Strona główna > Przeczytaj nius

    news

Książka o życiu i męczeństwie ks. Jerzego Popiełuszki

Ludwik Mańczak, 03.04.2010

"Tama", wydana przez jezuickie wydawnictwo WAM, to opowieść o życiu ks. Jerzego Popiełuszki, ukazanym na tle polskiej historii i stosunków władza - Kościół. Autor książki podkreślił, że nie chciał powielać istniejących już publikacji o zabójstwie duszpasterza ludzi pracy, zamordowanego przez funkcjonariuszy SB w październiku 1984 r.

"Próbowałem spojrzeć na życie ks. Jerzego od strony historii Polski i historii Kościoła. Chodzi o to, by młodzież zobaczyła, na jakim gruncie pojawił się Jurek. On nie jest znikąd, on jest z prawdziwej Polski, którą po wojnie komuniści chcieli przerwać" - mówił PAP ks. Sochoń.

We wstępie do książki ks. Sochoń wyjaśnia, czym jest i jakie znaczenie ma męczeństwo w chrześcijaństwie. Jak pisze ks. Jerzy Popiełuszko "w dramatycznej sytuacji uprowadzenia nie błagał oprawców - o czym sami zgodnie zaświadczyli - o darowanie życia, godził się na "powtórzenie" Jezusowej drogi poświęcenia za innych".

Jest to opowieść o życiowej drodze Jerzego Popiełuszki - z rodzinnego domu w Okopach, nieopodal Suchowoli na Białostocczyźnie, poprzez wybór kapłaństwa i studia teologiczne w Warszawie, służbę w wojsku, kapłańską posługę dla środowiska służby zdrowia po ruch Solidarności i parafię św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu, gdzie ks. Popiełuszko trafił jako rezydent w maju 1980 r.

Jak pisze ks. Sochoń, parafianie niemal od razu dostrzegli w nim kogoś nieprzeciętnego, lgnęli do niego, choć on sam nie zwracał uwagi na gesty szacunku, uważając, że duszpasterstwo polega właśnie na tym, by być blisko ludzi, zwłaszcza tych, którzy potrzebują pomocy.

"Źródła ogromnej przemiany duchowej i zewnętrznej ks. Jerzego wywodzą się z ducha wychowania rodzinnego, z duszpasterstwa w Suchowoli i kontaktów z księżmi, którzy wtedy w tej parafii sprawiali, że młodzież się rozwijała. Podkreśliłbym też wielką siłę środowiska żoliborskiego, które jednak go trochę wyniosło i sprawiło, że stał się mężny, że uwierzył w swoje siły. Jego odwaga i siła brała się też z siły tego środowiska. Trzeba wziąć pod uwagę i to, co "nieopisywalne": działanie Ducha Świętego, jakieś wybranie" - zaznaczył autor "Tamy".

Wśród cech zasługujących na szczególne podkreślenie u ks. Popiełuszki ks. Sochoń wymienia: wewnętrzną determinację w wyznawaniu wiary i niezłomną postawę moralną, wrażliwość na drugiego człowieka, zwłaszcza na cierpiących, umiłowanie prawdy, wierność Kościołowi i widzenie problemów społecznych w perspektywie wiary.

"Cechą znacznie go wyróżniającą spośród ówczesnych polskich księży była umiejętność gromadzenia ludzi wokół spraw wiary i spraw wiążących się z życiem społecznym" - pisze w "Tamie" ks. Sochoń i podkreśla, że ks. Jerzy Popiełuszko "miał we krwi, że musi stawać w obronie pokrzywdzonych i poniżonych". Jak opisuje ks. Popiełuszko każde swoje wystąpienie traktował bardzo poważnie, solidnie się do nich przygotowywał, a teksty kazań zaczynał układać już na dwa tygodnie przed mszą za ojczyznę, później zaś sprawdzał wśród przyjaciół, czy jego słowa są zrozumiałe zarówno dla ludzi wykształconych jak i dla robotników.

"Ludzi zawsze pociąga to, że ksiądz jest zwyczajny, że nie nakłada żadnej maski, że żyje dla nich, chce z nimi być, że wszystko poświęca wspólnocie" - mówił PAP ks. Sochoń. "W tamtym bardzo trudnym czasie, kiedy ludzie bali mówić się prawdy, Jurek starał się tą prawdę ujawniać, mówił niejako w imieniu ludzi to, czego wspólnota bała się mówić" - dodał.

Jak podkreślił ks. Sochoń ks. Popiełuszko "potwierdzał to, co głosił swoim wyraźnym świadectwem", jednocześnie zaś był normalnym człowiekiem - miał swoje ulubione zajęcia, przyzwyczajenia, niezręczności. "Lubił samochody, gadżety, muzykę młodzieżową, zwłaszcza Marka Grechutę, ciągle słuchał jego płyt" - powiedział ks. Sochoń.

"Wyróżniało go męstwo i prostota w relacjach z innymi ludźmi. On nie miał żadnej maski, nie ukrywał się ani ze słabościami ani z tym, co w nim dobre. Był jakby odsłonięty przed ludźmi, można było go przeniknąć, a równocześnie lubił samotność, lubił też stać trochę z boku, żeby mógł przyjrzeć się samemu sobie" - dodał autor książki, który znał ks. Popiełuszkę i sam przez kilka lat rezydował w parafii św. Stanisława Kostki.

Tytuł książki "Tama" jest wieloznaczny i metaforyczny - to miejsce, w którym pobitego ks. Popiełuszkę wrzucono do Wisły. "Ale to także określenie tego, że on jest od nas oddzielony jakąś tajemnicą wybrania Bożego. Tama stoi też przed historykami, którzy próbują dojście do prawdy o tej zbrodni" - mówił ks. Sochoń.

 Ks. Sochoń uczestniczył w przygotowaniu dokumentu dotyczącego posługi i męczeństwa ks. Popiełuszki, tzw. positio, wymaganego podczas procesu beatyfikacyjnego.

Ks. Jerzy Popiełuszko zostanie ogłoszony błogosławionym 6 czerwca podczas uroczystości na pl. Piłsudskiego w Warszawie, w dniu Święta Dziękczynienia.



  źródło: www.pap.pl



Wasze opinie
Nikt jeszcze nie dodał tu swojego komentarza. Bądź pierwszy !

Zobacz wszystkie komentarze do tego niusa


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Patronat Top 20 Książki Top 20 Autorzy Przyjaciele
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos