![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Osobliwa materia
Na granicy koszmaruDzieciństwo jawi się nam często jako okres niewinności widziany przez różowy filtr wspomnień. Wszystko jednak zależy od miejsca, w którym dorastaliśmy, przy czym miejsce zyskuje definicję szerszą niż geograficzna. Miejscem są ludzie, którzy tworzą granice naszego świata. W jedenastu opowiadaniach składających się na zbiór "Osobliwa materia" próżno szukać ckliwych uniesień, za to jest mnóstwo granic i mroku. Jeżeli opowiadania są po części autobiograficzne, to pani Mora nie miała łatwego dzieciństwa.
Akcja opowiadań z tomiku rozgrywa się w małej wiosce na Węgrzech, niedaleko granicy - w takiej miejscowości dorastała sama autorka. Każda z historii ma innego narratora, jednak zwykle są nimi ludzie naznaczeni piętnem Inności. Z różnych powodów - językowych, rasowych i innych - pozostają outsiderami, którzy za wszelką cenę próbują przedostać się przez granicę - nie tylko geograficzną, za którą jest inny świat. Ale to okazuje się niełatwe - jak w tytułowym opowiadaniu - autobusy nie zatrzymają się na przystanku, bo dzieci są niewidzialne, a przez to skazane na zamknięcie w ciasnych horyzontach świata utkanego z "osobliwej materii". Jak opisać ten świat? Czasami można tylko wyśpiewać głośno wyliczankę symboli pierwiastków z układu Mendelejewa. A bohaterka innego opowiadania skazana na wyobcowanie w zimnym basenie odnajdzie swoją upragnioną granicę pod powierzchnią wody. Czytając notkę wydawniczą, która nazywa "Osobliwą materię" zbiorem opowieści grozy, nastawiamy się na lekturę horroru. Nie do końca. Wspomniana groza czai się w nieumiejętności porozumienia z drugim człowiekiem, która jest często pokłosiem niezrozumienia samego siebie. To doświadczenie niesie ból i smutek, który udziela się również czytelnikowi. Każde z nich jest rodzajem "doświadczenia granicznego", bo właśnie granice (te geograficzne, ale także i mentalne) są bohaterami kolejnych opowieści. Grozę wywołuje też tematyka poszczególnych miniatur - w wielu z nich znajdziemy wiele okrucieństwa. Ukochany dziadek ginący od ciosów młota, ojciec podpalający włosy bohaterki tytułowego opowiadania, chora psychicznie kobieta wieszająca się w innym... Granice dzielą światy żywych i umarłych. Przejmujący smutek i depresyjność - gdyby tylko do tych określeń sprowadzić wrażenia z lektury, byłaby to oczywista niesprawiedliwość. Bo "Osobliwa materia" właśnie w osobliwy sposób niesie radość z czytania. Piękny literacko język niesie nas jakby ponad smutkiem, ponad biedą komunistycznych Węgier i ponad wyobcowaniem bohaterów. W ich przygnębiającym życiu jest w końcu miejsce także na muzykę skrzypiec, na zabawę i miłość. Może w paradoksalny sposób wierzymy, że na przekór wszystkiemu uda się przekroczyć granice, zmazać je z mapy ludzkich losów? Autorce ta sztuka się powiodła. Udało się nam wszystkim - na mocy układu z Schengen już za kilka dni będziemy poruszać się po zjednoczonej Europie bez kontroli granicznych. I to w sumie dobra wiadomość, wykraczająca poza recenzję. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| |||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||