Index książek > Przeczytaj o książce

Dom ran


    info
Autor:
   Andrzej Sosnowski
Wydawnictwo:
   Biuro Literackie
ISBN:
   978-83-63129-89-7
Rok wydania:
   2015
Liczba stron:
   64
Cena:
   29 zł
Kategoria:
   Poezja

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Życie „podstawione”


Domem ran jest ciało. Pozbawione ducha, okaleczane, maltretowane, wystawione na sprzedaż, roz-negliżowane, rozbierane, dekonstruowane, przebudowywane, przekształcane i deformowane na wzór bieżącego trendu wytworzonego przez inne ciała. Potęguje się bolesny rozłam na poranione ciało i uśpioną duszę. Istnienie jako proces stawania się kimś zostaje tyleż przeobrażone, ile zastąpione nieistnieniem – procesem stawania się czymś, byciem obiektem reifikowanym, sprowadzonym do cielesności, którą można opakować i sprzedać.

 

Andrzej Sosnowski w tomie poetyckim „Dom ran” wykorzystuje sferę brzmieniową oraz szerokie pole semantyczne słów – jedno słowo przywołuje kolejne na wzór ciągów asocjacyjnych, ze względu zarówno na krąg znaczeń, jak i na dźwięk (egzemplifikacją niech będzie fraza „sam jedynie jeden jedyny”). Nieco kubistyczny, skonstruowany z prozy (quasi-)poetyckiej, dialogów, piosenek, kilku równoległych cykli utworów („Z przekładów”, „Przesilenie” czy „Chrono i perio”), poematu rozkwitającego („Hegel”), niby-dramatu, fragmentu artykułu („Z rzeczy napotkany”), wypełniony między innymi (auto)aluzjami, grami słów, aliteracjami, echolaliami homonimami, wulgaryzmami, refrenami, enumeracjami, neologizmami, aluzjami literackimi i (pop)kulturowymi odniesieniami, „Dom ran” Sosnowskiego jest wielowymiarowym portretem człowieka „dziś” i jego „podstawionego” życia w nie-miejscu, odbiciu lustrzanym (onirycznym?) idei. Inaczej mówiąc, współczesny człowiek w kakofonii teatru świata (w którym – jak w internecie – przemieszano tradycję, kulturę „wysoką”, duchowość, mistykę, filozofię, sztukę, nowomowę „dziś”, prymitywizm, wulgaryzm, fizyczność i cielesność, seksualność, brutalność…) może być statystą bądź rekwizytem, ale nigdy sobą w pełni świadomie. Dlatego też jest skazany na bycie w nie-miejscu, niemożność zakorzenienia się (siebie), zbudowania stabilnej, trwałej osobowości, która nienarażana by była na wstrząsy-impulsy-bodźce (ze) świata. Tylko… kto (co) zamknął człowieka w tym wymiarze rzeczywistości, w świecie „podstawionym”? Kto dokonał oszustwa, manipulacji, zamiany miejsc?

 

Ciało jest cieniem w wielkim teatrze snu czy też marzeń, ale marzeń rozumianych jako iluzoryczność, fikcyjność, swego rodzaju „podstawienie”, zastąpienie oryginału falsyfikatem. Zaznaczmy, że owe marzenia to obecna moda, główny nurt quasi-idei i quasi-myśli „dziś”. Innymi słowy, „tu i teraz” zdaje się światem „podstawionym”, fałszywą (bo, między innymi, płynną, labilną, nieostrą, jedynie wertykalno-horyzontalną, dwuwymiarową, płaską) rzeczywistością, interaktywną grą, której istotą jest dopisywanie, nadpisywanie, dopowiadanie, „nadpowiadanie” i usuwanie. Stąd konieczność szukania namiastki realności, substytutu prawdy w przeszłości, zwłaszcza w tradycji polskiego romantyzmu (co ciekawe, z jednej strony niektóre strofy Sosnowskiego przywodzą na myśl Norwida, z drugiej zaś – poeta przywołuje zamiłowanie współczesności do odtwarzania historii, szukania ekstremalnych doznań, które zagłuszyłyby pustkę – przykładem wiersz „Kibitki”) oraz w przyrodzie niezawłaszczonej przez człowieka (szczególnie zjawiskach przyrodniczych). Powtórzmy, ciało bierze udział w wielkim przedstawieniu życia, stechnicyzowanej, zmechanizowanej i rozerotyzowanej rzeczywistości, w pustce odgrywa autentyczność, jest swego rodzaju okrętem w butelce, egzystuje w „niedoczasie” czy „bezczasie”, skazany na dno. Miłość sprowadzona została do seksu, zdrady i zemsty. Rzucony – jak pionek w grze – w wyścig współczesności człowiek, by sprostać wymaganiom i regułom okrutnej gry, musi wyjść poza siebie, przekraczać siebie, własne ograniczeń, nieustanne doskonalić, a następnie obnażać i sprzedawać swoje ciało (przy czym duszę powinien skutecznie uśpić). Uciekanie od siebie, od introwertycznego świata ku karnawałowi ekstrawertyzmu, by stać się bohaterem czasów (produktem idealnym), konieczność wyzbycia się siebie u niektórych jednostek powoduje zachwianie równowagi psychosomatycznej, u innych przychodzi z łatwością. Zastanawiające, na ile jednak po wyjściu poza siebie, po ograniczeniu swojej egzystencji do cielesności, można naprawdę istnieć, ba! na ile możliwe jest istnienie bez pierwiastka introspekcji, zastanowienia. Dlatego życie ucieka, próbuje się (siebie) uratować. Znaleźć miejsce wśród nie-miejsc.



Autor: Luiza Stachura   Data: 30.06.2015



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Andrzej Sosnowski

Poeta


Andrzej Sosnowski (ur. 29 maja 1959 w Warszawie) – polski poeta i tłumacz, wnuk Władysława Kozłowskiego.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos