Strona główna > Przeczytaj nius

    news

Bliza o uniwersytecie

Magdalena Przychodzeń, 18.04.2015

 

Co z Uniwersytetem? - pyta Bliza, a naukowcy, myśliciele, dziennikarze, studenci biorą udział w dyskusji na łamach kwartalnika. Snują wizje, pytają, ostrzegają przed upadkiem uniwersytetu!
Dotykają tematu, który już od dawna nurtuje wielu obserwatorów szkolnictwa i uczestników wolnorynkowej gonitwy za tytułami. O czym dosadnie wyraziła się prof. Nawrocka w swoim sławnym wykładzie "Wszyscy jesteśmy przestępcami":
"Rzeczywistość na uniwersytetach określa się mianem czasów, gdy weksle zastąpiły książki. Liczy się tylko zysk i wynajdowanie nowych sposobów zarabiania pieniędzy".
Czy to już koniec estymy tej przesiąkniętej ideałami, zinstytucjonalizowanej społeczności, tworzącej podwaliny wolnej myśli, prawdy i wiedzy? Koniec pasji tworzenia, schyłek intelektu i ducha, brak inspirujących pytań i szukania na nie odpowiedzi, kompletnych krach  poważanych wartości?
A przecież, jak pisze Bater w swoim artykule "Wszystko na sprzedaż" - "Wyższa Uczelnia to był społeczny awans (...) to był uniwersytet życia, to była nobilitacja, prawdziwy mentalny awans". Wiązał się z tym nie tylko dostęp do elitarnej, wręcz "tajemnej" wiedzy, ale też cała filozofia, a nawet studencka obyczajowość - "świętowanie". Dziś ideał intelektualisty z powołania odszedł do lamusa. Warunki dyktuje rynek i nie ma to nic wspólnego z dawną romantyką i pozytywistycznym myśleniem. Opłaca się mieć papierek, aby wpisać do CV, resztę można znaleźć w internecie, a pracę licencjacką i magisterką po prostu kupić, podobnie jak dyplom. Prestiż i splendor uniwersytetu został bezpowrotnie utracony. "Niestety odpowiedź na pytanie, czy jako naród nie zmienimy się w ciemnogród, nie zależy tylko od nas samych. Odpowiedzieć powinno państwo, ale nie w sytuacji, gdy dochód na głowę mieszkańca należy do najniższych w Europie".
Dziś edukacja akademicka jest przede wszystkim usługą, produktem za który się płaci. A uniwersytet świadczy usługi edukacyjne - co podkreśla Zamojski w swoim tekście "Praktykowanie Universitas". Nie ma dziś innej edukacji jak kształcenie zawodowe, nie wspomina się nawet o "konieczności budowania ludzkiej duchowości", to takie anachroniczne i niezrozumiałe. Co najwyżej wzbudzające sarkastyczny uśmiech.
Na własne życzenie rezygnujemy z poszukiwania prawdy, która służyła społeczeństwu. Zadowoleni z praktyczności i szybkości odpowiadającej konsumpcyjnemu stylowi życia, aprobujemy ignorancję, brak zasad, niszczymy kulturę. Kulturę, budującą człowieka, przeobrażającą rzeczywistość w lepszy świat, co stwierdza Jacek Friedrich w interesującej dyskusji, przeprowadzonej przez Bartosza Filipa, pt"Kryzys jest początkiem czegoś nowego". Podkreśla jaką szkodę przynosi edukacji wyższej jej umasowienie, zatrata relacji uczeń - mistrz - nauczyciel, i to, że żaden dyplom nie chroni przed bezrobociem. Zaznacza jak wielką rolę w formowaniu studenta ma otwartość uniwersytetu, rzeczowa dyskusja bez politycznej poprawności. Na uwagę zasługują słowa:
"Człowiek żyjący w kulturze w jakiejś mierze ma poczucie ciągłości. Wie, że przed nami byli inni, którzy projektowali lepszy świat (...). Kultura buduje więź społeczną, buduje sens istnienia społeczeństwa, zapobiega wrodzonemu egoizmowi człowieka. Wyobraźmy sobie świat bez kultury i bez religii - zapewne ludzkość już dawno przestałaby istnieć".
Prof. Nawrocka dobitnie pyta w swoim tekście - "jakich obywateli potrzebuje społeczeństwo demokratyczne i jaką rolę w ich kształtowaniu może i powinien odegrać system edukacji? Czy jest w nim miejsce na szeroko pojętą humanistykę?" . Czy chodzi tylko o ten papierek, o punkty, o odbębnienie sprawy płytko i powierzchownie, bez trudu czytania, myślenia, bez kłopotu. Przyklaskujemy bylejakości, zapominamy o sferze moralnej i estetycznej. Przestajemy myśleć o tym, że "skutki podejmowanych decyzji ekonomicznych, jakże często nietrafnych, błędnych, szkodliwych, cynicznie egoistycznych, wręcz w skutkach zbrodniczych" uderzą w nas samych. W konsekwencji, ostrzega Nowosielski w artykule "Czasem i uczeni są mądrzy", następuje wyraźna "makdonaldyzacja" edukacji w myśl hasła "płać - szybko konsumuj i do widzenia!". Uniwerek to fabryka! - stwierdza Antoni Pawlak w znaczącym  "Od enklawy do fabryki". Z ironią konstatuje "Tu nikogo kultura nie obchodzi. Student płaci, student wymaga". 
Niewesoła to wizja. Ponura przyszłość humanistyki, człowieka zanurzonego w marazmie, osamotnionego, sfrustrowanego, a przede wszystkim ogłupionego. Na naszych oczach rozgrywa się wizja Baumana, w której  nic nie jest pewne, a wartości uległy przewartościowaniu. 
Odetchnijmy. Sięgnijmy do przeszłości, aby poczytać o członkach Lwowskiej Szkoły Matematycznej, którą opisał Mariusz Urbanek w swojej książce - "Genialni. Lwowska Szkoła Matematyczna", a którą przybliża czytelnikom Kuba Wojtaszczyk w swojej recenzji "Parnas Uczonych". Warto poznać naukowe legendy, ich jednostkowe historie. Bernadetta Darska prezentuje książkę "Rozmowy" Jerzego Illga, będące bezcennym dokumentem ze spotkań z Czesławem Miłoszem, Wisławą Szymborską czy Jerzym Giedroyciem. 
Nie można w najnowszej Blizie pominąć poematu "Drozd" Jorgasa Seferisa w tłumaczeniu Michała Bzinkowskiego. Dzieło jest bolesną kwintesencją naszych czasów, niemożności spotkania z drugim człowiekiem, nawiązania z nim kontaktu.  Małgorzata Major zwraca uwagę na zjawisko "aca-fana", czy fana - naukowca i jego dociekliwości dotyczącej rytuałów, wspólnot społecznych zgromadzonych wokół seriali. 
Najnowszy numer kwartalnika jest przede wszystkim głosem w dyskusji o jakości i przyszłości kształcenia. Skłania do patrzenia w przyszłość, wcale nie tak odległą, która może okazać się kompletnym "szambem" i degrengoladą. Czy uda się uleczyć kryzys? Alarm trwa!   

Co z Uniwersytetem? - pyta Bliza, a naukowcy, myśliciele, dziennikarze, studenci biorą udział w dyskusji na łamach kwartalnika. Snują wizje, pytają, ostrzegają przed upadkiem uniwersytetu!Dotykają tematu, który już od dawna nurtuje wielu obserwatorów szkolnictwa i uczestników wolnorynkowej gonitwy za tytułami. O czym dosadnie wyraziła się prof. Nawrocka w swoim sławnym wykładzie "Wszyscy jesteśmy przestępcami":


Rzeczywistość na uniwersytetach określa się mianem czasów, gdy weksle zastąpiły książki. Liczy się tylko zysk i wynajdowanie nowych sposobów zarabiania pieniędzy.


Czy to już koniec estymy tej przesiąkniętej ideałami, zinstytucjonalizowanej społeczności, tworzącej podwaliny wolnej myśli, prawdy i wiedzy? Koniec pasji tworzenia, schyłek intelektu i ducha, brak inspirujących pytań i szukania na nie odpowiedzi, kompletnych krach  poważanych wartości?


A przecież, jak pisze Bater w swoim artykule "Wszystko na sprzedaż" - "Wyższa Uczelnia to był społeczny awans (...) to był uniwersytet życia, to była nobilitacja, prawdziwy mentalny awans". Wiązał się z tym nie tylko dostęp do elitarnej, wręcz "tajemnej" wiedzy, ale też cała filozofia, a nawet studencka obyczajowość - "świętowanie". Dziś ideał intelektualisty z powołania odszedł do lamusa. Warunki dyktuje rynek i nie ma to nic wspólnego z dawną romantyką i pozytywistycznym myśleniem. Opłaca się mieć papierek, aby wpisać do CV, resztę można znaleźć w internecie, a pracę licencjacką i magisterką po prostu kupić, podobnie jak dyplom. Prestiż i splendor uniwersytetu został bezpowrotnie utracony. "Niestety odpowiedź na pytanie, czy jako naród nie zmienimy się w ciemnogród, nie zależy tylko od nas samych. Odpowiedzieć powinno państwo, ale nie w sytuacji, gdy dochód na głowę mieszkańca należy do najniższych w Europie".

Dziś edukacja akademicka jest przede wszystkim usługą, produktem za który się płaci. A uniwersytet świadczy usługi edukacyjne - co podkreśla Zamojski w swoim tekście "Praktykowanie Universitas". Nie ma dziś innej edukacji jak kształcenie zawodowe, nie wspomina się nawet o "konieczności budowania ludzkiej duchowości", to takie anachroniczne i niezrozumiałe. Co najwyżej wzbudzające sarkastyczny uśmiech.


Na własne życzenie rezygnujemy z poszukiwania prawdy, która służyła społeczeństwu. Zadowoleni z praktyczności i szybkości odpowiadającej konsumpcyjnemu stylowi życia, aprobujemy ignorancję, brak zasad, niszczymy kulturę. Kulturę, budującą człowieka, przeobrażającą rzeczywistość w lepszy świat, co stwierdza Jacek Friedrich w interesującej dyskusji, przeprowadzonej przez Bartosza Filipa, pt"Kryzys jest początkiem czegoś nowego". Podkreśla jaką szkodę przynosi edukacji wyższej jej umasowienie, zatrata relacji uczeń - mistrz - nauczyciel, i to, że żaden dyplom nie chroni przed bezrobociem. Zaznacza jak wielką rolę w formowaniu studenta ma otwartość uniwersytetu, rzeczowa dyskusja bez politycznej poprawności. Na uwagę zasługują słowa:


Człowiek żyjący w kulturze w jakiejś mierze ma poczucie ciągłości. Wie, że przed nami byli inni, którzy projektowali lepszy świat (...). Kultura buduje więź społeczną, buduje sens istnienia społeczeństwa, zapobiega wrodzonemu egoizmowi człowieka. Wyobraźmy sobie świat bez kultury i bez religii - zapewne ludzkość już dawno przestałaby istnieć.


Prof. Nawrocka dobitnie pyta w swoim tekście - "jakich obywateli potrzebuje społeczeństwo demokratyczne i jaką rolę w ich kształtowaniu może i powinien odegrać system edukacji? Czy jest w nim miejsce na szeroko pojętą humanistykę?" . Czy chodzi tylko o ten papierek, o punkty, o odbębnienie sprawy płytko i powierzchownie, bez trudu czytania, myślenia, bez kłopotu. Przyklaskujemy bylejakości, zapominamy o sferze moralnej i estetycznej. Przestajemy myśleć o tym, że "skutki podejmowanych decyzji ekonomicznych, jakże często nietrafnych, błędnych, szkodliwych, cynicznie egoistycznych, wręcz w skutkach zbrodniczych" uderzą w nas samych. W konsekwencji, ostrzega Nowosielski w artykule "Czasem i uczeni są mądrzy", następuje wyraźna "makdonaldyzacja" edukacji w myśl hasła "płać - szybko konsumuj i do widzenia!". Uniwerek to fabryka! - stwierdza Antoni Pawlak w znaczącym  "Od enklawy do fabryki". Z ironią konstatuje "Tu nikogo kultura nie obchodzi. Student płaci, student wymaga". 

Odetchnijmy. Sięgnijmy do przeszłości, aby poczytać o członkach Lwowskiej Szkoły Matematycznej, którą opisał Mariusz Urbanek w swojej książce - "Genialni. Lwowska Szkoła Matematyczna", a którą przybliża czytelnikom Kuba Wojtaszczyk w swojej recenzji "Parnas Uczonych". Warto poznać naukowe legendy, ich jednostkowe historie. Bernadetta Darska prezentuje książkę "Rozmowy" Jerzego Illga, będące bezcennym dokumentem ze spotkań z Czesławem Miłoszem, Wisławą Szymborską czy Jerzym Giedroyciem.


Nie można w najnowszej Blizie pominąć poematu "Drozd" Jorgasa Seferisa w tłumaczeniu Michała Bzinkowskiego. Dzieło jest bolesną kwintesencją naszych czasów, niemożności spotkania z drugim człowiekiem, nawiązania z nim kontaktu.  Małgorzata Major zwraca uwagę na zjawisko "aca-fana", czy fana - naukowca i jego dociekliwości dotyczącej rytuałów, wspólnot społecznych zgromadzonych wokół seriali.


Najnowszy numer kwartalnika jest przede wszystkim głosem w dyskusji o jakości i przyszłości kształcenia. Skłania do patrzenia w przyszłość, wcale nie tak odległą, która może okazać się kompletnym "szambem" i degrengoladą. Czy uda się uleczyć kryzys? Alarm trwa!   

 

Cytat prof. Ewy Nawrockiej pochodzi z przemówienia "Wszyscy jesteśmy przestępcami" z dn.17 kwietnia 2012, wygłoszonego na Uniwersytecie Gdańskim podczas konferencji pt "Wściekłość i oburzenie. Obrazy rewolty w kulturze współczesnej".



  źródło: tekst własny



Wasze opinie
Nikt jeszcze nie dodał tu swojego komentarza. Bądź pierwszy !

Zobacz wszystkie komentarze do tego niusa


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Patronat Top 20 Książki Top 20 Autorzy Przyjaciele
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos