Index książek > Przeczytaj o książce

Euklides był osłem


    info
Autor:
   Stefan Themerson
Wydawnictwo:
   Iskry
ISBN:
   978-83-244-0336-3
Rok wydania:
   2013
Liczba stron:
   288
Cena:
   35 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Falsyfikat


Pokusa kreacji tyleż świata – wieloznaczne słowo „świat” jest doskonałym wyrazem do prób rozmywania granic, zamazywania wymiarów czasoprzestrzeni – ile Ziemi i jej mieszkańców wzbiera w każdym, kto chociaż raz zaczął się zastanawiać nad realnością, autentycznością przestrzeni (geometrycznej, fizycznej, ale również ideologicznej), w której usiłuje odkryć istotę swojego istnienia. Innymi słowy, człowiek jako wędrowiec po czasoprzestrzeni Ziemi w poszukiwaniu (sensu?, istoty?, idei?, źródła?) własnego istnienia niejednokrotnie bombardowany różnymi wizjami przestrzenności – filozoficznymi, matematycznymi, biologicznymi, politycznymi, kulturowymi i religijnymi – dostrzega pewną fikcyjność działań i słów, nie może uciec przed wrażeniem pozorności, gry i mistyfikacji, w której bierze udział. Bo czy Ziemia jest autentyczną Ziemią, czy tylko lustrzanym odbiciem, niby-oniryczną krainą stanowiącą przeciwwagę dla realnej, odległej planety?

 

Nie tyle Lalkarz, ile Architekt Stefan Themerson zaprasza czytelników do Wielkiego Teatru Lalek. Wpierw przedstawia listę aktorów – spis postaci jak w sztuce teatralnej. Opowieść zaczyna od Wielkiego Człowieka – pisarzo-poety Bernarda St Austella, który podzielił swoją przestrzeń na dwa: nienawiść w mieście, przyczyniająca się do rozkwitu jego prozy, oraz spokój na wsi, wpływający na jego poprawne kontakty rodzinne. Dychotomia zostaje jednak zaburzona przez syna, Johna, który zaczyna pozornie niewinną konwersację o twórczości literackiej Bernarda. Zadany cios przyczynia się do przestawienia porządku dnia – odtąd nienawiść rozrośnie się na wsi, znajdując ujście w wykwintnej poezji i śmierci prozy. A to dopiero początek zwariowanego Teatru à rebours. Po śmierci Wielkiego Pisarzo-Poety wdowa po nim, Anna, oraz jego sekretarka Marjorie zostaną kochankami-szalonymi tancerkami. Córka Piffin zaś przeobrazi się w nonkonformistkę, bezkompromisową kontestatorkę. Do swoich niecnych celów wykorzysta Czarnego Pudla babci i stanie się katalizatorem kuriozalnych wydarzeń.

 

Nieoczekiwany wybuch, który miał miejsce między trzema posiadłościami – ambasadora, admirała floty oraz filozofa Tima Chestertona-Browna, jego żony artystycznej Weroniki, głoszącej odważną tezę, że żyjemy na fikcyjnej Ziemi, jesteśmy uwięzieni w odbiciu lustrzanym autentycznej Ziemi, oraz ich córki Emmy – wpłynie na rewizję dotychczasowych ustaleń odnośnie do fundamentów świata, fundamentów położonych i wyłożonych w euklidesowej przestrzeni. Sznurki – euklidesowe punkty przestrzeni – między kolejnymi epizodami i kukiełkami w Teatrze lalkarza-Themersona prowadzą do dwunastoletniego adoratora Emmy, wybitnego matematyka i fizyka, podważającego geometrię Euklidesa, Iana, syna nieżyjącego od dawna Generała Pięści i chiromantki Panny (sic!) Prentice. Ale to nie wszystko. Postać Generała Pięści stanie się pretekstem do rozszerzenia aktorów przedstawienia o Lady Cooper oraz jej rodzinę. Historia skonstruowana ze zbiegów okoliczności, nieoczywistych powiązań i koligacji między kolejnymi bohaterami, podąży w kierunku zdumiewającego finału. Kluczową rolę odegra „Zwariowany Kapelusznik” – ten, któremu udało się przezwyciężyć czasoprzestrzeń i prowadzić na odbiciu lustrzanym Ziemi badania dotyczące istoty człowieka. Pojawienie się postaci Zwariowanego Kapelusznika nie tyle podważa opowieść Themersona, ile wprowadza kolejny wymiar interpretacji – pozwala odczytywać utwór jako swego rodzaju powiastkę quasi-filozoficzną, sen, w którym architekt dokonał dekonstrukcji autentycznych struktur poprzez przestawienie drobnych elementów. Innymi słowy, linearność opowieści zostaje zaburzona, czasoprzestrzenność rozpada się, pozostawiając czytelnika wśród odłamków, fragmentów prawd, faktów i domysłów, z których może zbudować własną przestrzeń, w oparciu o własne przekonania i systemy wartości.

 

Wydawać się może, że powieść Themersona jest zwariowaną tragifarsą, niekontrolowanym strumieniem słów, idei, filozoficznych i matematycznych dywagacji na temat przestrzenności i (nieco) czasowości, a przede wszystkim istnienia człowieka w różnych koncepcjach czasoprzestrzenności. Tymczasem to literatura wymagająca od czytelnika – nie tylko znajomości kodów kulturowych, ale i filozoficznej oraz matematycznej intuicji, umiejętności wejścia w grę z tyleż autorem-architektem, ile z tekstem, a zatem ideami zapisanymi i/czy przetworzonymi w słowach, odbiciem lustrzanym (słownym) autentycznej oraz wyobrażeniowej Ziemi. Sięgając po absurd, groteskę, wprowadzając paralelne obrazy i symultaniczność, nerwicowe liczenie, enumerowanie rzeczywistości, katalogowanie i kolekcjonowanie elementów przestrzeni, grając ze strumieniem świadomości, zestawiając koncepcje geometrii i przestrzeni euklidesowych z rozmaicie pojmowanymi przestrzeniami (przestrzenią sacrum, profanum, duszy, ciała-cielesności, umysłu, snu, przestrzenią pod skórą, przestrzenią słów i w słowach, komunikacji, interakcji fizycznej, interakcji duchowej, przestrzenią krzywego lustra – anamorficznym odbiciem, odwróconym odbiciem – „autentycznym”, „prawdziwym” odbiciem, przestrzenią paralaksy, przestrzenią przyczyn i skutków, przestrzenią kraju, narodu, tożsamości, osobowości, polskości, genetycznej krzyżówki, biologicznych odruchów, atawizmu, zabijania, krzywdzenia…), prowadzi autor rozważania nad kondycją współczesnego człowieka. Człowieka, który – dodajmy – tworzy alternatywne światy, mnoży przestrzenie-byty, rozumiane jako opowieści skonstruowane w słowach i poprzez słowa (tu: słowo „gdyby…”) oraz jako dzieci-kontynuatorzy. Dzieci będące jednocześnie odrębnymi istotami zapełniającymi w jakiś sposób (prze)tworzoną Ziemię i kreujące kolejne (wymiary) przestrzeni(e), uwikłane w historię, politykę, ideologię, kulturę, filozofię, religię, sztukę, a nade wszystko w cielesność i intelektualizm zmierzający do racjonalizowania, szukania faktów, deprecjonowania snu, w którym iluzja rzeczywistości ustępuje realności, autentycznej Ziemi. Bo świat, w którym istniejemy (nawet jeśli tylko połowicznie, jako cienie, odbicia autentycznego „ja”), jest „oksymoroniczny”.



Autor: Luiza Stachura   Data: 17.06.2015



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Stefan Themerson

Architekt rzeczywistości


Stefan Themerson (ur. 25 stycznia 1910 w Płocku, zm. 6 września 1988 w Londynie), awangardowy artysta, prozaik, poeta, eseista, filozof, filmowiec i kompozytor; twórca koncepcji poezji semantycznej. Pisał w języku polskim, francuskim i angielskim.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos