Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Rafał A. Ziemkiewicz, Ziemkiewicz w sieci: Jak pies z kotem, czyli o współpracy premiera z prezydentem i innych absurdach


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Ziemkiewicz w sieci


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Rafał A. Ziemkiewicz
Wydawnictwo:
   Grasshopper
ISBN:
   978-83-61725-08-4
Rok wydania:
   2009
Liczba stron:
   272
Cena:
   31 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 0)

Brak



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Jak pies z kotem, czyli o współpracy premiera z prezydentem i innych absurdach


Publikacja pt. "Ziemkiewicz w sieci", która kilka tygodni temu pojawiła się w księgarniach, zawiera blisko setkę felietonów autorstwa słynącego z ciętych wypowiedzi dziennikarza. Teksty te pochodzą z lat 2007-2009, a ukazywały się w paru internetowych portalach, gdzie Rafał A. Ziemkiewicz komentował aktualne wydarzenia z życia publicznego, głównie te dotyczące krajowej polityki. Toteż osoby interesujące się wspomnianą tematyką mogły już wcześniej spotkać się z owymi felietonami, nie będę więc ich zachęcał do sięgnięcia po tę pozycję. Ale ci, którzy lubią wiedzieć co się dzieje w wielkim świecie, aczkolwiek nie żyją na co dzień tymi wydarzeniami, powinni zapoznać się, nawet po niewczasie, z twórczością publicystyczną Ziemkiewicza, bo jest to pozycja godna uwagi.

Polityka, choć zajmuje w książce zdecydowanie najwięcej miejsca, nie jest jedyna. Publicysta komentuje m.in. głośną sprawę z wyborów Miss Ameryki, kiedy główna kandydatka do zdobycia tytułu, rzekomo nie otrzymała go tylko dlatego, że wypowiedziała się, iż dla niej małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Swoją wypowiedzią uraziła geja zasiadającego w jury. Ziemkiewicz dziwi się, jak ów pan mógł w ogóle znaleźć się w gronie oceniającym przede wszystkim urodę kobiet: "co może na ten temat wiedzieć ktoś, dla kogo kobieta z zasady jest równie atrakcyjna seksualnie jak dla normalnego mężczyzny koza?".
Kilka ostrych słów popłynęło w stronę Kazimierza Marcinkiewicza, za jego nieobyczajny, że tak to ujmę, wybryk. Przy tej też okazji dostało się dziennikarzom stacji TVN24, którym autor zarzucił totalny brak przyzwoitości i sięgnięcie głębokiego dna. W innym felietonie również krytykuje, tym razem prasowych dziennikarzy z tzw. nazwiskiem, którzy bezwstydnie przyznają, że bardziej od rzetelnego informowania o działalności obecnie rządzących, zależy im na tym, by PiS już nie powrócił do władzy.

Ziemkiewicz wytyka też absurdy, które mimo zmiany ustroju, wciąż są obecne w codziennym życiu i trochę przypominają historie rodem z kultowej komedii Stanisława Barei. Jeden z przykładów takiego dziwactwa dotyczy ciężkich blaszek, które można niekiedy znaleźć w przesyłkach listowych. Dołączane są one dlatego, żeby list ważył powyżej 20gram. Jeśli bowiem jest lżejszy, podlega pod monopol Poczty Polskiej, która za swoje usługi kasuje nieprzyzwoicie dużo, znacznie więcej niż firma prywatna, która musi uciekać się do takich komicznych sztuczek. Śmieszna jest jednak nie tyle ta firma, ale prawo.

Autora publikacji irytuje, że zaczyna się powtórka propagandy sukcesu i wmawianie ludziom, że jest świetnie, że Polskę kryzys ominął. Rząd zamiast wziąć się za konkretnie działania skupia się natomiast na tym, żeby dogryźć prezydentowi, ośmieszyć, poniżyć. Czasem ośmiesza się całe państwo, np. przeszkadzając Lechowi Kaczyńskiemu w uczestnictwie na szczycie w Brukseli, robienie wielkiego problemu z jego obecności. Zważywszy na fakt, że z czterech albo nawet pięciu krajów przyjechały tam delegacje mające w składzie zarówno premiera, jak i prezdyenta, ataki PO wydają się być trochę nie na miejscu.
Uliczne korki w stolicy zaczynają się od wczesnych godzin porannych, a kończą dopiero późnym wieczorem, nie przeszkadza to pani prezydent Warszawy twierdzić, że w stolicy nie ma żadnych korków. To tylko jeden z przykładów, które przytacza publicysta, a swój felieton kwituje stwierdzeniem: "Platforma może robić naprawdę wszystko i jeszcze śmiać się wyborcom w żywe oczy, nie ukrywając, że ma ich za frajerów, a oni i tak będą na nią głosować, bo nie widzą rozsądnej alternatywy".

Choć autor słynie z prawicowych poglądów, swoje ciosy wymierza również w ludzi reprezentujących PiS. Ocenia zachowanie 27 posłów tej partii, którzy najpierw opuścili salę sejmową na znak protestu (mniejsza, czego on dotyczył), a następnie, żeby nie stracić przysługującej diety w wysokości 300zł, dostarczyli 'lewe' usprawiedliwienia swojej absencji. Ziemkiewicz odnosi się do takiego postępowania w następujący sposób: "potwierdzona prawidłowość jest taka, że im na sali bogatsze towarzystwo, tym bardziej buracko zachowują się przy bufecie. Bo dają żryć za darmo, trzeba się napchać ile wlezie, zanim zabraknie. Taki poseł zarabia kilkanaście tysięcy, z bokami drugie tyle, ale nie odpuści tych trzech stówek, gdzieżby!"
Nie oszczędza arcybiskupa Wielgusa, który współpracując przez długie lata z SB donosił na innych duchownych. Najbardziej w tej sprawie Ziemkiewicza boli, że wśród ludzi Kościoła znalazło się wielu obłudników, gotowych kłamać przekraczając przy tym wszelkie granice przyzwoitości, by bronić kolegę i interesy korporacji.

Jak widać, dostaje się każdemu, kto na to zasłużył. Nie można więc posądzać autora o jakąś szczególną stronniczość. Z większością przedstawionych tez trzeba się zgodzić, z niektórymi jednak warto polemizować. Jedyne, co można zarzucić Rafałowi Ziemkiewiczowi to nadmierna wiara w słuszność swoich poglądów. O ile w tematach, w których publicysta ma duże pojęcie ten styl wypowiedzi nie przeszkadza, o tyle w zagadnieniach, w których nie czuje się najmocniejszy - jak choćby piłka nożna, o czym sam zresztą wspomina - trochę razi. Niekiedy lepiej zachować ostrożność w wyrażaniu radykalnych sądów.


Autor: Ludwik Mańczak   Data: 18.08.2009



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Rafał A. Ziemkiewicz

Fantastyczny pisarz, polityczny publicysta


Urodził się 13 września 1964r. w Piasecznie. Ukończył polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Dziennikarz, publicysta, pisarz s-f. Autor wielu opowiadań i powieści o tematyce fantastyczno-socjologicznej, mocno osadzonych w realiach współczesnej Polski.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos