Index książek > Przeczytaj o książce

Dom nad rzeką Loes


    info
Autor:
   Mateusz Janiszewski
Wydawnictwo:
   Czarne
ISBN:
   978-83-7536-701-0
Rok wydania:
   2014
Liczba stron:
   160
Cena:
   35 zł
Kategoria:
   Dokument

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Niepodległość znaczy wolność?


Timor Wschodni. Wolny od strachu? Wolny od przemocy? Wolny od biedy? Wolny od niesprawiedliwości? Wolny od głodu? Wolny od PRZESZŁOŚCI? W każdym przypadku odpowiedź brzmi: NIE. Kraj, który jest niepodległy tylko na papierze, a w rzeczywistości nadal zżerany przez duchy poprzedniego stulecia. Chciałoby się rzec, że to miejsce zapomniane przez Boga, ale to nieprawda. Tam ludzie wciąż wierzą, mają nadzieję. Jednak z jakiegoś powodu nadal się mordują. A może właśnie wiara jest tutaj problemem, wiara, że poprzez rozlew krwi zdołają oni znowu wrócić do normalności? Ale czy w ogóle pamiętają tą normalność? Mateusz Janiszewski przekonał się czym tak naprawdę jest Timor Wschodni, jak wygląda tam codzienność. Pojechał leczyć, ale postanowił również pisać. O tym, co widział i o tym, co kryło się w mroku. Tak powstała książka Dom nad rzeką Loes.

 

Do sięgnięcia po publikację Janiszewskiego skłoniła mnie własna… niewiedza. Timor Wschodni był dla mnie państwem "na papierze" - wiedziałem, że istniał, zaznaczano go na mapach, ale co tam się działo - pojęcia nie miałem. Tym bardziej Dom nad rzeką Loes wydał mi się dobrą okazją, aby te luki wypełnić. Jak się okazało, przeszłość, a także teraźniejszość tego regionu stanowią chyba najlepszy przykład cierpienia i nędzy. Nie wiem czemu, ale jakoś mnie to nie dziwi. Kraj ten był niegdyś portugalską kolonią, która dla europejskich przybyszów była kolejnym źródłem dochodów. Eksploatacja trwała aż do drugiej połowy XX wieku, kiedy to kolonizatorzy opuścili wyspę, pozwalając autochtonom zadecydować o swojej przyszłości. I właśnie wtedy rozpoczęła się wojna, która pochłonęła tysiące istnień oraz kompletnie wyniszczyła Timor gospodarczo i moralnie. Mimo, że "nagrodą" była niepodległość, trudno mówić tutaj o zwycięstwie. Nędza i głód to chleb powszedni. Na ulicy grasują nastoletni chłopcy uzbrojeni w karabiny i noże. Istna spirala rozpaczy. Janiszewski tam był, udzielał pomocy medycznej potrzebującym. A tych było mnóstwo. Sen często okazywał się krótką przerwą pomiędzy zaszywaniem ran i wyjazdami w celu stwierdzenia zgonu. Oczywiście ONZ nieustannie oferuje wsparcie, ale z lektury dowiemy się, że jest to pomoc "umowna". Jak zauważa sam autor, media nie interesują się Timorem Wschodnim. Bo po co? Przecież ten konflikt nas nie dotyczy. Nieco inaczej jest w świecie biznesu. W tym przypadku niejeden pragnie nawiązać "korzystną dla obu stron" współpracę. Często jednak za tymi słowami kryje się zwykła pazerność. Ci, którzy znają historię Indonezji, wiedzą o czym mówię.

 

Dom nad rzeką Loes z pewnością wart jest naszej uwagi. Autor prezentuje nam tylko pewne urywki z codziennego życia lekarza, ale mimo to niezwykle wyraźnie przedstawia bieżące problemy Timoru Wschodniego. Poznając oblicze tego państwa uzmysławiamy sobie w jak tragicznym położeniu znaleźli się jego mieszkańcy. Przemoc jest pokłosiem krwawej historii. Rzekomo zabija się dla idei, ale trudno jest obecnie stwierdzić, co to za idea. Agresja zdaje się być po prostu odpowiedzią na wszystko, elementem życia tak podstawowym, jak woda dla organizmu. Kogo za to winić? (…) wszyscy tak samo umierali na gruźlicę, ginęli z głodu czy zamęczeni przez indonezyjskich żołnierzy, zabijani przez partyzantów, maltretowani przez timorską milicję. Wszystkie te śmierci miały ten sam motyw - ludzi pragnących władzy. Pragnęli jej w Waszyngtonie, Dżakarcie, Moskwie [s. 56-57]. Polecam lekturę.



Autor: Kamil Nowak   Data: 20.09.2014



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Mateusz Janiszewski

Lekarz i pisarz


Urodzony w 1975r. w Łodzi. Zajmuje się chirurgią urazową, pracował m.in. w Timorze Wschodnim i w Tybecie. Od kilkunastu lat publikuje książki i opowiadania pod kilkoma pseudonimami (m.in. w „Lampie”, „Nowej Fantastyce”, „Techstach”), tłumaczy książki W.S. Burroughsa i Hakima Beya, na stałe współpracuje z magazynem „Trans:wizje”. Płetwonurek, ultramaratończyk, podróżnik i żeglarz, do tej pory odwiedził kilkadziesiąt krajów, przepłynął Atlantyk i uczestniczył w rejsach za koło podbiegunowe. Członek kolektywów artystycznych Wspólnota Leeeżeć i Ashaver220. Dom nad rzeką Loes jest jego pierwszą książką wydaną pod własnym nazwiskiem.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos