![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Królestwo bezprzestrzenne
Podróże w czasie i przestrzeniJeśli dotychczas sądziliście, że sny, które miewacie należą do najdziwniejszych i najbardziej finezyjnych (sam należę do takiej grupy ludzi)obrazów, w jakich mieliście okazje uczestniczyć sięgnijcie po książkę Bruno Goetza przełożoną przez Jerzego Prokopiuka.
"Królestwo bezprzestrzenne" to w najczystszej formie powieść fantasmagoryczna, będąca z pewnością dopełnieniem naszych sennych wizji. Nie zaznamy tutaj schematyczności, przyczynowo-skutkowej budowy fabuły, czy przewidywalności wydarzeń. Postaci cechuje umiejętność przemiany fizycznej i irytująca niejednoznaczność. Choć tłem początkowych wydarzeń jest miasto Schimmelberg, a klimat pierwszych stron przypomina mroczny kryminał, szybko w tę "rzeczywistość" wkraczają zjawiska metafizyczne. W życiu głównego bohatera Melchiora van Lindenhuisa pojawia się tajemniczy doktor Ulrich von Spät oraz chłopiec o imieniu Fo. Obie postaci proszą mężczyznę o pomoc, lecz istota znikającego chłopca jest bliższa sercu młodego chemika i chroni jego istnienie przed poszukującym go mężczyzną. Pisarz zaczyna od tego momentu z nami igrać. W rzeczywistość Melchiora i miasta, w którym się wychował wkracza świat snu i magii. Normalność bohaterów nazwana czymś pospolitym, do czego ludzie się zdążyli przyzwyczaić i co nie zaskakuje zaczyna kuleć, potykając się o zjawiska dziwne i zaskakujące. Ludzie spotykający się w mieszkaniu Melchiora i jego małżonki zaczynają skakać, tańczyć, obnażać się, całować, oddawać się igraszkom miłosnym. Całe zamieszanie wokół wydarzeń wywołane jest przez czary von Späta zamykającego dwoje ludzi przeciwnych płci w buteleczce, a następnie chłopców w skórzanych czapkach w kształcie hełmu, zmierzających w swoim celu do odkrycia Królestwa, będących jednocześnie przeciwnikami owego mężczyzny, wkraczających do materialnego świata w momencie zasypiania magika. Fo, to jeden z nich. Przeplatając elementy religii wschodu z religią chrześcijańską oraz szatańskimi motywami i magią, Goetz prowadzi nas po tych wydarzeniach w podróż Melchiora przez ciągle przeobrażające się światy, zwierzęta, dziwne postaci z drewna, szkła, lodu, ludzi zmieniających w ptaki, kozły, chmury. Zewsząd czyha zagrożenie, mrok i abstrakcyjne oskarżenia, a zwycięża światło i miłość. O dziwo, choć ukrzyżowanie Melchiora-Li jest motywem zaczerpniętym z religii chrześcijańskiej przypomina przez jego scalenie się z ziemią i drzewem krzyża scenę z filmu "Katedra" Tomasza Bagińskiego, by nawiązać za chwilę do ogrodu Eden i drzewa poznania dobra i zła. W wydarzeniach rozgrywających się poza podróżą młodzieńca, w mieście Stuhlbrestenburg, każdy może być oskarżycielem lub oskarżonym, ponadto ludzie są istotami skłonnymi do rozkoszy i zabawy przy każdej nadarzającej się okazji, których łatwo można obnażyć z ich słabości przy pomocy muzyki i śpiewu. Czytanie tej opowieści wymaga skupienia uwagi i próby odczytywania symboli pojawiających się w tempie karabinu maszynowego. Prowadzenie całej historii jest niewiarygodnie szybkie, co przekłada się na odczuwanie zawrotnego tempa podroży, w jakiej uczestniczy Melchior-Li. Dlatego forma plastyczna w połączeniu z dobrą wyobraźnią czytelnika potrafi zaskoczyć i nadaje pod tym względem walorów artystycznych godnych twórców filmów czy gier komputerowych z cyklu fantasty. Jednakże te obrazy wprowadzić mogą zamęt w głowie czytelnika i jego wolą będzie odczytanie tego pozytywnie lub jako cechę negatywną, co nie ukrywam nie powoduje znużenia książką. Powrót do "normalności" pod koniec książki jest złudny. Odpoczynek od sennych zjawisk jest krótki, choć ich nasycenie aż do końca książki traci na intensywności. Tytułowe królestwo bezprzestrzenne istnieje w duszy człowieka, cała podróż Melchiora jest dążeniem w głąb samego siebie, do poznania swojego jestestwa, do czego trzeba jednak dojrzeć, o czym świadczą niektóre fakty powieści. Jest to opowieść o dążeniu do wolności psychicznej i fizycznej, tęsknocie za doskonałością, próbą odpowiedzi na pytanie, czym ona jest? Jest również tęsknotą za scaleniem człowieka z naturą. Jest...No właśnie, czym jeszcze jest o tym sami się przekonacie i pamiętajcie! Warto śnić i zapisywać swoje sny. Na pewno staną się tematem, co najmniej do ciekawych dyskusji, a być może staną się kanwą oryginalnych opowieści lub inspiracją dla tworów wielu dziedzin sztuki. Sny napędzają wyobraźnię i na odwrót, a obie są bezprzestrzenne. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||