Index książek > Przeczytaj o książce

Ben Hur


    info
Autor:
   Lewis "Lew" Wallace
Wydawnictwo:
   Promic
ISBN:
    978-83-7502-487-6
Rok wydania:
   2014
Liczba stron:
   680
Cena:
   35 zł
Kategoria:
   Religia

Ocena recenzenta:

6 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Droga zemsty


   Film Williama Wylera Ben Hur z 1959 r. jest bardzo dobrze zrobiony, dopracowany i ukazuje to co najważniejsze w historii głównego bohatera. Natomiast o książce Lewisa Wallace'a nie można tego powiedzieć. Owszem, czyta się płynnie, jak gawędę opowiadaną niespiesznie przez bajarza, ale brakuje tu powieściowego nerwu, dającemu akcji szybkość i napięcie.

   To co stanowi kanwę opowiadanej historii, można zawrzeć w kilku zdaniach. Spotykają się pewnego dnia dwaj przyjaciele z dzieciństwa: Żyd Juda Ben Hur i dostojny Rzymianin Mesalla. Przez dumę narodową tego drugiego, to co było kiedyś dobrego między mężczyznami, umiera. Konflikt ten przybiera też znamię religijne i naprzeciw siebie stają racje człowieka wierzącego w Boga oraz człowieka składającego hołd bożkom. Moment rozmowy staje się zarzewiem, które z biegiem czasu zaczyna płonąc żywym ogniem. Punktem kulminacyjnym jest wypadek do jakiego doszło podczas powitania gubernatora , a mianowicie prokonsul Gratius zostaje ugodzony dachówką, która przez przypadek obsunęła się z wysokiego muru. Posądzony o ten haniebny czyn zostaje nie kto inny jak Ben Hur, bo to on stał w newralgicznym miejscu w czasie przykrego zajścia. Wściekły Mesalla żądny wielkiego majątku Żyda i pamiętający jego hardość, decyduje się na rzecz niewyobrażalną – posyła go na galery a matkę i siostrę młodzieńca zamyka bez wydania wyroku w najgorszej z cel w twierdzy Antonii. Od tego momentu w sercu rozgoryczonego młodzieńca rodzi się bunt i chęć zemsty. Historia przecież bardzo tragiczna i wzniosła ale sposób jej przekazania nie oddaje w pełni dramaturgii zdarzeń. Kto oglądał film, tym bardziej spodziewa się kolejnych wątków i chciałby je widzieć bardziej sugestywnymi i dogłębnymi. W książce jest ich oczywiście o wiele więcej ale potraktowane są powierzchowne a wystarczyłoby poruszyć mniej treści a otoczyć je większą opieką. Fabuła nabrałaby oddechu i nowych znaczeń. Po pierwsze zbyt „obfity” jest prolog powieści, gdzie w pięciu rozdziałach poznajemy historię (dokładną) trzech króli podróżujących za gwiazdą w poszukiwaniu Dziecięcia Bożego. Później nagle przeskok i pojawia się wspomniana powyżej rozmowa. Oprócz tego można moby się pokusić o odchudzenie tekstu z długich opisów krajobrazu czy architektonicznych perełek, będących czasem nudnym wiosłowaniem między tym co ważne a tym co mniej ważne. Dla miłośników historii sztuki owszem, będzie to nie lada gratka ale niektórych może razić taka forma prezentacji kolorytu lokalnego. Bohaterowie, no cóż, niestety są nakreśleni jedną kreską, bez cieniowania. Jak Żyd to dobry, jeśli Rzymianin to zły i napuszony. Brakuje też wyraźniejszego zaznaczenia emocji, które przecież są filarami powieści. Według mnie książkę ratuje wątek religijny. Poszukiwanie Mesjasza przez mędrców zostaje zawężone do jednostkowego poszukiwania Go przez Ben Hura. Ładnie autor pokazuje stopniową przemianę bohatera i jego zbliżanie do Prawdy. To kolejne spotkania z różnymi ludźmi, łączenie wydarzeń w jedną spójną całość i wewnętrzne dywagacje, prowadzą go właśnie w kierunku Boga o łagodnym obliczu, którego królestwo będzie nie z tego świata. Można by troszkę mocniej zaznaczyć jego duchowe rozterki i spotkania z Panem, nadać im głębi. Ale nie jest to kwestia rażąca jak niektóre wyżej wymienione. Ogólnie kwestie związane w wiarą i Jezusem, co szczególnie uwidoczni się pod koniec książki, są bardzo ładnie poprowadzone. W filmie jakby mi ich brakowało a w książce jest trochę lepiej, ale też co niektórzy mogą poczuć lekki niedosyt. Ale całościowo wygląda ten wątek fabuły naprawdę dobrze. Jeżeli chodzi o prawdę historyczną i religijną to jakieś nieścisłości są, ale może taki był zamysł autora. Wiele jednak można się dowiedzieć z przeszłości narodu żydowskiego, poznać elementy tradycji i kultury. Wiedzę autor ma, tego nie można mu odmówić i umie malować słowem, przez co opisy zyskują malarskie piękno i plastyczność. Dzięki temu można odprężyć się przy lekturze i pospacerować jerozolimskimi dróżkami, poczuć się jak wędrowiec odpoczywający na górze, z której roztacza się cudowny widok na miasto:

„Teren górzysty zmienia się bardzo powoli, toteż dzisiaj obszar wokół Jerozolimy wygląda tak, jak wtedy, gdy patrzył nań Juda. Słońce łaskawiej obeszło się z zachodnim zboczem Góry Oliwnej. Porastające je krzewy winnej latorośli, a także drzewa, głównie figowe i oliwkowe, były wciąż stosunkowo zielone. Roślinność ciągnęła się aż do wyschniętego koryta Cedronu, gdzie kończyła się Góra Oliwna zaczynała Góra Moria ze strzelistymi, białymi murami wzniesionej przez Salomona, a rozbudowanej przez Heroda świątyni” (s. 488).

Oczywiście nie można też zapomnieć o wartościowych cytatach, złotych myślach, jakie można wyłuskać podczas czytania. Ubarwiają one lekturę i skierowują myśl  na  różne bieguny, to dobrze. Warto więc sięgnąć po książkę, choćby dla wyżej wymienionych wartości in plus i po to aby porównać z filmem. Odnosząc się jednak do zdania zamieszczonego [pod tytułem, że to największa obok Qvo Vadis powieść religijna, można mieć jakieś obiekcje. Objętościowo może tak ale powieść ma swoje braki nie tylko te natury artystycznej ale i te, jakie odnoszą się bezpośrednio do sfery wiary. Troszkę jej za mało a za dużo krążenia wokół niej, omijając sedno.



Autor: Anna Nogaj   Data: 10.02.2015



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Lewis "Lew" Wallace

Pisarz, żołnierz i dyplomata


Lewis "Lew" Wallace, ur. 1827 r. w Brookville, natomiast zmarł w 1905 r.  Prawnik, dyplomata i pisarz. Był także żołnierzem a tytuł geberała-majora zdobył dzięki obronie Waszyngtonu przed Konfederatami. 




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos