![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Pięć i pół
Ludzie, ich emocje i problemyJanusz Głowacki jako dramaturg odniósł światowy sukces. Jego sztuki od 20 lat wystawiane są na teatralnych scenach w kilkudziesięciu krajach. Chyba jednak największe uznanie zdobył w Stanach Zjednoczonych; w kraju, w którym się osiedlił i stworzył swoje najlepsze dzieła. Otrzymał tutaj wiele nagród, a jego sztuki niejeden raz znajdowały się na czołowych miejscach w teatralnych rankingach. O popularności i przede wszystkim kunszcie polskiego dramaturga najlepiej świadczy fakt, że napisana w 1987r. "Polowanie na karaluchy" była wystawiana w ponad pięćdziesięciu amerykańskich teatrach. Sztuka ta, wraz z pięcioma innymi (Antygona w Nowym Jorku, Kopciuch, Choinka strachu, Fortynbras się upił, Czwarta siostra) znalazła się w książce "5 i 1/2", która to pozycja ukazała się niedawno na polskim rynku księgarskim.
Tragikomedia "Antygona w Nowym Jorku" opowiada o trójce bezdomnych (Rosjanin, Polak, Portorykanka) mieszkających w nowojorskim parku. Akcja "Kopciucha" rozgrywa się w zakładzie poprawczym, do którego przyjeżdża ekipa telewizyjna nakręcić dokument o osadzonych w nim dziewczynach. W "Polowaniu na karaluchy" autor ukazał parę Polaków, która żyje skromnie w wynajętym mieszkaniu w biednej dzielnicy Nowego Jorku. Dysonans kulturowy uniemożliwia ich aklimatyzację w USA. Poprzez wprowadzenie niezbyt rozgarniętych, ale cwanych funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa, Janusz Głowacki wyśmiewa komunizm. Aspekt polityczny można też dostrzec w gorzkiej komedii "Czwarta siostra", nawiązującej do utworu Czechowa. Sztukę tę jednak należy rozpatrywać także na kilku płaszczyznach, o wiele bardziej interesujących, jak np. obraz rosyjskiego społeczeństwa. Tragifarsa "Fortynbras się upił" dotyczy konfliktu duńsko-norweskiego, znanego z szekspirowskiego "Hamleta", tym razem ukazanego od strony norweskiej. Państwo to jest totalitarnym mocarstwem, rządzonym przez króla, który de facto został zamordowany przez swojego "wiernego" ministra. Nie przeszkadza to przyjmować mu zagranicznych delegacji (jego ciało od dwóch lat jest ułożone na tronie). "Choinka strachu" to krótka jednoaktówka, mówiąca o strajku w Stoczni Gdańskiej (autor traktuje ten utwór jako pół sztuki). Warto zwrócić uwagę na postać mężczyzny, tak żałosnego w swoim niezdecydowaniu i obawach, że aż dziw bierze, iż jego kobieta z nim wytrzymuje. W swoich dramatach Głowacki często porusza kwestię emigracji. Bohaterowie nie potrafią odnaleźć się w obcym kraju, ich marzenia o bogactwie i dobrobycie nie mogą się spełnić i na zawsze pozostaną tylko marzeniami. Dlaczego tak trudno przystosować się do panujących na obczyźnie realiów i wybić się ponad przeciętność, osiągnąć coś spektakularnego? Być może na przeszkodzie stoi ukształtowanie charakteru przez system komunistyczny. Na pewno zasadniczą rolę odgrywa też błędne wyobrażenie o Ameryce, traktowanie jej jako "krainę mlekiem i miodem płynącą". A jak zauważa jeden z bohaterów "Polowania na karaluchy", nie wszystko w Ameryce jest tak cudowne, jak to wygląda na pierwszy rzut oka. Dramatyzm miesza się z humorem, ironia i groteska występują na każdym niemal kroku. To są właśnie ulubione formy polskiego pisarza, na nich oparta jest każda ze sztuk. Prawie wszędzie występuje też nonsens życia. Hamlet w utworze "Fortynbras się upił" wypowiada interesującą kwestię: "najlepsza rzecz, jaką można zrobić dla ludzi, to wysadzić ten świat w powietrze". Głowacki fenomenalnie pod względem charakterologicznym wykreował postacie w swoich utworach, występują zaskakujące zwroty akcji oraz absurdalne sytuacje, z głębiej ukrytym sensem (ale nie na tyle głęboko, żeby mieć problemy z odczytaniem intencji autora) ciekawie wygląda też chociażby język arystokratów, który niczym się nie różni od tego słyszanego pod budką z piwem. Każda ze sztuk jest bogato ilustrowana fotografiami ze spektakli, które były wystawiane w różnych krajach. Sporą ciekawostką są bez wątpienia przewijające się wycinki prasowe z recenzjami z gazet amerykańskich, rosyjskich, niemieckich, francuskich i innych. Można sobie poczytać, jakimi opiniami cieszyły się poszczególne spektakle. Miłośników sztuk teatralnych zachęcam nie tylko do sięgnięcia po książkę "5 i 1/2", ale także do obejrzenia niektórych spektakli w TV bądź na płytach DVD (Antygona w NY, Czwarta siostra). Wspaniała rozrywka z górnej półki dla wszystkich. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||