![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Spadek Leonarda da Vinci
W poszukiwaniu zaginionych stronLeonardo da Vinci służył jako inżynier wojskowy w armii Cezara Borgii, pracował także dla księcia Mediolanu - hrabiego Lodovico Sforzy. Do niego to w jednym z listów pisał, że wynalazł broń tak straszliwą, iż boi się zapisać na papierze w obawie przed dostaniem się tego zapisku w ręce nieodpowiedzialnych ludzi. Leonardo nienawidził wojny, określał ją jako najbardziej bestialskie szaleństwo (bestialissima piazza). Mimo tego - paradoksalnie - wciąż wymyślał nowe rodzaje broni (m.in. kusze, katapulty, łodzie podwodne, helikoptery). Dlaczego? Twierdził, że jedyną rzeczą gorszą od prowadzenia wojny jest jej przegranie.
Pomysły wynalazków, szczegółowo opracowane przez Leonarda da Vinci, niejednokrotnie były za jego życia niemożliwe do zrealizowania w praktyce, z tego względu, że konieczny był najpierw rozwój fizyce, chemii i innych naukach, a także - przede wszystkim - w metalurgii. Zakłady przemysłowe Kruppa wiele zawdzięczają Leonardowi. Po 1870r. niemiecka firma wpadła w poważne problemy finansowe. Mniej więcej w tym czasie Alfred Krupp odnalazł rysunek Leonarda, ilustrujący działo odtylcowe. Wprowadzenie tego wynalazku na rynek zbrojeniowy okazało się prawdziwą rewolucją, firma odtąd szybko się rozwijała i stała się jednym z największych, o ile nie największym producentem broni na świecie. O czym traktuje książka Lewisa Perdue? Najkrócej mówiąc: Vance Erikson, geolog pracujący dla wielkiego koncernu naftowego jest jednocześnie miłośnikiem talentu (ekspertem) Leonarda da Vinci. Kiedy jego szef kupuje za grube pieniądze oryginalny Kodeks Leonarda, okazuje się, że dwie strony to falsyfikaty. Erikson wyrusza na poszukiwania zaginionych stron. Próbuje mu w tym przeszkodzić kilka fanatycznych stowarzyszeń, które chcą unieszkodliwić błyskotliwego geologa, mając w tym ukryty cel. Poza strzelaniną, w powieści znalazło się także miejsce na uczucie, bo przecież książka akcji pozbawiona wątku romansowego byłaby niepełna. Suzanne Storm, piękna, młoda dziennikarka, która przez kilka lat na łamach prasy w swoich artykułach dosłownie "zionęła" nienawiścią w stosunku do Eriksona, dochodzi do wniosku podczas konferencji, na której ekspert od Leonarda wygłasza referat, że była w stosunku do niego niesprawiedliwa. Jak to mawiają - od miłości do nienawiści tylko jeden krok - i odwrotnie jak widać też. Suzanne pomaga Vance'owi przeciwstawić się fanatykom w sutannach i rozwikłać zagadkę. W książce przeszkadza tylko pewien schematyzm. Vance'a Eriksona można bowiem śmiało określić mianem "człowieka, który się kulom nie kłaniał". Trup ściele się gęsto, ale tylko wokoło geologa. Główny bohater zazwyczaj wychodzi bez większego uszczerbku na zdrowiu. Ale w tego typu literaturze jest to jak najbardziej zrozumiałe, chociaż szczerze mówiąc mało wiarygodne. Przypomina niektóre z filmowych ról Arnolda Schwarzeneggera czy Sylvestra Stallone, gdzie wspomniani aktorzy w pojedynkę pokonywali dziesiątki przeciwników. A tutaj zwyczajny mężczyzna, który choć służył w Wietnamie, to jednak specjalistą w walce/zabijaniu/uciekaniu nie jest, radzi sobie znakomicie, często dopisuje mu ogromne szczęście. "Spadek Leonarda da Vinci" można z powodzeniem uznać za pozycję wartą uwagi. Nie bez powodu Lewis Perdue zyskał uznanie krytyków literackich i czytelników na całym świecie. W Polsce za sprawą wydawnictwa Philip Wilson, które jak na razie przełożyło dwie jego powieści (a trzecia ukaże się niebawem), dopiero zaczyna zdobywać popularność. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||