Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Rafał A. Ziemkiewicz, Polactwo: Polskie bagienko wczoraj i dziś


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Polactwo


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Rafał A. Ziemkiewicz
Wydawnictwo:
   Red Horse
ISBN:
   978-83-60504-25-3
Rok wydania:
   2007
Liczba stron:
   400
Cena:
   29 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 3)

8 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Polskie bagienko wczoraj i dziś


Bez wątpienia Polskę trudno nazwać krajem dobrobytu. Wprawdzie poziom bezrobocia regularnie się zmniejsza, głównie za sprawą masowej emigracji (chociaż trzeba też przyznać, że powstaje sporo nowych firm i fabryk), ale większa część społeczeństwa za swoją ciężką pracę otrzymuje śmiesznie niskie wynagrodzenie. W wielu rejonach Polski często jest to poniżej tysiąca złotych netto miesięcznie. Uposażenia parlamentarzystów są przeciętnie dziesięć razy wyższe. A czy ich praca jest dziesięć razy cięższa? O anomaliach panujących na naszej scenie politycznej na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, ale także o obywatelach, którzy sami sobie są winni pisze w "Polactwie" znany dziennikarz i publicysta, Rafał Ziemkiewicz.

W Polsce pracuje ponad pół miliona urzędników państwowych, w parlamencie zasiada w sumie 560 posłów i senatorów - tyle samo, ile w USA. Różnica jest taka, że w Stanach Zjednoczonych mieszka sześć razy więcej ludności. Rady miejskie w niewielkich polskich miasteczkach liczą zwykle ok. dwudziestu członków, gdy np. w 60-tysięcznym mieście pod Chicago rada miejska składa się z ośmiu osób. W Stanach normą jest, że nie pobiera się uposażeń, pracując społecznie. Pieniądze wydawane są na prowadzenie biura. Nawet w zbiurokratyzowanej Francji nie jest tak jak w Polsce. U nas biurkracja zaczyna się już od samej góry, np. wicepremier Hausner miał jedenastu wiceministrów. Głośno się o tym nie mówiło, a przecież to czysty skandal. Rozumiem, że można mieć do pomocy dwie czy trzy osoby, ale żeby aż jedenaście? Zresztą nie tylko za rządów SLD grube miliony były trwonione w ten sposób, wcześniej, kiedy u władzy był AWS, liczba ministrów i różnej maści sekretarzy wynosiła 112 osób. Trzeba odnotować, że PiS także nie robi nic w kierunku zmniejszenia liczby urzędników. Jak więc widać frakcje polityczne mimo pewnych różnic ideowych, mają też cechy wspólne, jakby nie było szkodliwe dla ogółu społeczeństwa. Przynajmniej część z setek milionów złotych, które idą na wynagrodzenia dla urzędników, mogłaby zostać przeznaczona na inne cele, ze służbą zdrowia na czele.

Budżet państwa dla wielu polityków znaczy ni mniej ni więcej tyle, co "roczny udój Rzeczypospolitej". Ziemkiewicz krytykuje plany reform niektórych ministrów i ich nierealne pomysły na wypełnienie dziury w budżecie. Autor "Polactwa" zaznacza, że wszystko co się wiąże z pieniądzem, stopami procentowymi to dla przeciętnego polityka (jak i jego wyborcy) czarna magia. W publicznych debatach mówią różne rzeczy, chociaż nie mają o nich wielkiego pojęcia. Ziemkiewicz konkluduje: "nie zamulajmy sobie mózgów pomysłami żądnych sejmowych diet cymbałów".

Nie tylko jednak politycy ciągną z państwowej kasy ile tylko się da. W kraju mamy 3 mln rencistów, tak jakby spadły na nas kataklizmy, wojny i w niemal każdej rodzinie był ktoś bez ręki tudzież nogi, podsumowuje Ziemkiewicz. Milion, a może nawet i dwa miliony zdrowych obywateli wyłudza renty i nie starcza ich później dla naprawdę potrzebujących. Państwo musi też utrzymać "emerytów", którzy pracowali górnictwie, czy służbach mundurowych. Mając czterdzieści lat, czyli będąc w kwiecie wieku są już emerytami. Jeśli chodzi o samo wydobycie węgla, koszty przerastają dochody ze sprzedaży, krótko mówiąc państwo musi dopłacać do tego interesu. Ale gdyby z węglowych spółek handlowych pozwalniać połowę prezesów, wiceprezesów i inych darmozjadów, możliwe, że wydobycie węgla przynosiłoby, wprawdzie niewielkie, ale zawsze to zyski.

"Polactwo" to publikacja o Polakach, którzy po raz kolejny doprowadzają swój kraj do zagłady. Jest książką o sytuacji politycznej sprzed kilku wieków, jest o filmach Barei, demaskujących absurdy peerelu i o socjalizmie, który powstał, żeby zaspokoić nie tyle materialne, co duchowe potrzeby klas pracujących. Sprzedawczyni w mięsnym, hydraulik czy szatniarz, który np. decydował kogo wpuścić do lokalu, mieli swoją niewielką władzę, dającą im satysfakcję. Mogli poczuć się kimś ważnym. Jest o "Solidarności", stanie wojennym i obradach Okrągłego Stołu. Jest o czasach współczesnych. Nie tylko o polityce i politykach, ale też o społeczeństwie.

Choć autor zaznacza, że nie zamierza Polaków obrażać, czyni to jednak notorycznie. Jeden jest chamem, drugi półinteligentem, a ci, którzy się nie dorobili i narzekają, to ciemnota i nieroby. Trochę zbyt mocno jak na mój gust krytykuje przemiany, które nastąpiły po roku 1989. Można odnieść wrażenie, że nasza młoda demokracja w każdym elemencie jest zła. Mocno dostało się postkomunistom, ale chyba trochę zbyt mocno. Bo przecież to spore uproszczenie mieć wszystkich "czerwonych" za cwaniaków i złodziei, tak jakby nie było w ich szeregach ludzi uczciwych. Zdaję sobie sprawę, że ciężko o komunistach pisać bezuczuciowo, znając ich bandyckie wyczyny z okresu PRL-u. Ziemkiewicz swoje poglądy i przemyślenia rzeczowo argumentuje, w wielu kwestiach można mu przyznać bezwzględną rację, wszak z faktami się nie polemizuje.

Warto uzmysłowić sobie jedno: na tym świecie sprawiedliwości nie było, nie ma i najprawdopodobniej nie będzie. Trzeba się z tym pogodzić i starać się po prostu żyć. Bez zbytniego rozpamiętywania przeszłości, z nadziejami na lepszą przyszłość. Poukładać sobie wartości w taki sposób, żeby chęć zdobywania pieniędzy nie była najważniejsza, co w dzisiejszych czasach, przesiąkniętych materializmem i konsumpcjonizmem na niespotykaną dotąd skalę, łatwe nie jest. Ale tylko wówczas nie będzie problemu z niszczącą zawiścią i zazdrością, że ktoś ma więcej, niekoniecznie dochodząc do swego stanu posiadania uczciwą pracą. I zamiast skupiania się głównie na rzeczach negatywnych, jak Rafał Ziemkiewicz w "Polactwie", będzie można spoglądać, przynajmniej częściowo, z optymizmem na Polskę i Polaków.


Autor: Ludwik Mańczak   Data: 24.08.2007



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Rafał A. Ziemkiewicz

Fantastyczny pisarz, polityczny publicysta


Urodził się 13 września 1964r. w Piasecznie. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Dziennikarz, publicysta, pisarz s-f. Autor wielu opowiadań i powieści o tematyce fantastyczno-socjologicznej, mocno osadzonych w realiach współczesnej Polski.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos