![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Kłamstwa Locke'a Lamory
Zaczytany w tramwajuMłody Locke nie jest zwyczajnym młodzieńcem - tak jak i nie jest w końcu najzwyczajniejszą w świecie rzeczą bycie szefem gangu wyspecjalizowanego w wyrafinowanych przekrętach. Jego grupa - Niecni Dżentelmeni - okrada arystokratów w baśniowym mieście Camorra, które w dalekich refleksach przypomina średniowieczną Wenecję. Wszyscy członkowie bandy są sierotami, dorastali w brudnych zaułkach dzielnic biedoty, a obecnie planują wielki przekręt, który w swojej złożoności przebija zdecydowanie większość tego, co zwykle znajdujemy w książkach z gatunku fantasy.
Scott Lynch debiutował tym tytułem, skończywszy zaledwie 28 lat. I jest to prawdziwie wielki debiut (być może wydawca nieco przesadził w pochwałach umieszczonych na tylnej stronie okładki, ale jeśli nawet, to niewiele). Bardzo rzadko zdarza się tak doskonale skonstruowana intryga, tak wyraziści bohaterowie i wyśmienite dialogi (tu czapki z głów przed tłumaczami!). Zarówno Locke, jak i jego towarzysze, a także całe rzesze postaci drugoplanowych to osobnicy z krwi i kości, psychologicznie umotywowani i perfekcyjnie nakreśleni. Tytułowy bohater przypomina trochę Robin Hooda (z zastrzeżeniem: żadne zrabowane dobra nie trafiają do biednych mieszkańców Camorry), trochę Arsene'a Lupina (znów zastrzeżenie: słynny złodziej LeBlanca był bawidamkiem korzystającym pełnymi garściami z przyjemności życia, Lamora pozostaje wierny tajemniczej kochance, a ze zgromadzonymi łupami za bardzo nie wie, co zrobić). Może najbliżej mu do bohaterów słynnego filmu "Żądło". Na pewno mnóstwo zwrotów akcji i naprawdę dokonały humor przypominać mogą polskiemu czytelnikowi dokonania niejakiego Andrzeja Sapkowskiego. Uważny czytelnik znajdzie w powieści Lyncha mnóstwo odniesień do wcześniejszych utworów literackich i filmowych. W warstwie literackiej dość łatwo odszukać nawiązania do powieści łotrzykowskich, czy nawet "Olivera Twista". Filmowe cytaty fabularne to z pewnością "Ojciec chrzestny", "Gangi Nowego Jorku", wspomniane wcześniej "Żądło" i obrazy Quentina Tarantino. Miasto Camorra w bogactwie świata przedstawionego przywodzi na myśl zdegenerowany Paryż z powieści "Pachnidło". Czytelnik głęboko wnika w ten świat, w plastycznych opisach czujemy zapachy, widzimy kolory i chwilami otrząsamy się z wstrętem. Niektóre opisy - zwłaszcza związane z częstymi na kartach powieści morderstwami - naprawdę mogą przyprawić wrażliwszych czytelników o zawrót głowy. Scott Lynch dość szybko dziesiątkuje szeregi bohaterów, stąd i opisów śmierci znajdzie się sporo. Każdy z nas ma takie wspomnienie związane z książkami - takie zupełnie magiczne zatracenie się w lekturze, pogrążenie w niej. Często dotyczy ono książek awanturniczych z dzieciństwa i wczesnej młodości, gdy wiele spraw poraża swoja świeżością, tempem akcji, kiedy utożsamiamy się z bohaterami i towarzyszymy im w kolejnych przygodach. Taką książką była kiedyś dla mnie powieść Dumasa - "Trzej Muszkieterowie". Do listy podobnych lektur z dużym zdziwieniem dopisuję "Kłamstwa Locke'a Lamory" - a to zdziwienie wynika z faktu, że wydawało mi się, iż wyrosłem z podobnych uniesień i literackich zatraceń. Kiedyś Jonathan Carroll podał swoistą definicję dobrej książki - mamy do czynienia z takową, jeżeli zaczytasz się w tramwaju tak bardzo, że zapominasz wysiąść na swoim przystanku. Czytając powieść Lyncha, przegapiłem ostatni przystanek linii 28 i musiałem jechać do samej pętli. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||