś szczególnie narzekać.

 

KM: Ulubione pytanie o źródło inspiracji... Nie, żartuję... Ale zapytam może, czy potrzebujesz jakichś bodźców, gdy zaczynasz pisanie powieści lub opowiadania - a zatem czy piszesz pod wpływem weny, czy raczej z poczucia obowiązku?

AK: Jedno i drugie po trochu. Jestem z natury leniwa, więc siadam do pisania raczej z obowiązku, ale kiedy już się rozkręcę, piszę... może niekoniecznie pod wpływem weny, to takie bardzo szumne słowo, ale po prostu dla przyjemności.

 

KM: Co przeczytałaś ostatnio godnego uwagi?

AK: "Kronikę umarłych" Daniela Odiji i "Fugę" Wita Szostaka.

 

KM: Jako przedstawiciel nurtu grozy zapytam - czy lubisz mroczne klimaty w książkach?

AK: Bardzo, ale z zastrzeżeniem, że jestem miłośniczką właśnie grozy, czyli raczej klimatu. Lubię horrory, o ile nie ma w nich zbyt dużo krwi i flaków. Gore zazwyczaj albo mnie zniesmacza, albo nudzi.

 

KM: Czy planujesz jakiś powrót do świata Domenica Jordana?

AK: Planuję napisać jeszcze jedno krótkie opowiadanie - taki drobny prezent dla koleżanki, która mnie o to prosiła. Opowiadanko prawdopodobnie znajdzie się w antologii, którą przygotowujemy na sekcji literackiej Śkf-u.

 

KM: Co sądzisz o rynku książki A.D. 2013?

AK: Nic szczególnie oryginalnego - jest kiepsko, a pewnie będzie jeszcze gorzej, coraz mniej osób kupuje książki, coraz więcej wydawnictw albo zamyka działalność, albo przynajmniej ogranicza ofertę. To nie jest dobry czas, zwłaszcza dla debiutantów.

 

KM: Których pisarzy cenisz najbardziej?

AK: Takich, którzy potrafią mnie czymś zaskoczyć, lista byłaby długa.

 

KM: Twoje książki nie są łatwą w odbiorze fantastyką, a jednak zdobyłaś 3 razy najważniejszą nagrodę dla pisarzy fantastycznych w Polsce. Jaka jest Twoja recepta na sukces?

AK: Niełatwe w odbiorze jest ewentualnie tylko "Czarne", reszta to dość typowa fantastyka rozrywkowa. Nagrodę im. Janusza A. Zajdla otrzymały opowiadania "Światy Dantego" i "Duchy w maszynach" oraz pierwszy tom "Przedksiężycowych" - żaden z tych utworów nie należy do trudnych w odbiorze. I szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego akurat one, a nie inne nominowane - o to pewnie trzeba by zapytać głosujących.

 

KM: Dziękuję za rozmowę.


Strony: 1
Wasze opinie
Nikt jeszcze nie dodał tu swojego komentarza. Bądź pierwszy !

Zobacz wszystkie komentarze do tego artykułu


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 10 Artykuly
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos