Index książek > Przeczytaj o książce

Kątem oka


    info
Autor:
   Dean Ray Koontz
Wydawnictwo:
   Prószyński i S-ka
ISBN:
   83-7255-933-3
Rok wydania:
   2001
Liczba stron:
   580
Cena:
   44 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

7 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 5)

8 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Jakby nie patrzeć to...Koontz


Po przeczytaniu około 10 lat temu powieści Koontza "Przełęcz śmierci" popadłem w literackie łakomstwo na tego pisarza. Pochłonąłem w krótkim czasie całą gamę tytułów Amerykanina nie pomijając tych najbardziej fascynujących jak: Opiekunowie, Odwieczny wróg, Szepty, Tik-Tak, Grom, Nocne dreszcze, Łzy smoka, Intensywność.

Po kilkuletnim rozstaniu z tym autorem, natrafiłem niedawno na "Kątem oka".
Przepełniony podnieceniem oraz pobudzony zachęcającym streszczeniem na "backu" okładki otworzyłem pierwszą stronę.
Po przeczytaniu kilkudziesięciu następnych zrozumiałem, że mam do czynienia z thrillerem o wplecionym wątku fantastycznym, jeszcze nierozpoznanym, ale czyhającym w powietrzu. Dlatego nie można jednoznacznie zdefiniować gatunku tej książki.

Jedną z głównych postaci nadającą siły napędowej dla jej akcji jest niebezpieczny mężczyzna.
W tym miejscu przychodzi mi do głowy pytanie, dlaczego w przekonaniu Koontza oraz innych pisarzy tego pokroju zawsze istotą człowieczego zła jest osobnik płci męskiej. Z czego wynika przeświadczenie, że do okrutnie złych czynów nie może być zdolna kobieta? Czyżby doświadczenia z dzieciństwa, które pozwalają temu autorowi nakreślić wyraźny obraz złego mężczyzny. Byłby to dobry temat do dyskusji.
Owego mężczyznę poznajemy jako kochającego męża i czułego kochanka odbywającego spokojną wycieczkę z żoną po lesie do momentu, kiedy następuje "morderczy" zwrot w jego poczynaniach.

Ten negatywny bohater posiada jednak słabość: oto jego organizm buntuje się na intensywność sytuacji, w jakich uczestniczy już na samym początku książki. Charakteru cyklu objawów nie zdradzę.
Pierwszy to przypadek, gdy n-a-j-b-a-r-d-z-i-e-j fascynującą postacią jest – morderca to jednak złe słowo, gdyż Enoch Cain jr zabija pod wpływem impulsu lub potrzeby wynikającej z sytuacji – postać negatywna. Pozbywa się osób, które stoją mu na przeszkodzie do celu. Celem tym jest dręczący go w snach tajemniczy Bartholomew.
Koontz przedstawił tu najbardziej dopracowany i najbardziej skomplikowany portret mężczyzny. Wiele można o nim powiedzieć.
Jest (umiejętnie lawirując poza wszelkimi podejrzeniami wśród otaczających go ludzi z wyjątkiem pewnego detektywa) dobrym aktorem, choć nie taki jest jego zawód (jest fizykoterapeutą). Ma obsesję na punkcie swojego uroku osobistego, dlatego wydaje mu się, że każda kobieta, która go pociąga seksualnie odwzajemnia mu takim samym uczuciem.
Kieruje się zasadami opartymi na bazie książek doktora Caesara Zedda (autor książek o tzw. "samopomocy"), który jest dla Juniora mentorem, kształtującym jego nieeteryczną osobowość. Enoch jest gorliwym zwolennikiem samodoskonalenia, więc pomimo słabych nerwów i wrażliwości na śmierć, ponad wszystko ceni sobie rozsądek. Kieruje się dewizą: "nie oglądaj się za siebie, planuj swoją przyszłość". Jest ateistą, estetą, koneserem sztuki nowoczesnej.
Sytuacje z udziałem Caina to nakręcające akcję książki mistrzostwo świata w budowaniu napięcia wywołującego dreszcz. Fragmenty te połyka się z niecierpliwością.
Można go podziwiać za zimną krew, lecz jego konsekwencja w działaniu jest przerażająca. Każdy, kto stanie mu na przeszkodzie – ginie.

Świat stworzony w tej powieści nie ogranicza się tylko do konfrontacji dwóch postaci lub istot, do czego przyzwyczaił, Koontz. Mamy do czynienia z szeregiem bohaterów, z których wszyscy, poza jednym Juniorem są pozytywni, aczkolwiek zło Juniora jest tak wielkie, że rekompensuje ono całą dobroć tych postaci i wpływa na ich życie. Koniec końców ich drogi życiowe spotkają się. Wszystkich.
Umieszczenie ludzi, którzy emanują swoim przelukrowanym dobrem w tej książce jest moim zdaniem może zbyt duże, lecz każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa. Każda dźwiga na swoim barku przykre doświadczenia życiowe. Od nich możemy uczyć się, ciepła, wytrwałości, choć zawsze zastanawia mnie czy ktoś tak doskonały na tym świecie istnieje. Dlatego warto z ich postawy zaczerpnąć jakąś cząstkę i wprowadzić do swojego życia, by stało się jeszcze bardziej wartościowym.
Niestety, jeśli chodzi o braci jednej z bohaterek, niejakiej, Agnes Lampion wywołują u mnie stan znużenia fragmenty zawierające wyliczanki katastrof, jakie miały miejsce na naszej planecie. Płyną one z ust braci podczas każdej rozmowy w gronie znajomych rodziny Lampionów. Ich postawa i zainteresowanie takimi przypadkami wynikająca z traumatycznych przeżyć z dzieciństwa (kłania się wątek okrutnego ojca) ma im uświadamiać, że inni ludzie też cierpią lub giną.
Drugą znaczącą postacią, będącą największym przeciwnikiem Caina i jedyną osobą, która fizycznie, a przede wszystkim psychologicznie może się mu przeciwstawić jest detektyw Tom Vanadium. Były ksiądz kryjący w sobie tajemnicę z czasów swego kapłaństwa. To magik w prawdziwym tego słowa znaczeniu wykorzystujący w swoich sztuczkach opartą na istocie mechaniki kwantowej, umiejętność przerzucania w inne światy swojej słynnej dziesięciocentówki, która będzie przez długi czas nękać Juniora Caina.
Najważniejsze postaci, wokół których tyle zamieszania: to dziewczynka o imieniu Angel i jej rówieśnik Bartholomew. To cudowne dzieci, których niezwykłość skumuluje się w postaci ich córki Mary, będącej jednocześnie przeznaczeniem, dla którego spotkali się jej rodzice.
To tyle, jeśli chodzi o bohaterów.

Co książka ma nam do przekazania poza dużą garścią napięcia i tajemnicy? Koontz wprowadza tu wątek równoległych światów oparty na zasadach mechaniki kwantowej. Przeplata się on przez całą treść książki by osiągnąć punkt kulminacyjny w odkryciu magicznych zdolności detektywa Toma Vanadiuma, który wyjaśnia cały sens teorii. Choć problem wydaje się trudny, objaśniony został w książce w bardzo czytelny sposób. Za to daję duży plus. Zdolności detektywa mają powiązanie z Bartym i Angel, którzy razem tworzą wyjątkowe trio. Ich spotkanie pozwala zrozumieć, o co chodzi w "podróżach" chłopca i tajemnicy dziesięciocentówki. O ile cudowność Barty’ego i nić porozumienia z Angel prowadzą z niecierpliwością coraz dalej w głąb książki o tyle prawda, iż detektyw nie jest iluzjonistą, mnie osobiście rozczarowuje (zmienia to charakter książki, która zapowiada się na dobry thriller z odrobiną mistycyzmu, z możliwością poznania tajemnicy sztukmistrzowskiej), a sens pojawienia się dzieci nie znajduje według mnie celu w całym tym zamieszaniu. Wiele hałasu o nic! Polecam przede wszystkim zagorzałym fanom Koontza, choćby dla fascynującej podróży, jaką odbywa niezłomny i śmiercionośny Enoch Cain w swoich poszukiwaniach. Warto przeczytać by poznać innych bohaterów, takich jak Agnes Lampion, Paul Damascus, lub rodzina White’ów, którzy dają innym od siebie bardzo dużo, a także by z uśmiechem na ustach śledzić grę rozgrywaną ku utrapieniu Juniora, prowadzącą go do obłędu. Koniec jest oczywiście szczęśliwy, ale nie odbieram w nim żadnego przesłania, jakby Koontz nie umiał wyciągnąć tej prawdziwej perły na wierzch ze skorupy całej tej zagadkowej muszli.


Autor: Piotr Piwko   Data: 21.12.05



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Dean Ray Koontz

Eklektyczny mistrz grozy


Dean R. Koontz urodził się 9 lipca 1945 roku. Przyszedł na świat i dorastał w Pennsylwani. Miał bardzo nieciekawe dzieciństwo. Jego ojciec, Ray, nadużywał alkoholu i bił go. Wkrótce uznano go za psychicznie chorego i został zamknięty w zakładzie specjalnym.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
(c) 2005-2010 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos