![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Tartak
Skrajny pesymizm i wegetacja"Tartak" daje do myślenia. Przeraża, wzrusza. Jednak ukazując nam współczesną rzeczywistość, nie pokazuje żadnego rozwiązania, odbierając przy tym wszelką nadzieję. Jest to druga książka Daniela Odiji. W debiutanckiej "Ulicy" autor prezentuje podobny styl pisania, a także zbliżoną problematykę. Różnica polega na tym, że tam poddaje analizie mieszczan, tutaj z kolei społeczność wiejską.
Głównym bohaterem powieści jest Józef Myśliwski. Jak to ujął Odija: "nie wszystkim chciało się pracować, Myśliwskiemu praca nie przeszkadzała". Po kilku latach dorabia się pewnego kapitału, wykupuje większość ziemi we wsi i wybudowuje tartak. Dowiadujemy się sporo informacji na temat jego rodziny - ojca, żony, syna. Z biegiem lat następuje wiele zmian w jego sytuacji finansowej, przemiany również zachodzą w samym Myśliwskim. Oprócz tej postaci, występuje szereg innych, jak choćby Marian Zygmunt. Charakteryzuje się tym, że nawet gdy wypije litr wódki, zawsze będzie szedł w linii prostej. Inna sprawa, że będąc w stajnie upojenia, nie ma kontroli nad pęcherzem. Miejscem spotkań we wsi jest knajpa, w której obsługuje pani Mariola. Każdy z przesiadujących tutaj pijaczków kocha się w niej, a dokładniej w jej zgrabnym ciele. Dla większości pozostaje jednak tylko marzeniem. Próbuje ją poderwać Alek - młody, silny i całkiem inteligentny mężczyzna. Jakiś czas pracował w USA, jest przez to bogatszy o życiowe doświadczenia od pozostałych mieszkańców. Wie, że będąc w Stanach trzeba uważać na innych Polaków oraz że seks z czarną kobietą nie różni się niczym od seksu z białą. Kilka razy spotykamy Andrzeja Pasiekę - cwanego chłopa, który kandyduje w wyborach, a w wolnych chwilach zajmuje się organizowaniem blokad drogowych. Okładka książki przypomina impresjonistyczny obraz. Domy i drzewa z lekko rozmazanymi konturami, jak gdyby namalowane szybkimi pociągnięciami pędzla van Gogha czy Moneta. Objętościowo utwór Odiji należy do dość krótkich. Dawno nie spotkałem się z książką, która liczy mniej niż 130 stron. Uważam jednak, że taka liczba jest zupełnie wystarczająca. Powieść nie jest przez to nudna, opisy są zwięzłe i rzeczowe. W tego typu literaturze, gdzie narracja prowadzona jest językiem potocznym, nadmierne upiększanie i tworzenie poetyckich opisów sprawiłoby raczej wrażenie sztuczności. Łatwo zauważyć, że Odija lubuje się w turpistycznych opisach, a w dialogach bardzo często sięga do wulgaryzmów. Ludzie żyjący w popegeerowskiej wsi nie czują się dobrze. W większości bezrobotni, nie mają czym wypełnić wolnego czasu. Nie widzą przed sobą jakichkolwiek perspektyw, ucieczki szukając w alkoholu. Szansą młodych kobiet na lepsze życie jest jedynie prostytucja. Cała ta zubożała wiejska społeczność jest uboga również duchowo. Nie ma tutaj mowy o pozytywnych uczuciach - miłości, przyjaźni, zadowoleniu, szacunku. Wszystko jest szare i smutne, chylące się ku upadkowi. To trochę karykaturalne ukazanie współczesnej rzeczywistości, skrajny pesymizm. Odija pokazuje to wszystko, ale nie daje choćby iskierki nadziei, że może być lepiej. Jest tylko upadek człowieczeństwa i sprowadzenie życia ludzkiego do marnej wegetacji. "Tartak" to książka godna polecenia, jednak brakuje w niej choćby niewielkiej nutki optymizmu. Sytuacja gospodarcza naszego kraju nie jest dobra, to fakt niezaprzeczalny. Ale czy z nami, ludźmi, rzeczywiście jest aż tak źle? Myślę, że nie. A może się mylę? Zobacz komentarze do tej książki [1]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||