Index książek > Przeczytaj o książce

Osobliwa materia


    info
Autor:
   Terézia Mora
Wydawnictwo:
   Czarne
ISBN:
   978-83-7536-004-2
Rok wydania:
   2007
Liczba stron:
   228
Cena:
   32 zł
Kategoria:
   Obyczajowe

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 2)

9 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Na granicy koszmaru


Dzieciństwo jawi się nam często jako okres niewinności widziany przez różowy filtr wspomnień. Wszystko jednak zależy od miejsca, w którym dorastaliśmy, przy czym miejsce zyskuje definicję szerszą niż geograficzna. Miejscem są ludzie, którzy tworzą granice naszego świata. W jedenastu opowiadaniach składających się na zbiór "Osobliwa materia" próżno szukać ckliwych uniesień, za to jest mnóstwo granic i mroku. Jeżeli opowiadania są po części autobiograficzne, to pani Mora nie miała łatwego dzieciństwa.

Akcja opowiadań z tomiku rozgrywa się w małej wiosce na Węgrzech, niedaleko granicy - w takiej miejscowości dorastała sama autorka. Każda z historii ma innego narratora, jednak zwykle są nimi ludzie naznaczeni piętnem Inności. Z różnych powodów - językowych, rasowych i innych - pozostają outsiderami, którzy za wszelką cenę próbują przedostać się przez granicę - nie tylko geograficzną, za którą jest inny świat. Ale to okazuje się niełatwe - jak w tytułowym opowiadaniu - autobusy nie zatrzymają się na przystanku, bo dzieci są niewidzialne, a przez to skazane na zamknięcie w ciasnych horyzontach świata utkanego z "osobliwej materii". Jak opisać ten świat? Czasami można tylko wyśpiewać głośno wyliczankę symboli pierwiastków z układu Mendelejewa. A bohaterka innego opowiadania skazana na wyobcowanie w zimnym basenie odnajdzie swoją upragnioną granicę pod powierzchnią wody.

Czytając notkę wydawniczą, która nazywa "Osobliwą materię" zbiorem opowieści grozy, nastawiamy się na lekturę horroru. Nie do końca. Wspomniana groza czai się w nieumiejętności porozumienia z drugim człowiekiem, która jest często pokłosiem niezrozumienia samego siebie. To doświadczenie niesie ból i smutek, który udziela się również czytelnikowi. Każde z nich jest rodzajem "doświadczenia granicznego", bo właśnie granice (te geograficzne, ale także i mentalne) są bohaterami kolejnych opowieści.
Grozę wywołuje też tematyka poszczególnych miniatur - w wielu z nich znajdziemy wiele okrucieństwa. Ukochany dziadek ginący od ciosów młota, ojciec podpalający włosy bohaterki tytułowego opowiadania, chora psychicznie kobieta wieszająca się w innym... Granice dzielą światy żywych i umarłych.

Przejmujący smutek i depresyjność - gdyby tylko do tych określeń sprowadzić wrażenia z lektury, byłaby to oczywista niesprawiedliwość. Bo "Osobliwa materia" właśnie w osobliwy sposób niesie radość z czytania. Piękny literacko język niesie nas jakby ponad smutkiem, ponad biedą komunistycznych Węgier i ponad wyobcowaniem bohaterów. W ich przygnębiającym życiu jest w końcu miejsce także na muzykę skrzypiec, na zabawę i miłość. Może w paradoksalny sposób wierzymy, że na przekór wszystkiemu uda się przekroczyć granice, zmazać je z mapy ludzkich losów? Autorce ta sztuka się powiodła. Udało się nam wszystkim - na mocy układu z Schengen już za kilka dni będziemy poruszać się po zjednoczonej Europie bez kontroli granicznych. I to w sumie dobra wiadomość, wykraczająca poza recenzję.



Autor: Krzysztof Maciejewski   Data: 19.11.2007



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    fragment
Tylko nikomu nie opowiadaj, jak to się stało. W ogóle nie opowiadaj, jak tu jest.
Mój brat się martwi. Nawozimy ogród zawartością latryny. Za późno, nowy rok już się zaczął, ciężki nawóz nie zdąży przegnić do wiosny. Mimo to: Zdecydowaliśmy tak ubiegłej nocy, zaczęliśmy, kiedy jeszcze było ciemno. Mój brat nakłada nawóz łopatą na taczki, potem ja jadę nimi do ogrodu, potem rozkopuję bruzdy, potem mój brat zrzuca w nie nawóz, potem ja je z powrotem zamykam. Ponieważ mu nie odpowiadam, pracujemy w milczeniu. Moje włosy w niektórych miejscach mają jeszcze prawie pięć centymetrów. Kołyszą się na wietrze, jakby była już wiosna, jakby do mojej głowy kleił się puch z akacji.
    autor
Terézia Mora

Mora z mroku



Terézia Mora urodziła się w 1971 r. w miejscowości Sopron na Węgrzech, niedaleko granicy z Austrią. W jej rodzinie mówiło się w dwóch językach: niemieckim i węgierskim. Od 1990 roku mieszka w Berlinie. Od 1998 roku utrzymuje się wyłącznie z pisarstwa.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos