Index książek > Przeczytaj o książce

Powrót niedoskonały


    info
Autor:
   Marcin Bruczkowski
Wydawnictwo:
   Znak
ISBN:
   978-83-240-2454-4
Rok wydania:
   2013
Liczba stron:
   432
Cena:
   33 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

4 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Niedoskonała próba powieści


Nazwisko Marcina Bruczkowskiego znane jest głównie w środowisku osób mniej bądź bardziej zainteresowanych „japońskością”, zwłaszcza popularną, popkulturową. Jednakże „postronni” odbiorcy niewiele tracą, nie zagłębiając się w jego twórczość prozatorską. Pod koniec 2013 roku opublikowano kolejną książkę Bruczkowskiego, oczywiście z Japonią w tle – „Powrót niedoskonały”. Czyli niedoskonałą prób(k)ę powieści.

 

Nadwiślański gaijin (na okładce zapisano w języku japońskim „Visuwa kawa no gaijin”, czyli tyle co „Wisła no gaijin”), Robert Brakat, po przeszło osiemnastu latach spędzonych na Dalekim Wschodzie i okolicach wraca do rodzinnej Polski, do Warszawy. Pod mostem spotyka Japończyka, któremu – delikatnie rzecz ujmując – nie do końca udało się osiągnąć sukces w Porando. Zszokowany polskością, zmianami, które zaszły nie tylko w przestrzeni, ale i w mentalności ludzi, Robert nie potrafi odnaleźć swojego miejsca. Niepowodzenia w pracy (wpierw poszukiwania zajęcia, później liczne zmagania z informatykami i szefostwem), perypetie na ulicy, problemy z samochodem, urzędnikami, policją i kobietami, utwierdzają go w wyjściowym przekonaniu, że to nie jego przestrzeń, nie jego mikroświat. Szczęścia nie odnajdzie jednak w mitycznym, wymarzonym Tokio (czy, jak z emfazą powie, Tōkyō) oraz języku japońskim…

 

Najnowsza powieść Bruczkowskiego składa się z trzynastu rozdziałów (będących swego rodzaju dziennikiem głównego bohatera), spośród których wyłącznie jeden jest opowiadany z perspektywy Hattoriego, Japończyka znalezionego przez Brakata pod mostem. Opowieść, która rozpoczyna się 12 marca 2005 roku w niedzielę, a kończy 16 lipca 2005 roku w sobotę, jest w zasadzie zapisem poszukiwań własnego miejsca, próbą odnalezienia się w przestrzeni i języku, które porzuciło się kilkanaście lat wcześniej. Bruczkowski, wybierając skądinąd interesujący temat, słusznie nie ucieka od stereotypowości. Wręcz przeciwnie – konstruuje powieść na fundamencie uproszczonych wycinków rzeczywistości. I mogłaby powstać wielowymiarowa powieść, gdyby nie fakt, że autor w żaden sposób nie weryfikuje stereotypów, nie stara się podejść do nich krytycznie, ale bezrefleksyjnie wykorzystuje uprzedzenia, klisze (także językowe), powtarzane błędy i pomyłki w stosunku do „obcego” narodu. Ale – co istotne – „obcym” narodem jest w „Powrocie niedoskonałym” tyleż Japonia, ile Polska. Owszem, Polacy w oczach Roberta Brakata są grupą ignorantów, dla których Japonia to kraj gejsz i samurajów oraz kapsułkowych budynków, mangi i anime oraz prozy Murakamiego Harukiego. Nieustannie żali się, jak to nowo poznana Polka czy właśnie spotkany Polak wpada w ekscytację na dźwięk słowa „Japonia”, objawiającą się słowotokiem przesiąkniętym stereotypami krzywdzącymi i/lub upraszczającymi japońską kulturę. Tymczasem nie dostrzega, że nieustannie sam odnosi się lekceważąco w stosunku do Polaków – szydzi, kpi, żali się, narzeka, wytyka błędy i mankamenty. Bo nie potrafi wyjść poza schemat myślenia o Polsce jako kraju komunistycznym. Wyjechał w 1986 roku, dlatego też rodzinny kraj dla niego to PRL. Wszystko, co tu przeżył, wiąże się z jego dzieciństwem i wczesną młodością, toteż często powraca myślami do tych momentów i konfrontuje współczesność ze wspomnieniem.

 

Niekończące się porównywanie dwóch różnych przestrzeni i dwóch różnych czasów (nie tylko samo „tutaj” i „w Azji”, ale: „tutaj dziś” kontra „tutaj dawniej”, kontra „w Azji dawniej”, kontra „w Azji dziś”! – mamy zatem do czynienia z multiplikacją czasoprzestrzeni) powoduje, że Robert będzie poszukiwał zapisanych wydarzeń i wspomnień w miejscach i ludziach. Wielką lekcją pokory (z której bohater nie wyciągnie zbyt wielu wniosków) okaże się odkrycie, że i miejsca, i ludzie się zmieniają. Nic nie może być stałe i niezmienne, bo świat jest tworem dynamicznym. Ale im głębiej Brakat wchodzi w polską i japońską przestrzeń, tym bardziej czytelnik odczuwa znużenie i zniechęcenie pseduomądrościami oraz nierzadko żenującymi przygodami głównego bohatera.

 

„Powrót niedoskonały” to słaba powieść. Napisana z kiepskim poczuciem humoru, językiem przeciętnym, stylizowanym na inteligencki i jednocześnie żartobliwy. Licha narracja na domiar złego została ozdobiona onirycznym wachlarzem – każdy z rozdziałów kończy się snem Roberta, a wykładnię kilku z nich (sic!) podaje autor w niedoskonałym „poksiążkowiu”. Niby miało być nieco surrealistycznie (sny), niby inteligentnie i dowcipnie, ale zabrakło dobrego warsztatu pisarskiego, polotu, pomysłowości i nawet nie tyle wyjścia poza schematyczność, ile próby jej przełamania.

 



Autor: Luiza Stachura   Data: 21.02.2014



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Marcin Bruczkowski

Gaijin


Ur. 1965 r. w Warszawie.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos