![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Przepaść
Wciągająca historia zwyczajnej rodzinyNicholas Evans zasłynął już z tego, że w swoich książkach porusza ważkie kwestie. Jego najnowsza powieść "Przepaść" zaczyna się dość przeciętnie i niewiele wskazuje na to, że mocno wciągnie Czytelnika. Ot, dwóch narciarzy przypadkowo znajduje w górach zamarznięte zwłoki kobiety. Okazuje się, że to Abigail Cooper, osoba od dłuższego czasu poszukiwana przez policję. Poznając jej rodziców - Sarę i Benjamina, cofamy się o kilka lat, gdzie czeka na nas historia pozornie szczęśliwej, przeciętnej amerykańskiej rodziny.
Pierwsze co skłania do refleksji to problem rutyny w małżeństwie. Kiedy mija okres zauroczenia, zafascynowania drugą osobą, gdy główną rolę w związku zaczyna odgrywać zwyczajność, a miejsce początkowego płomiennego uczucia zajmuje przyzwyczajenie, trzeba uważać, żeby coś, co budowało się przez długie lata nie rozpadło się w krótkim czasie. Bywa, że potrzeby i oczekiwania partnerów z biegiem lat znacznie zaczynają się różnić. Bywa, że jedno w drugim zaczyna dostrzegać coraz więcej irytujących wad, które wcześniej nie miały jakiegokolwiek znaczenia. Gdy małżeństwo się rozpada, w większości przypadków nie jest to wina tylko jednej ze stron. Istotną kwestią, może nie najważniejszą, ale mającą spore znaczenie dla trwałości związku jest kwestia spojrzenia na seksualność. Miłość i utrwalający, cementujący ją seks. Jeśli go zabraknie, trudno będzie zachować uczucie na długie lata. Gdy przykładowo mężczyzna odczuwa potrzebę częstych kontaktów, a kobiecie wystarczy taka forma bliskości raz na miesiąc, to naturalnym jest, że dochodzi do oddalenia w aspekcie psychicznym. Pojawia się gniew, żal, frustracja. Na przykładzie bohaterów "Przepaści" można stwierdzić, że obie strony są winne rozpadowi związku. Która z nich w większym stopniu, Czytelnik oceni sam. Jeśli dla Bena seks odgrywał ogromnę rolę, to powinien się po stokroć zastanowić, zanim związał się węzłem małżeńskim z kobietą, która akurat nie miała tak dużych potrzeb. Z drugiej strony jeśli Sara naprawdę kochała Bena, a niemal wszystko na stronach powieści na to wskazuje, nie czuła odrazy do tego mężczyzny, wręcz przeciwnie, to powinna częściej spełniać małżeński obowiązek, nawet jeśli nie dawał jej przyjemności. Bo przecież w związku trzeba szukać kompromisów, zrozumienia dla drugiej osoby, a nie tylko egoistycznego patrzenia na własne potrzeby. I ten egoizm dotyczy Sary, Bena, ale także ich córki Abbie. Rozpad małżeństwa jest bez wątpienia trudny dla wszystkich, również dla dzieci. Abbie, gdy ojciec odchodzi by związać się z inną kobietą, wpada w furię i nie dociera do niej, że nie czuł się szczęśliwy, że może miał powody, żeby podjąć takie a nie inne kroki. Zresztą jej wzburzenie jest histeryczne, nieuzasadnione. Ben jeszcze wielokrotnie będzie szukał z dziewczyną kontaktu, chcąc ułożyć sobie z nią przyjacielskie relacje. Bo przecież nadal ją kocha. Ale to do dziewczyny nie dociera. Na obronę można powiedzieć tylko tyle, że znajduje się w okresie dojrzewania, który w jej przypadku charakteryzuje się wybitnym buntem. Jej brat - Josh - wykazuje więcej zrozumienia i nie zamierza zerwać z ojcem wszelkich kontaktów, jak uczyniła to Abbie. W książce został ukazany rozpad więzi rodzinnej i jego konsekwencje. To główna problematyka powieści. W dalszej kolejności autor zwraca uwagę m.in. na dewastację środowiska naturalnego przez wielkie koncerny, naciskające - oczywiście za przyzwoleniem - na polityków, urzędników. W świecie zdominowanym przez wszechobecny pieniądz, walka ekologów jest skazana na porażkę. "Pomiędzy każdym mężczyzną i każdą kobietą jest pustynia, którą nazywamy przepaścią..." - pisze Nicholas Evans. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie sądzę. Naturalnie są różnice, ale dużo więcej jest podobieństw. Największa to ta, że i mężczyzna, i kobieta należą do tego samego gatunku. I jeśli nawet przepaść występuje niekiedy w sposobie myślenia, to wcale nie oznacza, że nie można znaleźć wspólnego języka. Wystarczy tylko jedno. Po prostu nie być zapatrzonym w siebie. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||