Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Sue Monk Kidd, Opactwo świętego grzechu: W poszukiwaniu szczęścia, czyli namiętny romans z mnichem


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Opactwo świętego grzechu


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Sue Monk Kidd
Wydawnictwo:
   Albatros Andrzej Kuryłowicz
ISBN:
   83-7359-336-5
Rok wydania:
   2006
Liczba stron:
   320
Cena:
   26 zł
Kategoria:
   Obyczajowe

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 1)

10 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

W poszukiwaniu szczęścia, czyli namiętny romans z mnichem


Piękny, benedyktyński klasztor położony na niewielkiej wyspie należącej do stanu Karoliny Południowej, zbudowany w latach 30-tych XX wieku przez mnichów, na ziemi ofiarowanej im przez katolicką rodzinę. Początkowo był filią opactwa z angielskiej Kornwalii. Mieszkańcy wyspy, na której stanęła budowla, byli protestantami i nazwali ją opactwem świętego grzechu. Klasztor wyróżniający się spośród innych posiadaniem "syreniego tronu" (tak też winien brzmieć po przetłumaczeniu tytuł książki). To właśnie ów klasztor, tron i legenda o celtyckiej boginii Senarze odgrywają w powieści obyczajowej Sue Monk Kidd kluczową rolę.

Jessie Sullivan, 42-letnia mężatka przechodzi kryzys wieku średniego. Okropnie nudzi ją monotonnia panującą w jej związku. Choć nie mówi o tym głośno, coraz bardziej zaczynają działać jej na nerwy pewne przyzwyczajenia męża, który nie spodziewa się, że ich małżeństwo lada chwila może się rozpaść. Wprawdzie zauważa, że wybranka jego serca - którą, trzeba odnotować, po 20 latach małżeństwa nadal darzy wielkim uczuciem - jest smutna i często nieobecna myślami, jednak tłumaczy to sobie faktem, że taki nastrój spowodowany jest opuszczeniem rodzinnego domu przez ich córkę, która wyjechała na studia.

Gdy Jessie dowiaduje się, że jej matce przydarzył się nieszczęśliwy "wypadek" (starsza pani obcięła sobie tasakiem palec), postanawia natychmiast pojechać, zaopiekować się nią i przede wszystkim dowiedzieć, dlaczego to zrobiła. Hugh, mąż Jessie, który z zawodu jest psychiatrą, oferuje swoją pomoc, lecz główna bohaterka powieści odrzuca ją, chcąc sama rozwiązać sprawę. Udaje się więc na Egret Island, niewielką wyspę, na której się wychowała. Wracają wspomnienia z dzieciństwa, szczególnie jedno, traumatyczne, gdy w niejasnych okolicznościach śmierć poniósł jej ojciec. Kobieta, mimo upływu czasu (ponad 30 lat!), wciąż obwinia się za ten wypadek (podarowała swemu ojcu fajkę, z której rzekomo iskra spadła na uszkodzony przewód paliwowy i spowodowała wybuch łodzi).

W "Opactwie świętego grzechu" na pierwszy plan wysuwają się dwa wątki. Pierwszy dotyczy tajemnicy śmierci ojca Jessie, którą zna jej matka, lecz z niewiadomych powodów nie chce o tym powiedzieć córce. Druga kwestia to romans Jessie z młodym, przystojnym mnichem. Oba wątki są tak ciekawie skonstruowane, że lekturę czyta się bardzo przyjemnie, trzyma bowiem w napięciu aż do samego finału. Narracja jest pierwszoosobowa, główna bohaterka opisuje aktualne wydarzenia, odwołuje się do wspomnień, a także w myślach (które ma przyjemność poznać czytelnik), wyraża swoje uczucia do męża i... kochanka. W paru rozdziałach narracja występuje w trzeciej osobie, ze zrozumiałych względów, wszak narratorem wszechwiedzącym nie może być Jessie. Przysługuje jej prawo relacjonowania zdarzeń, w których sama uczestniczy, a nie może wiedzieć, co się dzieje m.in. w duszy brata Thomasa, którym jest mocno zauroczona (ze wzajemnością). On to trafił do klasztoru przed kilku laty, gdy spotkała go wielka tragedia. W tym zacisznym miejscu schronił się bardziej przed światem zewnętrznym, niż żeby szukać bliskości z Bogiem. Ma jeszcze czas, żeby się wycofać, gdyż nie przyjął święceń, ale ich termin zbliża się nieubłaganie.

"Opactwo świętego grzechu" to książka, która znakomicie ukazuje relacje damsko-męskie, które wykreowały się we współczesnych, nowoczesnych społeczeństwach. Kiedyś zwykło się mówić/myśleć, że to mężczyźni w pewnym wieku dopuszczają się zdrady, a niekiedy nawet porzucają swoje żony dla młodszych - najczęściej - kobiet. Okazuje się jednak, że chęć zmiany i znudzenie partnerem nie jest domeną tylko i wyłącznie mężczyzn. Takich kobiet jak Jessie są na świecie miliony. W każdym rozwiniętym cywilizacyjnie kraju znajdzie się ich setki i tysiące, ba!, w każdym mieście bez wątpienia spotka się niejedną. Głównej bohaterce powieści znudził się mąż, któremu ślubowała miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Rzuciła się więc - dosłownie - na pierwszego sensownego mężczyznę, który pojawił się w jej życiu. I w tym miejscu trzeba postawić pytanie - czy warto przekreślać wszystkie spędzone wspólnie lata i zaczynać od nowa z kimś innym, którego nawet się dobrze nie zna? A jeśli po paru latach okaże się, że to był błąd?

Mając pełen przegląd sytuacji, nie bez powodu ciśnie się na usta pewien zwrot, czego Jessie Sullivan najbardziej potrzebuje do szczęścia. Jej zachowanie ewidentnie o tym świadczy i nie ma tutaj z mojej strony żadnej złośliwości w stosunku do głównej bohaterki, która de facto jest osobą bardzo sympatyczną. Przez sporą część kobiet mógłbym zostać uznany za człowieka pozbawionego dobrych manier, prostego chama, toteż nie będę pisał o jakie sformułowanie mi chodzi. Mąż Jessie to poczciwy człowiek i pewnie dlatego czytelnik płci męskiej może się z nim poniekąd solidaryzować, współczuć mu zaistniałej sytuacji (i nielojalnej żony). Zakończenie książki jest dość zaskakujące oraz jednocześnie niezwykle pouczające.


Autor: Ludwik Mańczak   Data: 22.11.2007



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Sue Monk Kidd

Literacko uzdolniona pielęgniarka


Sue Monk Kidd urodziła się 12 sierpnia 1948r. w niewielkiej miejscowości Sylvester w stanie Georgia. W 1970r. ukończyła kierunek pielęgniarski na Texas Christian University w Forth Worth. Przez blisko 20 lat pracowała w wyuczonym zawodzie, po czym odkryła w sobie talent pisarski.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos