Ja zatrzymałem się, niestety, na etapie Miłosza, Szymborskiej, Stachury. Poezji współczesnej nie znam, być może dlatego, że bardzo słabo przenika ona do powszechnego czytelnictwa, nawet jak na poezję i nawet w szkole, ale może dlatego, że ten sposób wyrażania myśli mi nie pasuje/jeszcze do niego nie dojrzałem. A zapewne, oba te czynniki grają ważną rolę i w efekcie poezji współczesnej nie znam.
Skoro to topic o najnowszej poezji polskiej, to ja spytam panią Zosię - fachowca od poezji, czy nie skomentowałaby wierszy trolka, których jeszcze nikt nie ruszył? ;)