Index książek > Przeczytaj o książce

Wanna z kolumnadą


    info
Autor:
   Filip Springer
Wydawnictwo:
   Czarne
ISBN:
   978-83-7536-556-6
Rok wydania:
   2013
Liczba stron:
   248
Cena:
   60 zł
Kategoria:
   Dokument

Ocena recenzenta:

10 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Otoczenie nas definiuje


Filipa Springera jako reportażystę odkryłem dwa lata temu, kiedy to rozpocząłem lekturę jego debiutanckiej książki pod tytułem Miedzianka. Historia znikania. Zrobiła ona na mnie niesamowite wrażenie. Już wtedy zakładałem, że Springer jeszcze nieraz zabłyśnie na rynku wydawniczym. Jak się okazało, moje przypuszczenia były słuszne. Jego kolejne prace okazały się perełkami literatury faktu. Wanna z kolumnadą jest jedną z nich.

 

Tym razem autor postanowił skupić się na tym, co nas otacza. Odwiedza wielkie aglomeracje i małe miejscowości w Polsce, obserwuje, robi zdjęcia. Stara się odnaleźć harmonię w otaczającej go rzeczywistości. Jednak im dłużej przemierza betonowe dżungle, parki, podmiejskie osiedla, nadbrzeża rzek, tym bardziej zanurza się we wszechobecnym nieładzie. Właśnie o tym jest Wanna z kolumnadą - o chaosie jaki panuje w polskiej przestrzeni. Autor opisuje poważne problemy jakich przeciętny obywatel zdaje się nie dostrzegać, lub które po prostu bagatelizuje i uważa za mało istotne. Jednak wszystko co nas otacza bezpośrednio wpływa na nasze życie codzienne, czy tego chcemy, czy nie. Springer swą książkę zaczyna od omówienia kwestii projektowania i stawiania nowych obiektów na obszarach już częściowo zurbanizowanych. Jak słusznie zauważa, obecnie urbaniści, architekci oraz deweloperzy często tworzą i zatwierdzają nie do końca przemyślane projekty. Przeważnie skupiają się oni tylko na obiekcie, który należy zbudować, jednak to, czy obiekt ten pasuje do otoczenia często stanowi sprawę drugorzędną. Najistotniejsze jest, aby projekt został zrealizowany jak najszybciej, bez "zbędnego" wchodzenia w szczegóły dotyczące estetyki i ogólnej organizacji. Doskonały przykład stanowią jakże popularne obecnie osiedla domków jednorodzinnych. Deweloperzy zawsze podkreślają, że oferowane przez nich domy położone są w malowniczych, spokojnych miejscach. Klienci wierzą, że tam znajdą spokój, że stworzą własną małą arkadię. Niestety sen ten przeważnie kończy się zaraz po przeprowadzce do takiego nowego "gniazdka". Deweloper ma obowiązek zbudowania tylko budynków mieszkalnych. O drogi dojazdowe, kanalizację, parki, a także elektryfikację musi już zadbać gmina (lub miasto), a ta często nie ma na to pieniędzy. Czar momentalnie pryska. Obietnice sprzedawcy okazują się pustymi sloganami. Wokół cichego, małego osiedla nagle powstają kolejne. Już nie widać pięknych zachodów słońca nad pobliskim lasem. Dojazd do pracy zajmuje ponad godzinę, dzieci trzeba samemu zawieść do szkoły oddalonej o kilkanaście kilometrów, ponieważ żaden autobus aż tak daleko nie dojeżdża. Problemy się namnażają. Dopiero wtedy można zauważyć jak bardzo takie projekty są absurdalne.

 

W dalszej części książki Filip Springer bierze pod lupę nasze zamiłowanie do pstrokacizny oraz budowania w stylu polski exclusive. Przykładem tego pierwszego mogą być liczne bloki mieszkalne, których elewacje często maluje się na przeraźliwie jaskrawe, nie pasujące do siebie kolory. Za dowody tej kolorystycznej "ekstrawagancji" służą zdjęcia, jakimi raczy nas autor. Tę niezwykłą "modę na ubarwianie sobie życia" nazywa pastelozą. Natomiast jeżeli chodzi o budowanie w stylu "zobacz jak JA mieszkam", Polacy nie mają sobie równych. Chyba najlepszy przykład naszej narodowej wizji monumentalności przeplatanej z potrzebą manifestacji swojego wybujałego ego stanowi polski łuk triumfalny w Michałowicach (dwudziesty trzeci taki łuk na świecie), który [z]ostał wzniesiony, gdyż zwykłe bramy z pilotem to już jest rzecz co najmniej przebrzmiała*. Jak Paryż może, to i my możemy.

 

Kolejnym istotnym aspektem dotyczącym organizacji przestrzeni w Polsce poruszanym w tejże książce jest reklama. Okazuje się, że nasze miasta billboardami stoją. Wiesza się je wszędzie, bez ładu. Tabliczki z ofertami przybija się do zabytkowych budowli, przykręca do płotów… Kawałek muru, przystanek, drzwi… Oblepia się dosłownie wszystko, często bezprawnie. Firmy wynajmujące powierzchnie reklamowe montują ogromne siatki na blokach, tym samym ograniczając ich lokatorom dostęp do światła. Kary łatwo uniknąć dzięki lukom prawnym. A nawet jeżeli przyjdzie zapłacić, to i tak kwota ta jest bardzo mała w porównaniu z zyskiem z wynajmu powierzchni. W chwili obecnej samorządy lokalne nie potrafią sobie z tym problemem poradzić. Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, że ludziom to nie przeszkadza. Ba, większość mieszkańców Warszawy twierdzi, że wszechobecne reklamy nadają stolicy cech prawdziwego europejskiego miasta! Cóż, jeżeli to jest dla Polaków wyznacznikiem nowoczesności i postępu, to chyba trzeba się poważnie zastanowić nad przyszłością tego kraju.

 

Filip Springer w Wannie z kolumnadą wnikliwie analizuje wiele problemów odnoszących się do przestrzeni ze szczególnym uwzględnieniem "polskiej" estetyki. Jego praca pokazuje jak niezwykle istotny i szczególnie zaniedbywany jest aspekt swego rodzaju "balansu przestrzennego". Obecnie w polskich miastach panuje dysharmonia. Brak jasnych reguł oraz odpowiedniego kształcenia w tym zakresie sprawia, że stan ten nie ulegnie szybko zmianie. Z jednej strony chcemy, żeby żyło się lepiej, z drugiej - sami stawiamy sobie mury (dosłownie). Miarą postępu nie jest tylko posiadanie, ale także dojrzałość do efektywnego życia we wspólnocie. Jeżeli nie potrafimy nawet zadbać o nasze otoczenie, to co dopiero myśleć o tym wielkim polskim dobrobycie. A książkę rzecz jasna zdecydowanie polecam.

 

* Springer, Filip. (2013). Wanna z kolumnadą. Wołowiec: Czarne.



Autor: Kamil Nowak   Data: 11.11.2014



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Filip Springer

Pisze i fotografuje


Reporter i fotograf. Publikuje liczne artykuły w polskiej prasie, m.in. w "Polityce". Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz programu Młoda Polska Narodowego Centrum Kultury. Jego fotografie wystawiano w wielu miastach w Polsce. Zadebiutował książką "Miedzianka: Historia znikania" odnosząc duży sukces na polskim rynku wydawniczym. Był finalistą Nagrody im. R. Kapuścińskiego za Reportaż Literacki 2011 oraz Nagrody Literackiej Nike 2012. Otrzymał także nominację do Nagrody Literackiej Gdynia 2012. Interesuje się architekturą, co udowodnił w swoich kolejnych publikacjach: "Źle urodzone. Reportaże o architekturze PRL" i "Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach".




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos