![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Ulica
Bieda przyczyną upadkuUlica Długa nie jest wcale taka długa. To po prostu przeciętna ulica przeciętnego miasta. Chociaż może nie do końca jest taka zwykła - bo w jakim innym mieście na jednej ulicy znajdują się trzy kościoły - katolicki, prawosławny i dla zielonoświątkowców, a do tego jeszcze cmentarz.
Kogo możemy spotkać na Długiej? Bardzo ciekawy zlepek ludzi. Mamy tutaj Kanadę, który swego czasu był na stypendium w Ameryce, mamy miejscowych pijaczków - Kaczewskiego, który zbiera butelki i makulaturę, Antoniuka - poetę. Zresztą trudno tutaj mówić tylko o tych pijaczkach, każdy jest bowiem mniej lub bardziej zaawansowanym alkoholikiem, prawie każdy pije, no chyba, że ma wszyty esperal. Na Długiej spotkamy też całkowity margines społeczny, jak choćby Butaprena oraz Hobbita, żebraka, który jednak myśli przyszłościowo i coś robi w kierunku lepszego jutra. Na ulicy znane są siostry Cebulowe, dające każdemu i o każdej porze. Oprócz nich poznamy również Żabę, który dorobił się na kradzieżach w Niemczech oraz Muchę - najbardziej szerokiego w barach mieszkańca, do którego nikt nie podskoczy, a jeśli nawet, to będzie tego żałować do końca życia. To tylko kilka z ciekawych postaci, które spotkamy na ulicy Długiej. "Ulica" napisana jest w formie kilkudziesięciu krótkich opowiadań, które należy potraktować jako rozdziały. Nie ma tu ciągłej akcji, raczej zlepek historii poszczególnych mieszkańców. Język książki wzbudza niekiedy obrzydzenie, bo czytając "zalatywało od niego sfementowanymi jabłkami, suchym wapnem, mieszaniną zgniłego ścierwa i wyżartych kwasem szmat" może rzeczywiście człowieka zebrać na wymioty. A to jeden z lżejszych tego typu opisów. Poprzez taki styl pisania Odija stara się uzyskać wiarygodność i realność, co mu się z pewnością udaje. Te niemal turpistyczne opisy pozwalają czytelnikowi znakomicie wczuć się w sytuację i uczucia bohaterów. Choć z drugiej strony myślę, że bez nich też by się obeszło. Czy jednak efekt byłby ten sam, to już trudno powiedzieć. Bohaterów jest wielu, każdy jest inny, ale łączy ich jedno - brak celu, życie z dnia na dzień. Ich marna egzystencja - bo tylko tak to można nazwać - jest powolnym umieraniem, oczekiwaniem na śmierć. Najsmutniejsze jest to, że nawet dzieci nie mają szans na lepszą przyszłość. Stykają się one codziennie z pijackimi awanturami, kłótniami rodziców - takie życie staje się dla nich normalne. Wychowani przez ulicę, nie mając porządnych wzorów, będą wegetować tak samo jak ich rodzice, bo taki przykład życia został im pokazany. Życia opartego na butelce taniego wina i zwierzęcym seksie. W każdym mieście znajduje się taka "ulica", w niektórych może być nawet całe osiedle. Warto więc czasem pomyśleć o tym, że zarówno w naszym kraju, ale też na całym świecie, jest wiele miejsc, gdzie bieda spowodowała brak perspektyw, utratę nadziei, jednym słowem ogromny upadek człowieczeństwa. Zobacz komentarze do tej książki [1]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||