Index książek > Przeczytaj o książce

Deliryczny Nowy Jork


    info
Autor:
   Rem Koolhaas
Wydawnictwo:
   Karakter
ISBN:
   978-83-62376-39-1
Rok wydania:
   2013
Liczba stron:
   360
Cena:
   69 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

10 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 1)

10 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Zrozumieć chaos


Od setek lat ludzie budowali miasta. Były to mini-arkadie, które powoli się powiększały i multiplikowały. Wchłaniały coraz to większe obszary. Miejsca te wabiły swą wielkością, siłą i potencjałem. Tam była praca, tam było schronienie. Obietnica prosperity. Wraz z rozwojem technologii i stosowaniem lepszych materiałów coraz bardziej onieśmielały potencjalnych wrogów i przyciągały niczym magnes spragnionych lepszego życia. W końcu metropolie zaczynały stawać się symbolem naszych marzeń. Przestawała się liczyć jedynie ich funkcja. Za stalą i betonem kryła się idea. Sny przeistaczały się w jawę. Budynki nazywano organami, a ulice - arteriami. Perfekcyjny organizm. Rem Koolhaas postanowił zaglądnąć do jego wnętrza, biorąc na stół największego przedstawiciela gatunku - Nowy Jork.

 

Książka Deliryczny Nowy Jork jest manifestem Manhattanu. Autor analizuje w nim zjawisko manhattanizmu - teorii życia w mieście, którego fundamentami są nasze aspiracje. Opisuje on Nowy Jork jako metropolię stanowiącą chaos kontrolowany, w którym dominuje Kultura Zagęszczenia. Stara się także odnaleźć w niej punkty wspólne, doszukać się koherencji w niezwykle heterogenicznej strukturze. Obecnie to twór posiadający wiele twarzy, pozbawiony jednorodnej tożsamości. Głównym celem jest łączenie ze sobą sprzeczności. Sam Koolhaas nazywa całą aglomerację archipelagiem setek różniących się od siebie wysp. Już od samego początku jego istnienia właśnie tą zasadą kierowali się architekci. Później nie mieli wyboru. Manhattan, nim stał się betonowym, sięgającym nieba ucieleśnieniem ludzkich snów i fantazji, służył za ogromne pole doświadczalne. Był utopią już od momentu swego istnienia, ale co ciekawe, utopią, która stała się rzeczywistością.

 

Na samym początku poznajemy genealogię Nowego Amsterdamu. Był on dziczą. Nowo przybyli "ludzie cywilizowani" odkupywali ziemie od miejscowych za przysłowiowe grosze. Niejednokrotnie transakcje opierały się na bardzo lichych podstawach prawnych (Jak przestrzegać prawa w świecie, które go nie zna?). Z czasem kolejne tereny zagospodarowywano. Aby rozbudowa przebiegała w sposób zaplanowany i w miarę przewidywalny na mapę zdecydowano się nałożyć Siatkę. Jakiekolwiek zmiany mogły zachodzić tylko w obrębie wyznaczonych kwartałów. Dotyczyło to również budowy domów. W tym momencie można dostrzec, że Siatka miasta stanowiła próbę podporządkowania sobie natury i jej całkowitego dostosowania do ludzkich oczekiwań. Takie podejście reprezentuje także współczesny Manhattan. Jego kształt i charakter (różnorodność) zostały sprecyzowane jeszcze zanim zaczęto go budować. Rem Koolhaas daje nam wgląd w niezwykle fascynująca historię Nowego Jorku. W ten sposób pozwala czytelnikom zrozumieć jego obecny kształt. Manhattan to arena postępu (s. 15). Nikt nie zaprzeczy. Jednak postęp opiera się na wielu eksperymentach. Polem doświadczalnym okazała się Coney Island. Na niej rozwijała się całkiem nowa forma rozrywki, a co za tym idzie również technologia. Na wyspie testowano wszystko, co później zaimplementowano Manhattanowi. Tam deformowano świat realny i naginano go do granic ludzkich marzeń: Istnienie Metropolii prowadzi do Niedoboru Rzeczywistości. Coney Island pozwala go uzupełnić za pomocą wielu rzeczywistości sztucznych (s. 71). Co ciekawe, ten syntetyczny świat (często zbudowany z tandetnych materiałów) okazał się jednym z najważniejszych fundamentów współczesnego Nowego Jorku. Całe to Umiłowanie Sztuczności dało początek wieżowcom, czyli definicji prawdziwej Metropolii.

 

Wieżowiec jest najistotniejszym elementem idei miasta przedstawionej w tej książce. Jego koncepcja była momentem, gdy z iskier narodził się ogień. Najpierw mały, ale potem przewyższający wszystkie inne. Jego blask hipnotyzuje, przyciąga spragnionych światła i ciepła. Drapacz chmur jest odzwierciedleniem sztuczności znanej z Coney Island. Autor krok po kroku stara się opisać odbiorcom znaczenie tej budowli. Dla człowieka jest ona spełnieniem snów – momentem, gdy może tworzyć nowy świat (świat w świecie) oraz usuwać ograniczenia. Każde piętro stanowi inną, niezależną, iluzoryczną rzeczywistość, której kształt jesteśmy w stanie duplikować (limitem jest tylko niebo). Powstają oddzielne enklawy, które razem zmieniają Manhattan w chaotyczny twór. Wnętrze i zewnętrze zostają rozdarte, harmonię się odrzuca. Jedynym łącznikiem jest winda – urządzenie dające możliwość natychmiastowej ucieczki do innych realiów. Tak oto wieżowiec staje się "symbolem niestabilności" oraz, jak nazywa go sam Rem Koolhaas, Antymonumentem - obiektem ideowo "pustym", ponieważ manifestującym jednie swój ogrom.

 

Na podstawie publikacji Koolhaasa Manhattan bez wątpienia należy uznać za osobną kulturę. To coś tak osobliwego, że stanowi wręcz oddzielne państwo. Ktoś powie, iż zachłysnąłem się tym ogromnym miastem, jego sztucznym, kuszącym światłem. Jednak po przeczytaniu każdy przyzna mi rację. Nowy Jork jest niezależnym bytem samemu sobie wyznaczającym kolejne granice, a następnie je przekraczającym. Określenie "amerykańska kultura" tutaj nie wystarcza. To świat, w którym definiuje się nowe miejskie normy obyczajowe [s. 151] (hotel Waldorf-Astoria jako Dom). Świat ten musi się permanentnie zmieniać, unowocześniać, aby nadal był atrakcyjny. W przeciwnym razie elementy niepożądane zostaną zrównane z ziemią i zastąpione czymś bardziej majestatycznym (Nowy Waldorf-Astoria jako Wieżowiec). Jedno miejsce zapewnia wszystko, czego potrzebujesz (Pionowa Schizma oraz koncepcja Miasta pod jednym dachem Raymonda Hooda). Cała ta rzeczywistość jest do twojej dyspozycji. Pragniesz odrobinę "nowoczesnej klasyki" pozbawionej swych dawnych wad? Będzie Ci dana (utopia retroaktywna na przykładzie Rzymskich Ogrodów Murraya). Chcesz obcować z naturą? Proszę bardzo (Central Park, pergole Corbetta). Niemożliwe nie istnieje. Ostatecznie dochodzimy do wniosku, że to nieustanne przekraczanie kolejnych granic i wyzwalanie architektury tworzy rzeczywistość tak doskonałą, że jedynym problemem staje się niedoskonałość samej istoty ludzkiej.

 

Na samym końcu warto wspomnieć o jakości wykonania opisywanej książki. Czytelnik znajdzie w niej mnóstwo zdjęć, szkiców i obrazków nawiązujących do treści. W razie potrzeby opatrzone są one odpowiednim podpisem, w którym znajdziemy dodatkowe informacje i objaśnienia. Publikację wydrukowano na wysokiej jakości papierze. Typografia oraz sposób numeracji stron również prezentują się znakomicie. Trzymając w dłoni Deliryczny Nowy Jork mamy świadomość, że jest to naprawdę solidna (dosłownie i w przenośni) lektura. Biorąc pod uwagę zarówno treść, jak i wykonanie, książka zdecydowanie warta jest swojej ceny.

 

Niezwykła diagnoza, jaką stawia Rem Koolhaas zmusza nas do spojrzenia na miasto, a co za tym idzie także na człowieka, w kompletnie nowy sposób. Autor sprawia, że w głowach odbiorców rodzą się pytania dotyczące nas samych. Drapacze chmur nie powstają samoistnie. Ich kanwa ma początek w ludzkich głowach. Rodzi się więc pytanie, jakie są nasze pragnienia. Do czego dążymy? Czemu i komu chcemy dorównać? Czy to jeszcze progres, czy już nasze wybujałe ego? Śledząc kolejne historie coraz to większych i donioślejszych budowli oraz osób, które je tworzyły, odnajdujemy odpowiedzi, poznajemy wielkie umysły (m.in. Corbett, Hood, Murray, Ferriss, Todd, Dali, Le Corbusier), które dokonywały niemożliwego, łączyły elementy potencjalnie nie do scalenia, z chaosu wydobywały piękno, ze snów budowały nową rzeczywistość. Oto historia Miasta i jego Twórców. Historia naszego umysłu i marzeń.



Autor: Kamil Nowak   Data: 23.02.2014



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Rem Koolhaas

Wielki teoretyk świata architektury


Urodził się w 1944 roku. Słynny holenderski architekt, urbanista i teoretyk architektury. W 1975 roku założył, wraz z kilkoma innymi architektami, Office for Metropolitan Architecture (OMA). W 2000 roku zdobył nagrodę Pritzkera. W 2008 roku został zaproszony do dwunastoosobowej grupy refleksyjnej Unii Europejskiej zwanej „Radą Mędrców”. Jest m.in. współautorem liczącej ponad tysiąc stron książki pt. S, M, L, XL, a także pracy Project Japan. Metabolism Talks.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos