![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Twarze Szatana
Diabeł jest w nasJeszcze kilka lat temu literaturę grozy kojarzyliśmy przede wszystkim z anglosaskim kręgiem kulturowym. Polscy miłośnicy tego gatunku literackiego skazani byli więc na opowieści toczące się w zupełnie innej rzeczywistości, niż ta, którą widzieli za oknem. Tymczasem literatura opierająca się na emocji i adrenalinie czerpie przecież z wewnętrznych leków, opiera się na pewnych kodach kulturowych. A te ostatnie mogą być swoistymi idiomami, których nie da się przetłumaczyć na polski język. Jeden z bardziej znanych horrorów Stephena Kinga pt. "Christine" opowiada o nawiedzonym samochodzie i ta przerażająca historia w tłumaczeniu znacznie traci na sile przekazu. Aby w pełni docenić pomysł autora, musimy zdać sobie sprawę z roli samochodu w życiu przeciętnego Amerykanina, poznać kontekst kulturowy.
Na szczęście w ostatnim czasie pojawiło się w Polsce kilku, a może nawet kilkunastu bardzo ciekawych autorów, którzy przenoszą stylistykę grozy w nasze rodzime realia. W tej grupie wyróżniają się Robert Cichowlas i Kazimierz Kyrcz Jr, których wspólna antologia "Twarze Szatana" za kilka dni ukaże się nakładem wydawnictwa Grasshopper. Zbiór zawiera aż dwadzieścia dwie opowieści, z których sześć pisanych jest w duecie. Autorzy odkrywają w nich mroczne oblicze dobrze znanych blokowisk i swojskich krajobrazów, w których kryje się nieraz sam Pan Ciemności. Obaj pisarze lubią grę zespołową - Kazimierz Kyrcz ma na swoim koncie dwa zbiory opowiadań napisane wspólnie z Dawidem Kainem, a Robert Cichowlas opublikował z Jackiem M. Rostockim książkę pod wiele mówiącym tytułem "Sępy". Jednak połączenie tak różniących się między sobą stylistyk wydawało się zadaniem karkołomnym. Kyrcz lubuje się bowiem w poetyce wywołującej skojarzenia z twórczością Rolanda Topora, nie stroni od groteski, zabawy językiem i mocnych puent, podczas gdy Cichowlas specjalizuje się w nastroju, nostalgii i klimacie. Jednak zabieg powiódł się wyjątkowo dobrze, a wspólnie napisane utwory pokazują najsilniejsze strony obu autorów. Taka sytuacja ma miejsce choćby w przypadku "Sex Machine", który to utwór łączy w sobie pozornie odległe fascynacje grami komputerowymi i pociągami. Ten utwór mógłby wyjść spod pióra samego Stefana Grabińskiego, gdyby ten dożył ery komputerów. W horrorze trudno uciec przed nieco zużytymi rekwizytami - także w "Twarzach Szatana" znajdziemy motywy dobrze znane z wcześniejszych utworów. Mimo to pomysły Kyrcza i Cichowlasa imponują świeżością, a w wielu momentach uciekają przed zgranymi schematami. Przedmiotami budzącymi grozę mogą więc okazać się wanny, a nawet choinkowe lampki, jak w opowiadaniu Kyrcza pt "Okazja". W innym opowiadaniu tego autora dowiemy się, jak można powstrzymać mobbing - chociaż sposób ten trudno polecać każdemu. Cichowlas snuje z kolei swoje opowieści o duchach i odkupieniu (patrz opowiadania "Lament" i "Brzydula). W utworze "Autograf" poznamy pewnego łowcę autografów, który chciał zdobyć podpis samego Boga. Właśnie motyw kary i odkupienia win wydaje się być dominującym tonem tej książki. Okazuje się, że poszukując pokuty często musimy spotkać na swojej drodze Szatana, a jego twarz może na nas spojrzeć także z lustra. Warto się zastanowić, czy nie karmimy go złem ukrytym w naszych sercach. I warto bez wątpienia poznać tę książkę, którą polecam wszystkim myślącym czytelnikom. Tylko pamiętajcie - to nie jest lektura do poduszki… Zobacz komentarze do tej książki [0]
| |||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||