Strona główna > Przeczytaj nius

    news

Więź nr 2

Anna Nogaj, 04.11.2015

Drugi numer „Więzi” przynosi wiele interesujących treści z życia kulturalnego, religijnego oraz społecznego. Oczywiście nie mogło zabraknąć  informacji o działaniach za naszą wschodnią granicą, tego co jest aktualnie na topie na arenie międzynarodowej, a szczególnie w rozmowach Polaków.

To nas straszą wojną, agresją Rosji, która może być wycelowana w naszym kierunku.  W takiej sytuacji na pewno wielu czytelników będzie chciało zapoznać się z treścią trzech artykułów, gdzie podejmuje się właśnie taką tematykę. Wśród nich znajduje się m.in. tekst „Trzy reżimy Putina” napisany przez Dmitrija Trawina, wyjaśniającym skrótowo, ale klarownie, politykę rosyjskiego dyktatora. Autor wskazuje na konkretne czynniki zmian  politycznych zachodzących u naszych sąsiadów. Jednym z nich są pogarszające się notowania na rynku gospodarczym, spadek popularności Putina u swoich obywateli. Trzeba więc zacząć działać troszkę inaczej, na co włodarz Rosji znajduje jak dotąd bardzo skuteczne rozwiązanie… W artykule opisane są także trzy reżimy i ich transformacje na przestrzeni lat – poczynając od pojawienia się na arenie politycznej Alaksandra Wołoszyna, poprzez Surkowa i Wieczesława Wołodina, aż do rządów putinowskich.

W kolejnym tekście, „Ruska wiosna z hakiem,”  przeczytamy m.in. o metaforze ruskiego miru, czyli o tym, jak Rosja od czasów I wojny światowej usprawiedliwia swoje niecne czyny i idzie w marszu prowadzącym imperium rosyjskie do przypomnianej poprzez Abaroinowa inscenizacji Maskarady, o propagandzie temu towarzyszącej i gruntownej zmianie polityki gospodarczej i etnicznej.  Autor artykułu pisze o przekazywaniu fałszywej wiedzy historycznej nie tylko na co dzień dzięki mediom, ale i poprzez naukę, wymyślanie historii Krymu bez Ukrainy. Nie zabrakło też wspomnienia o dążeniu Rosji do europeizacji  od rządów cara Piotra I oraz dyskursu wskazującego na Stany Zjednoczone, jako prawdziwe zagrożenie dla kraju. Pojawia się także konstatacja o procesie racjonalizacji konfliktu Rosji z Ukrainą i udawaniu przez Putina szaleńca, aby zawładnąć  Zachodem, grając zręcznie na polu polityki międzynarodowej. Chcesz wiedzieć więcej, o co chodzi Rosji? Przeczytaj te dwa teksty plus kolejny - „Czy Rosja jest potęgą militarną”?

Ciekawy tekst Andrzeja Friszke przedstawia postać Władysława Bartoszewskiego. Historia jego najważniejszych życiowych doświadczeń zaczyna się tu od 19 września 1940 r., kiedy to młody, siedemnastoletni chłopak został zagarnięty przez Niemców podczas łapanki na Żoliborzu w ramach akcji przeciwko polskim inteligentom. Po wyjściu z obozu w Auschwitz podjął działalność  we Froncie Odrodzenia Polski, zaangażował się także w Radę Pomocy Żydom oraz w więzienną komórkę Delegatury Rządu. Związany z AK pracował w Biurze Informacji Propagandy Komendy Głównej. Dużo pisał, ale jako historyk, nie gmatwając się w polityce czy jakiejś ideologii, a przy tym był bardzo konkretny i precyzyjny. Starał się nie oceniać i nie uogólniać. W taki właśnie sposób pisał o zbrodniach niemieckich, dbając o każdy szczegół. Zawsze odważny i bezkompromisowy w przekazywaniu wiedzy o represyjnej działalności władz, ingerencjach cenzury, w dokumentowaniu okupacji i powstania warszawskiego. Warto zagłębić się w tę ciekawą historię, aby poznać osobę Bartoszewskiego, albo po prostu przypomnieć sobie niektóre fakty z jego życia.

I całkowicie zmieniając temat odniosę się teraz do artykułu Aleksandra Halla. Autor pod wpływem piątej rocznicy katastrofy smoleńskiej podejmuje temat mocno narodowy, a mianowicie pisze o pogłębieniu i pęknięciu jego wspólnoty narodowej poprzez ocenę przyczyn tej tragedii. Dwie wizje prawdy i dwa obozy zwalczające się wzajemnie w dochodzeniu do niej. Raport rządowej komisji Jerzego Millera  i ustalenia Naczelnej Prokuratury Wojskowej  kontra narracja PISu. Hall przedstawia te dwa odległe od siebie zdania i kieruje swoją uwagę w stronę kondycji narodu, tej wierzącej w zamach Rosji na polskie elity. Pisze, że ci ludzie są targani sprzecznymi emocjami, mocno negatywnymi, bo wywołanymi przez myśl o współpracy polskich władz z tymi, co dopuścili się rzekomego, niecnego czynu. Poruszona zostaje też kwestia przyszłej polityki ludzi PISu i ich stosunek do naszego wschodniego sąsiada.

Odchodząc od polityki udamy się w stronę bardziej przyjazną. Kilka artykułów nawiązuje do kwestii synodalnych. W jednym z nich kardynał Christoph Schonborn odpowiada na pytania Volkera Resinga, dotyczące różnych ważkich kwestii związanych z rodziną i jej przyszłością. Mówiąc o swoim życiu z okresu dzieciństwa, wskazuje na porównanie tego, co dzieje się w konkretnej rodzinie, z tym, co wielu by chciało, aby się w niej działo, czyli zestawia ideał z praktyką. Wśród pytań, z którymi musiał się skonfrontować znalazły się m.in. takie: Czy coś się musi zmienić między normą, tradycją a nowoczesnością?, Czy rodzina jest tam gdzie mamy do czynienia z sakramentalnie zawartym małżeństwem?, Jaki wpływ ma nauczanie Kościoła na rzeczywistość i na ile można wierzyć w jego skuteczność?, Jakie było źródło lęku podczas obrad synodalnych? oraz Czy rozdarcie Kościoła w kwestii podejścia do osób opuszczonych przez partnera jest pozytywnym zjawiskiem? Te i  wiele innych zagadnień zostało przedstawionych w ciekawej rozmowie będącej aktualnie na przysłowiowym świeczniku.

Kolejna rozmowa Zbigniewa Nosowskiego z Markiem Blazą SJ dotyczy z kolei bardzo głośnego tematu - możliwości przyjmowania komunii przez osoby rozwiedzione. Dowiemy się z tego wywiadu m.in. o tym, jak wcześniej traktowano w Kościele rozwodników, jak rewolucyjna w spojrzeniu na tę sprawę jest adhortacja św. Jana Pawła II Familiaris consortio, czy też jak pod względem kulturowym, na przestrzeni wielu lat zmieniało się podejście do rozumienia małżeństwa. Ciekawe są także wątki dotyczące np.  możliwości przesunięcia granicy rozdzielającej grzeszników zwykłych od tych, którym Kościół nie może już udzielić rozgrzeszenia. A jak to jest w związku osób żyjących w białym małżeństwie? – czyli wtedy, gdy partnerzy nie współżyją seksualnie ze sobą. To tylko niektóre kwestie, a jest ich znacznie więcej. Naprawdę warto przeczytać.

Kto chce poznać charakter wspólnot katolickich w Indiach powinien sięgnąć po tekst Jacka Poznańskiego SJ: „Indyjscy katolicy nadzieją Kościoła?" Autor wskazuje  z jednej strony na rozkwit tego kościoła, wielość grup, osób duchownych, działalność społeczno-edukacyjną, a z drugiej pisze o jego słabościach, czyli chociażby zróżnicowaniu etnicznym i językowym, nierównym geograficznym rozkładzie chrześcijan. Podkreśla też, że chrześcijanie stanowią mniejszość w Indiach, a katolicyzm jest tu mocno wewnętrznie zróżnicowany, m.in. przez to, że wierni należą do trzech kościołów sui Iris posiadających własne episkopaty. Kilka zdań zostało także poświęconych kwestii akulturacji w kontekście kolonialnej przeszłości Indian i powiązania ich wiary z historią Europy.

Bardzo ciekawy jest także wielogłos na temat duchowości. Ks. Andrzej Drugała pyta trójkę swoich rozmówców mieszkających w Berlinie o współczesne poszukiwania duchowe. Przez całą dyskusję przejawia się temat duchowości, czym ona jest? Każda z trzech osób inaczej ją rozumie, inaczej odczuwa. Jedna z nich jest mocno związana z Kościołem katolickim, druga z judaizmem, a trzecia szuka z kolei inspiracji w wielu tradycjach duchowych, także dalekowschodnich. Dzięki takiemu zróżnicowaniu interlokutorów rozmowa przybiera w wielu miejscach nieoczekiwany kierunek, nabiera rumieńców.

Pojawiają się także dwa artykuły na temat okrucieństwa w sztuce. Ks. Andrzej Drugała przygląda się bliżej fotografowaniu. W sieci mnożą się zdjęcia ukazujące sadystyczne sceny, drastyczne przeżycia, chociażby te, co odnoszą się do dramatu chrześcijan żyjących na Bliskim Wschodzie. Ta sama historia dotyczy ruchów antyaborcyjnych, posługujących się taką formą w celu moralizowania ludzi. Nie brak podobnego obrazowania w  relacjonowaniu wojny „na gorąco”.  To, co się dzieje gdzieś daleko, staje się bardzo bliskie, niemal na wyciągniecie ręki. Taki jest właśnie efekt publikowania zdjęć mających coś nam powiedzieć, przekazać jakąś treść. Autor pyta o skuteczność takiej działalności i czy jest to godne pochwały? Co najważniejsze, obawia się odwrotności oddziaływania zła ukazanego w taki właśnie sposób. Czy autorzy okrutnych fotografii odnoszą sukces? Mocno wątpliwe.

Oprócz powyżej przedstawionych treści spotkamy się jeszcze z  wielością innych, równie ciekawych artykułów. Między nimi zaś znajdują się misternie wplecione wiersze oraz książkowe recenzje. Jednym słowem, solidna garść kultury i czegoś jeszcze – troszkę politykowania, socjologowania i deliberowania o ważnych tematach nurtujących współczesnego człowieka.



  źródło: Informacja własna



Wasze opinie
Nikt jeszcze nie dodał tu swojego komentarza. Bądź pierwszy !

Zobacz wszystkie komentarze do tego niusa


Pseudonim
Wpisz tekst z obrazka:

Tytuł
Treść


Nie masz jeszcze konta? Załóż je!

nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Patronat Top 20 Książki Top 20 Autorzy Przyjaciele
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos