Index książek > Przeczytaj o książce

Przystanek Kostaryka


    info
Autor:
   Grażyna Obrąpalska
Wydawnictwo:
   JanKa
ISBN:
   978-83-62247-26-4
Rok wydania:
   2013
Liczba stron:
   208
Cena:
   27 zł
Kategoria:
   Dokument

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 1)

9 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Kostarykańskie pura vida


Kostaryka to malutkie państwo leżące w Ameryce Środkowej i graniczące z Nikaraguą oraz Panamą, dla wielu miejsce niezwykle kuszące swą egzotyką oraz kulturą. Nic dziwnego, że kwitnie w nim turystyka, a co za tym idzie, handel i ogólnie pojęty przemysł turystyczny. To właśnie dla odwiedzających największe miasta starają pysznić się niczym paw, czarować osobliwościami i atrakcjami, a przy okazji wyłuskać od naiwnych całkiem pokaźną ilość gotówki. Jednak o ile przyjazd do tego kraju w celu krótkiego wypoczynku wiąże się głównie z przyjemnościami, o tyle stałe osiedlenie można nazwać sporym wyzwaniem. Pani Grażyna Obrąpalska postanowiła je przyjąć. A jak wyglądało to w praktyce?

 

Przystanek Kostaryka jest publikacją trudną do przyporządkowania jednemu, konkretnemu gatunkowi literackiemu. Ktoś mógłby powiedzieć, że mamy do czynienia z reportażem. Osobiście stwierdzam, że takie określenie nie byłoby do końca trafne, jednak wcale nie znaczy, że błędne. Książka stanowi pewnego rodzaju pamiętnik, dziennik, relację z trzyletniego okresu, kiedy to autorka zamieszkiwała ten środkowoamerykański kraj, jakże odległy dla większości Polaków. Wspomniany ambiwalentny charakter gatunkowy sprawia, że otrzymujemy tekst bardzo świeży i stanowiący coś wręcz intymnego. Cechy te przemawiają za jego autentycznością i powodują, że zarówno autorka, jak i czytelnik są bliżej kostarykańskiej rzeczywistości. Obrąpalska tam żyła, mieszkała, stała się częścią społeczności, a to nie było łatwe. Właśnie to ją wyróżnia wśród innych reporterów, którzy przyjeżdżają na chwilę, robią setki zdjęć, troszkę wędrują, próbują miejscowej kuchni i starają się zrozumieć kulturę autochtonów, ażeby potem wyjechać i przywieźć dobry materiał wydawcy, który zapewne sfinansował większą część wyprawy. Ona taka nie jest. Ona doświadczała wszystkiego na własnej skórze. I to jest dużym plusem tej lektury.

 

W książce śledzimy losy Pani Grażyny i jej męża Jacka, którzy postanawiają opuścić Polskę jeszcze w latach osiemdziesiątych i zamieszkać w Stanach Zjednoczonych – miejscu, które oferowało znacznie więcej, ale stawiało także liczne wymagania. Autorka nie ukrywa, że było trudno, ale z czasem ich życie stało się nieco bardziej stabilne. W końcu małżeństwo podjęło decyzję osiedlenia się w Ameryce Środkowej. Jak twierdzi sama autorka, proces poszukiwania odpowiedniego miejsca był bardzo mozolny, ale za to dokładny. Ostatecznie w 2007 roku Państwo Obrąpalscy wybrali Kostarykę. Jak się miało później okazać, tamtejsza rzeczywistość była daleka od tej opisywanej w przewodnikach.

 

Początki były dosłownie katorgą. Małżeństwo szybko stanęło twarzą w twarz ze światem, który rządzi się zupełnie innymi prawami. Stany Zjednoczone jawiły się w tym wypadku jako raj. Pierwszym szokiem były ceny - praktycznie wszystko dwa razy droższe niż w USA. Następny problem stanowiły formalności, których załatwianie zajęło autorce aż dwa lata. Czytelnik szybko może odnieść wrażenie, że całą wewnętrzną polityką państwa rządzi chaos i absurd, a prawo zmienia się co chwilę. Niezbędny okazał się także prawnik o imieniu Pablo, który w przyszłości wielokrotnie pomagał Obrąpalskim. Zresztą autorka często zaznacza, że bez czyjejś pomocy, koneksji lub naprawdę grubego portfela (najczęściej tych wszystkich rzeczy razem) w Kostaryce nie można absolutnie nic załatwić. Są także inne problemy. Wskaźnik przestępczości w tym kraju jest bardzo wysoki, a wielu miejsc lepiej unikać. Nagle tak zachwalane przez liczne książki i przewodniki państwo odsłoniło przed Polką swoje prawdziwe oblicze. Budowa domu sprawiała wiele trudności, nie mówiąc już o kosztach. Słowo „starannie” i „dokładnie” raczej nie jest znane Kostarykańczykom. Zawsze coś się psuło i zawsze było naprawiane byle jak. Autorka sama stwierdziła, że taką mentalność i zakorzenione w niej niedbalstwo trzeba zaakceptować, albo… wybrać inne miejsce do życia.

 

Przystanek Kostaryka nie jest na szczęście jedynie utyskiwaniem. Czytelnik poznaje kraj także z tej lepszej i, trzeba przyznać, bardzo ciekawej strony. Autorka skupia się często na kondycji społeczeństwa, jego spuściźnie i kulturze. Zwraca również uwagę na istotność religii – katolicyzmu - oraz na występowanie nadzwyczaj silnych więzów rodzinnych. Znajdzie się także coś dla fanów gotowania, choć jak twierdzi sama Obrąpalska, Kostaryka może okazać się miejscem, w którym wielcy smakosze poczują się poniekąd rozczarowani. Poznamy także kilka interesujących faktów na temat handlu, zaglądniemy na miejscowe targi, spróbujemy owoców, posmakujemy kostarykańskiej kawy i alkoholi, a wszystko to z pięknym widokiem na Kordyliery. A żeby było jeszcze lepiej, wybierzemy się także w krótką podróż do Nikaragui i Panamy. Czyż nie brzmi to wspaniale?

 

Książka Obrąpalskiej jest pozycją, którą warto przeczytać chociażby ze względu na jej wyjątkowy charakter. Doświadczenia autorki opisane są w niej w niezwykle osobisty sposób i właśnie to jest jej mocną stroną, która wyróżnia ją z pośród innych publikacji z gatunku non-fiction. Lektura odkrywa przed nami Kostarykę bez złudzeń i upiększeń. Widzimy, że państwo to jest jak mieniący się w słońcu egzotyczny owoc, kuszący swą barwą i ostrym, cytrusowym zapachem, ale gdy go posmakujemy przekonamy się, że w środku jest gorzki. Właśnie dzięki tej publikacji zrozumiemy słowa autorki: Kostaryka nie jest już naszym domem, ale bez tego łatwiej jest się nią cieszyć. [s.185] Polecam.



Autor: Kamil Nowak   Data: 08.10.2013



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Grażyna Obrąpalska

Polka w Kostaryce.


Urodziła się w Szczecinie, przeważającą większość życie spędziła, podróżując po świecie. Absolwentka Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Wydała dwa tomy wierszy, jedną powieść, sporo drobiazgów literackich. Obecnie mieszka w USA, w Północnej Karolinie.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos