Index książek > Przeczytaj o książce

Przestrzeń pisma. Komputery, hipertekst i remediacja druku


    info
Autor:
   Jay David Bolter
Wydawnictwo:
   ha!art
ISBN:
   978-83-64057-41-0
Rok wydania:
   2014
Liczba stron:
   276
Cena:
   37 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Pismo zmienia się z nami


Książki. Powszechnie uważane za źródło wiedzy i rozrywki. Czytane od setek lat. Pasjonują i przerażają. Zachwycają i zawodzą swych czytelników. Kochane, traktowane niemal ze czcią, a innym razem palone, darte, wyrzucane na śmietnik. One nas ukształtowały. To dzięki nim obecnie jesteśmy, kim jesteśmy. Jednak ich forma, a także rola, ulegała ciągłym zmianom od samego początku istnienia pisma. Kiedyś były zwoje papirusu, później kodeks. W końcu Gutenberg wyznaczył całkowicie nową ścieżkę. Wynalezienie druku na nowo zdefiniowało przestrzeń pisma. Sprawiło, że tekst był czytelny, zrozumiały i co najważniejsze - dostępny dla mas. Stan ten utrzymuje się do dziś, jednak bardzo możliwe, że już niedługo. W tym momencie stoimy na progu wielkich zmian. Zmian, które Jay David Bolter przewidział już na początku lat dziewięćdziesiątych i opisał w swej książce pod tytułem Przestrzeń pisma. Gdy teraz sięgniemy po jego pracę, z pewnością zadziwi nas trafność jego słów. Jednak to nie o przeszłość pisma tutaj chodzi, choć ta jest równie istotna, ale o jego przyszłość, w której autor dostrzega punkt zwrotny, jeszcze bardziej istotny dla ludzkości niż wynalazek Gutenberga.

 

Jak twierdzi sam autor, dzisiaj żyjemy w późnej epoce druku. Należy tutaj zaznaczyć, że słowo "późna" wcale nie odnosi się do jej końca. Zwiastuje jednak pewne daleko idące przemiany w przestrzeni pisma. Jay David Bolter modyfikacje te nazywa remediacją. W tym wypadku słusznie zauważa, że dzisiaj słowo nie jest już tak trwałe, jak kiedyś. Przyczyną takiego zjawiska jest przenoszenie tekstu na nową "płaszczyznę" jaką jest ekran komputera. Obecnie można jeszcze do tego dodać tablety, smartfony, czytniki ebooków i inne podobne urządzenia. Są one nowymi narzędziami umożliwiającymi komunikację. Elektronika sprawia, że sama książka, medium używane od lat, staje się niematerialna. Odbiór treści w formie elektronicznej powoduje tworzenie się nowej grupy czytelników o niespotykanych dotąd oczekiwaniach. Zapotrzebowanie na e-tekst wpływa na powstawanie kolejnych rynków zbytu, które będą mogły spełnić oczekiwania swoich potencjalnych klientów. Coraz częściej zauważalna jest pewna prawidłowość: Tekst w popularnych publikacjach nie jest już ich głównym elementem. Musi on konkurować z obrazem, który nie stanowi już zwykłego uzupełnienia informacji opisywanych za pomocą słów, ale staje się elementem zastępującym sam tekst. Dzieje się tak dlatego, że obraz szybciej przemawia do czytelnika. Tym samym zyskuje on dodatkowe walory, a słowo je traci, staje się wręcz zbędne. W tym wypadku druk okazuje się medium dodatkowym i ustępuje miejsca komputerowi (medium podstawowe). Dzieje się tak, ponieważ [t]o cyfrowe media kształtują dziś książkę drukowaną (s. 14). O ile publikacja drukowana była zwykle utożsamiana ze swego rodzaju standaryzacją, tak Internet jest dziś jej zaprzeczeniem. Użytkownicy sieci wypierają się kulturowego i językowego ujednolicania. Ludzie preferują odczytywanie treści na poziomie asocjacji, gdyż podobnie funkcjonuje ich mózg. Hipertekst właśnie odzwierciedla takie nielinearne myślenie, ponieważ daje wiele możliwości, tworzy wiele ścieżek. Umożliwia czytanie i poznawanie tekstu na zasadzie skojarzeń. Innymi słowy jest to czytanie (a także pisanie w przypadku autorów) wielotorowe, w którym istnieje więcej zakończeń, więcej możliwych biegów wydarzeń. Lektury hipertekstowe angażują czytelnika w proces tworzenia fabuły. Jest on odpowiedzialny za dalsze kształtowanie tekstu. Dlatego, że fabuła nie jest linearna, naturalna przestrzeń tego tekstu jest naruszona. Odbiorca, w zależności od swojej decyzji, musi opuścić niektóre strony, aby treść pozostawała koherentna. Taka awangarda często postrzegana jest w sposób negatywny, ponieważ odchodzi od tradycji. Ale w dzisiejszych czasach tradycja przestaje powoli mieć znaczenie. Dochodzi do jej powolnej unifikacji i, w końcu, asymilacji. Jednakże, nie zwiastuje to całkowitej zagłady książek. Bolter zaznacza, iż (…) elektroniczny hipertekst nie jest wcale końcem druku, jest natomiast jego remediacją. Książka w formie drukowanej nadal postrzegana jest przez większość jako pierwowzór, doskonała forma prezentowania tekstu. Ale z biegiem czasu nabiera ona znamion przedmiotu wyjątkowego, będącego pewnym wyznacznikiem prestiżu i wyższej wartości, zarezerwowanego dla czytelniczych freaków. Czy naprawdę trudno jest sobie wyobrazić e-booki jako produkty dominujące na rynku wydawniczym? Przecież prasa już ma poważne problemy ze znalezieniem odbiorców. Nakłady są coraz niższe. Periodyki przenoszą się do sieci, podobnie i książki. Pytanie tylko, kiedy rozpocznie się nowa epoka. Już nie druku, a komunikacji na poziomie wirtualnym.

 

Im dłużej czytamy Przestrzeń pisma, tym bardziej zadziwia nas fakt, że autor wszystko to przewidział już w 1991 roku, kiedy to jego książka po raz pierwszy ujrzała światło dzienne. Jest ona niezwykłym studium nie tyle pisma i jego przestrzeni, co samej kultury i jej kondycji. Bo to właśnie przekształcenia kulturowe i cywilizacyjne mają tutaj ogromne znaczenie. Działa to jednak w dwie strony: przestrzeń pisma oraz jej remediacje powodują, że modyfikacjom ulega także sama kultura i cywilizacja, do której to pismo należy. Trzeba jeszcze zaznaczyć, iż publikacja Jaya Davida Boltera bez żadnych wątpliwości jest lekturą niezwykle pouczającą i proroczą, ale jednocześnie wymagającą od czytelnika dużego skupienia i znajomości licznych zagadnień z zakresu literatury. Jednak bez względu na to, Przestrzeń pisma jest zdecydowanie warta naszej uwagi. Rzadko można znaleźć na polskim rynku wydawniczym takie smaczne kąski. Tym bardziej zainteresowanym tematem gorąco polecam ten tytuł i odsyłam do najbliższej księgarni.



Autor: Kamil Nowak   Data: 06.06.2014



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Jay David Bolter

Badacz hipertekstu i przestrzeni pisma


Jay David Bolter (1951), profesor Georgia Institute of Technology, klasyk badań nad nowymi mediami, teoretyk hipertekstu, a także współtwórca (razem z m.in. Michaelem Joyce’em) programu Storyspace – doskonałego, pionierskiego narzędzia do tworzenia hipertekstów. Jest autorem klasycznych książek z dziedziny nowych mediów, m.in. Człowiek Turinga. Kultura Zachodu w wieku komputera (1984; wyd. polskie 1990), Przestrzeń pisma. Komputery, hipertekst i remediacja druku (1991, II wyd. 2001) oraz Remediation: Understanding New Media (wraz z Richardem Grusinem, 1999) i Windows and Mirrors: Interaction Design, Digital Art and the Myth of Transparency (wraz z Diane Gromalą, 2003).




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos