Index książek > Przeczytaj o książce

Czy jeszcze warto rozmawiać?


    info
Autor:
   Jan Pospieszalski
Wydawnictwo:
   Wydawnictwo M
ISBN:
   978-83-7595-329-9
Rok wydania:
   2011
Liczba stron:
   100
Cena:
   22 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

9 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Reflektor w mrok


W książce wydawnictwa M Czy jeszcze warto rozmawiać?, w której trzej panowie Jan Pospieszalski, Paweł Nowacki oraz Maciej Pawlicki odpowiadają na pytania Sylwii Krasnodęmbskiej znajdziemy zapis bardzo ciekawej i ważnej rozmowy. Poruszane są w niej sprawy związane z ideą programu publicystycznego Warto rozmawiać, a przy okazji wiele innych kwestii obyczajowych, cywilizacyjnych, społecznych i politycznych, będących centralnym punktem rozważań i poszukiwań w kolejnych odcinkach. Oprócz wspominania o tym, co dzieje się aktualnie na świecie i w kraju , autorzy eksplorują także czasy ostatniego półwiecza, kładąc nacisk na historię, czy raczej na kondycję ówczesnego człowieka, który musiał się jakoś ukonstytuować w zastanej rzeczywistości, dać świadectwo, co niektórym niestety sprawiało wiele trudności, inni zaś zapłacili za prawdę wielką cenę, często cenę własnego życia. O tych właśnie sprawach mówi się niewiele, a jeżeli już to nie zawsze przedstawione są w świetle prawdy. Ideologia zakłamania i relatywne podejście do wielu spraw w ostatnim półwieczu stało się przykrym faktem, a ludzie marionetkami poruszanymi sznureczkami w takt melodii jaka akurat jest odgrywana na arenie politycznej. Jednostka jest pomijana, zwykły szary człowiek w ogóle niezauważany, a to co dobre i szlachetne nie ma szans w walce ogólnie przyjętym pojęciem dobra i tolerancji. Ta ostatnia stała się przyzwoleniem, z hurraoptymistycznym przylaskiem, dla tego co nie mieściło się do tej pory w kanonach moralności i humanizmu, cicha zgodą na to co nowe z równoczesnym rezygnowaniem ze swojego zdania i tego co uświęcone tradycją. Zapomina się, że tolerancja wtedy jest prawdziwa, kiedy po prostu akceptuje się, ale nie zgadza z tym, co nie powinno mieć miejsca w rzeczywistości, co wtargnęło siłą w ustabilizowane dotąd życie i domaga się nowego prawa dla siebie. Chwała więc za to Janowi Pospieszalskiemu i ludziom tworzącym z nim zgrany zespół w przygotowaniach programu. Tym, co pewnego dnia postanowili stworzyć program telewizyjny, gdzie można by wypowiedzieć się na różne tematy, szczególnie te pomijane i przekłamywane.

   W pierwszej części książki otrzymujemy informację o tym, jak ta inicjatywa się rodziła i jak ewoluowała. Na początku w TV Puls było Studio otwarte, funkcjonujące od 2001 r., w którym pojawiło się zielone światło dla tzw.„niewygodnych” tematów. Stało się to po aferze Rywina, kiedy media publiczne rozszczelniły się, a prezesurę objął Jan Dworak. Dla Studia otwartego zamknięto drzwi, natomiast dzięki staraniom niektórych ludzi, np. Macieja Pawlickiego (jego producenta), nowy program Warto rozmawiać mógł trafić do Telewizji Polskiej. Potrzebna była osoba, która nie była jeszcze dość rozpoznawalna w świecie mediów, ktoś kto ma świeże spojrzenie na politykę, kto nie jest przesiąknięty publicystyką. Taką osobą okazał się Jan Pospieszalski, mający już ciekawy epizod telewizyjny (1994-1997) w programie Swojskie Klimaty, ale był to magazyn utrzymywany w innych klimatach niż polityczne, bo rozrywkowo-lifestylowych. Oczywiście, poprowadzenie trudnych rozmów było czymś bardzo wymagającym, przede wszystkim wiedzy i ogromu pracy, jaką trzeba było włożyć w przygotowanie do każdego odcinka. Poprzeczkę podwyższały czynniki zewnętrzne; liczne przeszkody stawiane przez ludzi mediów, zarzucanie, że nie trzymają się standardów, jakich przecież nota bene wcale nie było i nie ma. Pospieszalski i ludzie współtworzący program parli jednak odważnie do przodu, kierując reflektor w najgłębszy mrok, konfrontując ze sobą ludzi, którzy wypowiadali się do tej pory niekonfrontowani. Głównym ich zadaniem stało się docieranie do źródła prawdy, bez względu na konsekwencje i publiczną opinię. Na przestrzeni siedmiu lat trwania programu na antenie zanotowano wiele przykładów, kiedy zaproszeni goście, chociaż byli po przeciwnej stronie „barykady”, wychodzili spełnieni, mając satysfakcję z tego, że udało im się powiedzieć co myślą i że wzięli udział w realnej rozmowie. Autorzy wyliczają tu m.in. takie nazwiska, jak: Waldemar Kuczyński, Jan Turnau, Joanna Senyszyn, Izabela Jaruga-Nowacka czy Kinga Dunin. Także nie jest prawdą zarzucany im subiektywizm, partyjność i nie szanowanie zdania strony przeciwnej. Nie byli też tendencyjni (kolejny zarzut), gdyż jak mówi Maciej Pawlicki, nie brnęli na oślep do celu, tylko szukali odpowiedzi na trudne kwestie, prawdy jakiej nie znali często przed programem. A tych ważkich tematów była cała masa, wśród nich należy wspomnieć choćby o kwestii nieobecności żołnierzy wyklętych szkolnych podręcznikach, o katastrofie smoleńskiej, ustawie żłobkowej i systemie informacji oświatowej, walce z korupcją, okultyzmie w filmach, antykoncepcji, przestępczości wśród dziewcząt, o Polakach ratujących Żydów podczas powstania warszawskiego, o wietnamskich służbach bezpieczeństwa w Polsce, lustracji czy ważnym problemie związanym z transplantacją. W każdym z programów zawsze przedstawiane były racje dwóch stron, szeroko komentowane, bez stronniczości. Aby każda z prowadzonych rozmów mogła być interesująca ale i pouczająca dla widza, Maciej Pawlicki opracował cztery zasady pomagające nie tylko uporządkować przygotowania do następnych odcinków, ale uczynić je wartościowymi. Pierwsza z nich to Zasada sporu (dobór gości bardzo dobrych merytorycznie, umiejących polemizować), druga Zasada „co mnie to obchodzi” (zmusza do rozmowy na tematy interesujące przeciętnego człowieka, następna to Zasada świadka – (konieczność uczestnictwa w programie kogoś, kto brał czynny udział w konkretnych wydarzeniach, sytuacjach), i ostatnia - Zasada gwiazdy (obecność wśród gości osoby przykuwającej uwagę publiczności). Jednym słowem, ludzie odpowiedzialni za Warto rozmawiać podeszli do inicjatywy z sercem, uważając że nie da się oddzielić interesu społecznego od prawdy. Stąd też wielu ludzi widziało w nich tych, którzy są ostatnią deską ratunku, podczas gdy do tej pory wszystkie dostępne środki zawiodły i pozostała bezradność wobec wielkich koncernów, korporacji, jednym słowem, wobec niesprawiedliwości. Tym, co zarzucali twórcom programu brnięcie w politykę, trzeba przypomnieć, że oprócz niej, na scenie, pojawiało się dużo tematów społeczno-obyczajowych. Rozmowa o nich pomagała zrozumieć wiele rzeczy, o których po prostu nigdy się nie mówiło, albo mówiło ale w inny sposób, czy zdecydowanie za mało. Dzięki konstruktywnym konfrontacjom postaw ludzie mogli dowiedzieć się więcej o swoich prawach, o instytucjach w jakich mogą poprosić o pomoc czy po prostu zobaczyć, że zawsze jest szansa poprawy swojej sytuacji.

   W książce przedstawione są także w skrócie postaci współtworzące program od momentu powstania po czas ostatniego odcinka z dnia 22 grudnia 2011 roku, np. Karol Wojteczek, Jarek Wróblewski, Rafał Dutkiewicz, Arek Gołębiowski, czy Piotr Semka. Każdy z nich wniósł coś (bez)cennego ale i wiele się nauczył podczas pracy zespole. Ich zaangażowanie nie poszło na marne mimo wielu perturbacji, jakich byli świadkami, ale poszerzyło ogólnodostępną społeczną debatę o nowy, mocny głos. Dali świadectwo, że nie należy unikać trudnych pytań i zaciemniać rzeczywistości. Starali się oddać możliwie najpełniejszy obraz faktów, a do widza należała już odpowiedź na przedstawione kwestie. Bardzo ważne są takie głosy, bo nieraz wystarczy choćby iskra światła w miejscach spowitych całkowitą ciemnością, aby dać impuls do działania, do zmiany sytuacji. Dlatego… warto rozmawiać. Mimo wszystko.



Autor: Anna Nogaj   Data: 01.03.2014



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    fragment

fragment wstępu

    autor
Jan Pospieszalski

Tropiciel prawdy



Ur. 1955 r. w Częstochowie. Żonaty (od 1978 z Marią z domu Bielunas), ma dwoje dzieci (Franciszka i Barbarę). Jego pasją jest muzyka - Pierwszy zespół muzyczny Niedzielna Szkółka Ojca Stanisława założył w liceum plastycznym. Miał też ciekawy epizod z Czerwonymi Gitarami, gdzie zastępował w 1976 Ryszarda Kaczmarka. Współpracował też z duetem fortepianowym  Marek i Wacek. Basista i menager zespołu Voo Voo. Komponował wiele piosenek religijnych a takze muzykę fimową. Wespół z innymi woaklistami skomponował i nagrał płytę Osiem Błogosławieństw, wydaną z okazji wizyty papieża w Polsce.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos