![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Muzykofilia. Opowieści o muzyce i mózgu.
Muzyka, tożsamość, pamięć i ... mózgNic bardziej tajemniczego, bardziej zadziwiającego niż fenomen muzyki nie przychodzi mi do głowy, a jeśli przychodzi, to z trudem. Dźwięk wszakże towarzyszy człowiekowi zawsze i wszędzie, w każdej sekundzie życia. Nic zatem bardziej oczywistego niż dźwięk, niż muzyka! - chciałoby się powiedzieć. Szczególnie współcześnie, w erze jej zapisu, reprodukcji i błyskawicznej dystrybucji, muzyka wypełnia szczelnie wszystkie momenty życia, od wizyty w supermarkecie, po wieczór w filharmonii zwieńczony występem znakomitego solisty. W przeciwieństwie do epok wcześniejszych, gdy związana była nierozłącznie z wykonaniem, pozostając ulotnym fenomenem, trwającym tyle co pociągnięcie smyczka po strunie skrzypiec, obecnie służy raczej do zabijania ciszy. Z jednej strony pozostaje więc niezdefiniowaną tajemnicą, z drugiej - taśmowo produkowanym wytworem przemysłu kulturowego, sprzedawanym w mallach handlowych na kilogramy, dwa regały od proszków do prania i mrożonej golonki. Któż w stanie jest zliczyć wypluwane przez koncerny muzyczne gwiazdki, kto trudzi się by w ogóle je zapamiętywać, gdy nie mają one żadnego znaczenia. Lecz jak to możliwe by nie miały żadnego znaczenia, podczas gdy każde pojedyncze drżenie materii, jakim w istocie jest muzyka (zarówno ta ambitna jak i banalna), dociera do mózgu człowieka, stymuluje go, wywołuje tysiące procesów na poziomie neuronalnym, a co za tym idzie wpływa na nastrój, na podejmowane decyzje, sympatie i antypatie? Nie jestem w stanie Państwu odpowiedzieć na to pytanie, lecz Oliver Sacks - autor "Muzykofilii" - jak najbardziej.
Oliver Sacks to światowej sławy brytyjski neurolog, zamieszkujący w Nowym Jorku. Znany jest ze swej niezwykłej dociekliwości i indywidualnego podejścia do wszystkich, tak zwanych, "przypadków", a wręcz z tego, że interesują go właśnie te najbardziej skomplikowane, nad którymi inni lekarze już dawno załamaliby ręce. Nieszczęsny termin "przypadek" zupełnie nie oddaje sposobu w jaki Sacks zdaje się traktować swoich pacjentów. Każdy z nich to dla niego osobna, fascynująca historia człowieka, a nie historia choroby spisana na odpowiedniej karcie, spoczywająca w alfabetycznym porządku, w kartotece Instytutu Neurologii X. Sacks pozwala swoim pacjentom mówić, o ich bardzo skomplikowanych, niecodziennych problemach pisze z niezwykłą empatią, przez co niewyobrażalne "dziwactwa" stają się logicznymi procesami umotywowanymi biologicznie. Dla Sacksa odstępstwa od "normy" są pociągającymi zjawiskami i o tym właśnie opowiada w swojej fascynującej książce. Dla niego bowiem muzyka, jej wytwarzanie i słuchanie, stanowi cechę dystynktywną gatunku ludzkiego, swoistą działalność przypisaną tylko i wyłącznie człowiekowi. Dlatego też poświęca jej i związanymi z nią przypadłościami obszerną monografię. Sacks z charakterystycznym dla swojego pisarstwa antropologicznym zmysłem, z wielką szczegółowością i cierpliwością opisuje kolejne niezwykłe przypadłości, których przyczyną jest muzyka, lub które to są z muzyką związane w inny sposób. Tak też czytelnik poznaje historię człowieka, który rażony piorunem zaczyna fascynować się muzyką w sposób obsesyjny, co przed tym wypadkiem w ogóle nie miało miejsca. Czy też historie ludzi dotkniętych amuzją i dysharmonią, nękanych muzycznymi halucynacjami. Ciekawi dowiedzą się dlaczego mamy dwoje uszu i czemu właściwie służy życie w stereo, poznają fascynujące historie muzycznych sawantów (ludzi, którzy cierpiąc na upośledzenie jednego ze zmysłów, mają niezwykle rozwinięty inny zmysł). Muzyka okazuje się być czynnikiem zarówno destrukcyjnym jak i fundamentem tożsamości, dla niektórych warunkiem integralności istnienia, spójności pamięci (tutaj odsyłam do poruszającej historii muzyka dotkniętego głęboką amnezją). Sacks prezentuje bardzo szeroką argumentację, każdą historię rozpoczynając od wstępnej prezentacji przypadku, po niej przechodząc do umotywowania danego przypadku medycznie i biologicznie. Do tego wszystkiego dodaje również refleksję psychologiczną i antropologiczną, co sprawia, że książka nie jest zbiorem suchych faktów, hermetycznym studium przeznaczonym dla wąskiego grona specjalistów zajmujących się tym działem nauki. Myślę, że jest to wielkie osiągnięcie pisarskie, lecz mimo to książka nadal pozostaje trudna i dość gęsta. Z pewnością nie jest to autobusowa "lekturka", sprzedająca lekkostrawne fakty z pogranicza nauki i rozrywki, lecz porcja rzetelnej naukowej wiedzy, przekazanej w znakomitej formie. Zdecydowanie polecam wszystkim muzykofilom. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||