Index książek > Przeczytaj o książce

Cztery pory roku


    info
Autor:
   Sandor Marai
Wydawnictwo:
   Czytelnik
ISBN:
   978-83-07-03367-9
Rok wydania:
   2015
Liczba stron:
   288
Cena:
   0 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

„W południe wieku męskiego”


Styczeń to miesiąc początków, nowych wyzwań i myśli, słów oraz idei. Dobry moment, by zacząć spisywać doświadczanie istnienia przybliżające do poznania prawdy, czyli sensu życia. Ulotne momenty dziś oraz prześwity wspomnień tworzą swego rodzaju mozaikę (z) kolejnych miesięcy. Dnie i noce układają się w najrozmaitsze wzory – szyfry życia. Pamięć o zgubionych snach wprowadza niepokój, ale jednocześnie przygotowuje do kolejnego etapu – pożegnania dotychczasowego świata.

„(…) co rano łapię się na tym, że żyję.” [s. 12]

Urodzony w ostatnim roku XIX wieku węgierski pisarz Sándor Márai w 1938 roku opublikował „Cztery pory roku” (polskie wydanie 2015) – pierwszy zbiór miniatur literackich, miniesejów, zapisków bieżącej chwili, należących do intymistyki, a zatem do literatury odsłaniającej (czy precyzyjniej – na swój sposób kreującej) postać autora. W polskim tłumaczeniu ukazały się także inne tomy – „Księga ziół” (1943, pol. wyd. 2003) oraz „Niebo i ziemia” (1942, pol. wyd. 2011). „Cztery pory roku” – jak wskazuje już tytuł – podzielone zostały na dwanaście części odwołujących się do kolejnych miesięcy w roku, począwszy od stycznia. Krótkie notatki z ulotnych momentów zachwytu, afirmacji świata oraz drobnych rozczarowań czy zaskoczeń, poprzedzone zostały tyleż wprowadzeniem do, ile podsumowaniem specyfiki dni i nocy konkretnego miesiąca. Innymi słowy, każdy miesiąc kształtuje (głównie poprzez zjawiska atmosferyczne i przyrodnicze, ale także wspomnienia z poprzednich lat) naszą percepcję, postrzeganie ludzi, których spotykamy, rzeczy, które mijamy.

Sándor Márai wprowadza do swoich rozmyślań nad kondycją człowieka pojęcia takie jak: „czas” (wewnątrz niego zaś „chwilę” – „krótkie spięcie w elektrycznym obwodzie czasu [… nieograniczenie zagęszczony czas, ten koncentrat losu” [s. 147]), „czasowość”, „przestrzeń”, ale nie wpisuje ich w rozmaite koncepcje filozoficzne i naukowe, poprzestaje bowiem na indywidualnym definiowaniu „czasoprzestrzeni”. Człowiek, wedle węgierskiego pisarza, posiada wystarczające narzędzie – duszę. Ona umożliwia postrzeganie i porządkowanie tego, co wokół i w nas. Dlatego też człowiek Máraia to człowiek uwikłany nie tyle w czas i przestrzeń, ile w społeczeństwo, a zatem to nieustanny gracz, aktor permanentnie odtwarzający swoją rolę, czyli niejako fałszujący sens życia, ukrywający prawdę. Znamienne, że pisarz zaczyna „Cztery pory roku” od pytania, czego jeszcze chce od życia, skoro zaznał już prawie wszystkiego. Pragnie sensu życia, a „sensem życia jest prawda.” [s. 7].

W notatkach Sándora Máraia wyłania się myśl, iż to śmierć (fizyczna) jest tym elementem życia, które pozwala zrozumieć tajemnicę istnienia i przybliżyć do pojęcia sensu życia. Być może dlatego, że śmierć stanowi wtajemniczenie w inny wymiar istnienia, jest prześwitem pozwalającym zajrzeć za kulisy przedstawienia. Starość, której zbliżanie przeczuwa Márai (między innymi poprzez zagubienie snów, odmienny rytuał zasypiania), czyli czas refleksji, rewizji zebranych doświadczeń, podejrzanych scen i obrazów świata, będzie etapem przygotowującym do inicjacji w śmierć, swego rodzaju „przysposobieniem do śmierci”, przedsionkiem prawdy.

Podczas kolejnych miesięcy autor wspomina swoje wędrówki po świecie, przywołuje obrazy miejsc i portrety ludzi, sentymentem darzy napotkane fragmenty węgierskiej czasoprzestrzeni – czy w drugim człowieku, czy w języku czy też w rzeczach. Zapiskom (ze) świata towarzyszą liczne, niekiedy tragikomiczne, anegdoty, dykteryjki i literackie szkice, stanowiące świadectwo ulotnych momentów. Teraz, gdy dnie i noce się wymykają, pozostały Máraiowi główne podróże wewnątrz siebie, introspektywne, w poszukiwaniu snów o życiu.

W „Czterech porach roku” nie zabrakło autotematyzmu, metaliterackich uwag czy rozważań na temat istoty pisania, procesu twórczego, a szczególnie bycia pisarzem (między innymi statusu pisarza, jego miejsca wśród obserwatorów przestrzeni), kwestii upubliczniania tego, co stworzone – na przykład we wrześniu Sándor Márai zamieści spostrzeżenie: „Jedynie dzieło jest rzeczą publiczną. Pisanie jest sprawą prywatną.” [s. 195]. Krytycznie wypowiada się węgierski pisarz o jakości literatury światowej i sztuki – zubożeniu języka, słabości stylu i braku talentu.

„Cztery pory roku” to subtelne szkice o silnym przeczuciu zbliżającego się kresu świata, świata implikowanego przez życie. Piękna proza.



Autor: Luiza Stachura   Data: 26.10.2015



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Sandor Marai

Zagorzały przeciwnik komunistycznej dyktatury


Sándor Márai często określany jest mianem jednego z najwybitniejszych pisarzy węgierskich. Urodził się 11 kwietnia 1900 roku w Koszycach. Był niezwykle uzdolnionym uczniem. Już w szkole średniej biegle władał językiem niemieckim i francuskim. Ukończywszy ją wyjechał do stolicy, a w1919r. do Niemiec, gdzie zaczął studiować dziennikarstwo. Został współpracownikiem "Frankfurter Zeitung". Przesyłał także felietony i opowiadania do gazet węgierskich. Tłumaczył dzieła Kafki na węgierski. W 1923r. przyjechała do niego z Koszyc Ilona (Lola) Matzner, z którą niebawem wziął ślub (ich związek określano jako wielką miłość, przeżyli razem 63 lata). Pięć lat później wrócili do swego ojczystego kraju i osiedli w Budapeszcie.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos