historie - baner
Index książek > Przeczytaj o książce

Wolność i łaska. Rozważania o Szekspirze


    info
Autor:
   Peter Brook
Wydawnictwo:
   słowo/obraz terytoria
ISBN:
   978-83-7453-242-6
Rok wydania:
   2014
Liczba stron:
   92
Cena:
   35 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

9 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 2)

9 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Sztukę należy ożywić


 

"Sztukę należy ożywić, patrząc na nią okiem dnia dzisiejszego. Odświeżając dotychczasową perspektywę wyczuciem bieżącej rzeczywistości, zobaczymy w tekście nowe kształty, nowe szczyty i przepaści, nowe światła i cienie. I będziemy się dziwić, że wcześniej ich nie widzieliśmy".

"Sztukę należy ożywić, patrząc na nią okiem dnia dzisiejszego. Odświeżając dotychczasową perspektywę wyczuciem bieżącej rzeczywistości, zobaczymy w tekście nowe kształty, nowe szczyty i przepaści, nowe światła i cienie. I będziemy się dziwić, że wcześniej ich nie widzieliśmy".

Stwierdza Peter Brook w swojej książce "Wolność i łaska. Rozważania o Szekspirze". Brytyjski reżyser daje nam zapis swoich refleksji na temat dzieł  Szekspira, też istoty i zadań teatru. Dziewięć esejów opowiadanych z typową dla mistrza swadą i lekkością, bo jak sam podkreśla: "traktowanie czegokolwiek zbyt poważnie nie jest zbyt poważne". Dlatego postarał się o anegdoty z życia takich sław jak: Billie Holiday, Edith Piaf,  Vivien Leigh, też poznamy szaleńców, kwestionujących twórczość Szekspira, czy zasmakujemy kiczu Werony.

Brook zaprzecza teoriom, poddającym w wątpliwość autorstwo sztuk Szekspira. Opisuje historię amerykanki Dalii Bacon - jakoby twórcą dramatów miał być brat jej pradziadka. Po wielu latach udowodniono, że Dalia nie ma dowodów, popierających jej wersję.  Kobieta została uznana za niezrównoważoną i w efekcie trafiła do domu dla obłąkanych. Dementuje prawdopodobieństwo używania pseudonimu "Szekspir", przez królową Elżbietę I wspólnie z nieślubnym synem. Hiszpańska Żydówka, występująca na stronach sonetów, jako Czarna Dama, podejrzana o autorstwo dramatów, okazała się niepoważną pomyłką. 

Interesująca jest dygresja na temat Werony - miasta najsłynniejszych kochanków. Reżyser wspomina sędziwego przewodnika, oprowadzającego go po domostwie Kapuletów, opowiadającego niestworzone historie, aby pod koniec nadać pikanterii, pokazuje autentyczny sztylet, którym przebił się Romeo... Obruszony Brook stwierdza:

"Jak pan znosi to, że co dzień opowiada pan te historyjki, jakby pan w nie wierzył, chociaż doskonale pan wie, że nie ma w nich ani grama prawdy?"

Na co przewodnik z przekonaniem odpowiada:

"Owszem ma pan rację. Ale tu w Weronie każde dziecko wie, że nie było żadnego Szekspira".

I wiele innych opowiastek, wprawiających czytelnika w zdziwienie, a świadczących o ciekawej drodze dociekania prawdy, na temat autentycznego autorstwa i życia poety.

Mistrz odsłania kulisy sztuki scenicznej przy okazji sławnego "Tytusa Andronikusa", wspominając pracę z Laurencem Olivierem i Vivien Leigh, którzy pokazali geniusz aktorski, wydobywając z tego dramatu całe przejmujące piękno. Nie może nie wspomnieć o sztuce "Tymon Ateńczyk" z mistrzowska rolą Paula Scofielda, który podbił serca i umysły widowni. Ta szesnastowieczna sztuka, ubrana we współczesne realia, przybliża krwiożercze zasady przedsiębiorczości i sukcesu. Ukazuje kruchość fortuny, przyjaźni, interesów, tak dobrze znane.

"Wielki eklektyk" współczesnej sceny, często stosował zaskakujące zabiegi, będące kluczem do interpretacji całego przedstawienia. Tak też się stało w sztuce - "Stracone zachody miłości", gdzie malarstwo romantyczne odcisnęło swe piętno, otwierając nowe ścieżki do odbioru sztuki. Podobny zabieg artystyczny zastosował w inscenizacjach: "Wieczór Trzech Króli" i "Opowieści zimowej". Tak opowiada:

"(...) nie umiałem sobie wyobrazić sztuki bez obrazów. Stworzenie takiej metafory scenicznej, która momentalnie otworzy widza na nieznany świat, wydawało mi się najważniejsze".

Autor wspomina, iż w jego pracy nie mogło się obyć bez wnikliwego odczytywania tekstów stratfordczyka. Analizowania każdego wersu - jego dźwięku, znaczenia w kontekście gry aktorskiej. Tłumaczy nam jak emocje, intonacja, tempo wyrastają z poezji, dlatego moc słów, a przede wszystkim myśl i uczucie stanowią jedność. Liczy się tylko znaczenie, czyli cała istota poezji.

"Życie sztuki zaczyna się i kończy wraz z czasem trwania przedstawienia. Autor, aktorzy i reżyserzy wyrażają w nim wszystko to, co chcą przekazać widzom. (...) Żadna forma ani interpretacja nie jest na zawsze. Form trzeba utrwalić na pewien krótki czas, a potem uwolnić. W miarę jak świat będzie się zmieniał, będą powstawały nowe zupełnie nieprzewidywalne Sny - i tak właśnie ma być".

"Wolność i łaska.." Petera Brooka tworzy mozaikę przemyśleń artysty. Jego pasji z jaką wydobywał na powierzchnię to, co ukryte, a co ciągle aktualne. Z jaką dawał energię sztuce teatralnej. Jego fascynacji z jaką ukazywał bogactwo świata zewnętrznego, politycznego, świata psychicznego i duchowego. Bo tylko teatr uczy słuchać. Widzieć to, co niewidoczne, coś, co wykracza poza rozumowe interpretacje i nie daje się uwięzić w dyskursie.

Eseje są barwną  lekturą dla wszystkich czytających, analizujących, oglądających twórczość Szekspira. Dla tych, którzy kochają teatr, też teatr Petera Brooka :)  

Wszystkie cytaty zamieszczone w tekście pochodzą z książki - "Wolmność i łaska. Rozważania o Szekspirze" Petera Brooka.


Autor: Magdalena Przychodzeń   Data: 25.02.2015



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Peter Brook

Peter Brook


Peter Brook, urodzony w 1925 roku w Londynie, brytyjski reżyser i producent teatralny, współpracował m.in. z Royal Shakespeare Company, gdzie pod jego reżyserią wystawiono jedne z najgłośniejszych sztuk Szekspirowskich: „Króla Leara”, „Sen nocy letniej” i „Miarkę za miarkę”. W latach 50. w inscenizacjach Londyńczyka, spektaklach świeżych i niekonwencjonalnych, grali najwybitniejsi aktorzy brytyjscy, m.in. Laurence Olivier i John Gielgud, one też uczyniły Brooka jednym z najwybitniejszych przedstawicieli teatralnej awangardy XX wieku. Sztuki Brooka wyrastają z buntu: przeciw dziewiętnastowiecznej tradycji i teatrowi negatywnemu. „Pokazywanie, że wszędzie jest gówno oznacza likwidację jedynej przewagi, którą może mieć teatr, a która leży u podstaw greckiej tragedii – mówi reżyser. – Trzeba pokazywać horror w sposób, który uczyni nas silnymi, odważnymi i afirmującymi życie”. Teatr w jego definicji ma być więc spotkaniem, aktor zaś powinien wyzbyć się przekonania, że jego własne uczucia są tym, co ma wyrazić. Rola staje się wyzwaniem, pozwalającym aktorowi odkryć drzemiące w nim, być może ukryte dotąd, aspekty jego osobowości. „Dlatego idealną relację między aktorem i reżyserem mamy wtedy, gdy reżyser całkowicie szczerze mówi aktorowi: «Twoja postać może być taka a taka», zaś aktor, równie szczerze i prawdziwie tworzy formę, będącą dokładnym przeciwieństwem tego, o czym mówił reżyser – w tym momencie się spotykają”.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos