Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Bożena Umińska-Keff, Utwór o Matce i Ojczyźnie: Kunsztowna rewolucja


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Utwór o Matce i Ojczyźnie


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Bożena Umińska-Keff
Wydawnictwo:
   korporacja ha!art
ISBN:
   978-83-89911-92-6
Rok wydania:
   2009
Liczba stron:
   100
Cena:
   27 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

9 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 2)

10 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Kunsztowna rewolucja


Gdy życie toczy się w dramacie, który każe nam wybierać między zobowiązaniem krwi a samostanowieniem. Gdy wojna, której nigdy nie doświadczyliśmy, wybiera nas na ofiarę, którą nielitościwie trzyma przy cudzym życiu. Gdy dojście od "my" do ">>ja<< to jednak nie może być tylko >>ty<<" trwa latami. Wtedy można spróbować napisać taką książkę jak Utwór o Matce i Ojczyźnie Bożeny Keff.

Ten Utwór … jest wiwisekcją ideałów, zapisem ich konfrontacji, refleksją nad tym jak je przemodelować, by odebrać im moc usprawiedliwiania bestialstwa. To kajet z egzotycznej wyprawy w obronie indywidualności, wolności wyboru, zdefiniowanego na nowo człowieczeństwa. Jest to również zbiór relacji "wewnątrzkobiecych" ujętych w podwójności.

Podwójność "relacji" tkwi już w znaczeniu tego słowa; oznacza ono zarówno historię czy opowieść (w sensie zdawania relacji, opowiadania), jak i zbiór emocji i historię porozumień między pewnymi osobami. Od tej podwójności dzieli nas krok do kolejnej; Utwór o Matce i Ojczyźnie zawiera zarówno relację z relacji córki z matką (czy vice versa - chyba nie, nie wiem), relację matki i relację córki; wszystkie one są zapośredniczone przez tekst pisany ręką córki. Uf, prawdziwa wielopoziomowa szkatułka relacji.

Owa "wewnętrzkobiecość" bierze się właśnie z płci Autorki, ale też z istoty relacji - kobieta wadzi się tutaj z kobietą. Skojarzenie z Pianistką Elfride Jelinek jest nieuchronne; wprawdzie ta - w moim mniemaniu wyśmienita i wybitna powieść, nie zawiera przytłaczającego planu Historii, jest też zupełnie inna gatunkowo (choć z drugiej strony - podobnie do Utworu ... poetycka i muzyczna; zbliża je też swoisty rozkład i autoteliczność języka), to jednak stopień emocjonalnego zwyrodnienia wewnątrz dwuosobowej rodziny, jej toksyczności jest porównywalny. Przemoc kobiet (nie mylić z przemocą wobec kobiet) to - niestety - temat niezbyt często podejmowany przez literaturę, film czy sztukę, a szkoda, bo zanim weźmiemy się do budowania lepszego świata i ten temat trzeba będzie zrozumieć, przepracować, rozliczyć. Tego też próbują dokonać Keff i Jelinek. Przerażający obraz spętania, uwiązania, kneblowania córek, nieubłagane wpajanie w nie niewolnictwa psychicznego i fizycznego, specyficzny, niewyobrażalnie okrutny styl przemocy kobiecej, równie nieugiętej, drastycznej, co nienamacalnej, osłanianej zsakralizowaną relacją Matki-i-Dziecka staje się jądrem ciemności wspomnianych tekstów. Epilog Utworu o Matce i Ojczyźnie , jego ostatnie słowa, dokonują arcyciekawego przełożenia tych stosunków na Żydów-dzieci i Polskę-matkę. Pytanie, które nadal często pobrzmiewa w tekście, brzmi - gdzie umieścić przymiotnik "wyrodny".

Dialogiczność tego utworu jest z jednej strony immanentna, z drugiej niemożliwa. Z konieczności córka prowadzi dialog krzywd i odpowiedzialności wewnątrz siebie. Konstruuje go z dwóch partytur - swojej i matczynej, które zakorzenione są w zewnętrzności, w realnych kontaktach z matką. By skonfrontować ze sobą relacje musi je jednak uwewnętrznić, wprowadzić w siebie, w dzieło, w opowieść. Rozpaczliwe pragnienie wejścia w dialog (niech to raczej będzie Dialog), obejmuje coraz szersze sfery, angażując różne kody i sfery kultury, od starożytnych (mitologia) po nam współczesne (Lara Croft).

Pisałam wyżej o "przytłaczających planie Historii", którą uosabia matka, Żydówka, która przeżyła II Wojnę Światową. Ciężar jej świadectwa, jego kulturowa istotność powodują, że zostaje ona obdarzona głosem o wysokim priorytecie, który wymawia Historię w pętli wyrzutów i lamentacji. Jej córka, Usia, choć zapisuje to wszystko, głosu tak naprawdę nie ma, w każdym razie jej głos niknie, jej doświadczenie wydaje się nikłe - w porównaniu. W niezgodzie na to ważenie krzywd powstaje zbiór tekstów, które złożą się na Utwór o Matce i Ojczyźnie .

Choć konflikt jest ściśle ulokowany czasowo i przestrzennie (Polska, ci-którzy-przeżyli a ci-którzy-urodzili-się-po), tytuł pozwala nam rozszerzyć odczytanie na całą "kulturohistorię" Polski. Każe nam ona konfrontować się z fantazmatycznymi, z punktu naszego doświadczenia, traumami, których ciężar wymazuje naszą podmiotowość. Czy utożsamienie "krzywdy" i "doświadczenia" nie pędzi nas prosto w przepaść? Czy nie przyznaje się pewnego egzystencjalnego prymatu osobom, które "życie za Ojczyznę" oraz "ocalały z"? Czy pytanie "Cóż znaczysz wobec tych, którzy pamiętają" nie unieważnia pozawojennego doświadczenia? Czy - zbliżając się znów do Utworu ... - ocalała matka ma prawo być tak zapiekłym i jednocześnie bezradnym oprawcą własnej córki?

Nie można pominąć egzotyki gatunkowej czy konstrukcyjnej Utworu… , podobnie jak trudno nie powiedzieć choćby paru słów o galaktyce odwołań, które odsyłają nas w najróżniejsze strony. Warto sięgnąć po posłowie napisane przez Marię Janion i Izabelę Filipiak, by przyjrzeć im się z bliska i powoli.

Większość z nas nie czyta takich książek; może dlatego, że jest ich mało i wydają się dziwne, a może w ogóle nie tworzą one grupy, o której można by mówić "takie książki", może to po prostu zbiór drukowanych indywidualności. Było nie było, na oko jest to poezja, na drugie jest to dramat, na trzecie - libretto, utwór - powiedzmy to ostrożnie - postmodernistyczny, bo tak zazwyczaj mówi się o tekstach, w których na niewolniczych plantacjach przy brzegach Missisipi spotykają się Ripley z Obcych z Persefoną. Jednak nie chcę uciekać od literackiego koktajlu à la Keff pod bezpieczne skrzydła "tego, co po modernizmie"; wolę myśleć o zbiorze rozmaitych paradygmatów (a może płycej - sztafaży?), krzyżujących się na tle epickiego (Narratorka) dramatu. Jeśli ktoś lubi ustalać takie rzeczy do końca i na pewno - będzie miał o co się kłócić i zostawmy go w spokoju, bo chyba już do nas nie wróci. Nie ma sensu katalogować w ten sposób Utworu… .

Jest tylko sens go czytać. Przede wszystkim jako zapis emancypującej i wyemancypowanej zarazem świadomości, rozfazowanej na chór głosów, podobny do wielościennej bryły z luster, która obracana nam przed oczami przez Autorkę, daje co i rusz obrazy z "wtedy", "teraz", "tu" i "tam". Ich strumień jest jednak zawsze nakierowany na krytykę współczesności. Utwór jest specyficznym postulatem zmian, czego dowodem jest Szkic manifestu pod koniec utworu. Keff zdaje sobie jednak sprawę z naiwności, która kryje się w idealizmie; stąd Imagine Johna Lennona jako motto tej części.

Warto prześledzić też kunsztowny podział na wąskie objętościowo księgi, czy części; uwidoczni się wtedy precyzja wewnętrznej konstrukcji, konsekwentna nie tylko w obrębie wiersza, ale i całego zbioru.

Nie można bez komentarza zostawić okładki, która zawdzięczamy Wilhelmowi Sasnalowi. Jest równie ascetyczna, co wymowna i zachęcająca do pociągnięcia za - nomen omen - łańcuch skojarzeń. Sam fakt, że tysiące ludzi przechodzących koło wystaw mogło popatrzeć przez chwilę na ten cichy i niepokojący hausschaft - jest dobre. Zaprawdę powiadam. Pociąga mnie ta kondensacja znaczeń, tak dobrze korespondująca z kunsztownie rewolucyjnym tekstem.

Dla mnie Utwór o Matce i Ojczyźnie jest słowną partyturą wielkiej opery. Wymaga ona niebywałej przestrzeni scenicznej, prawie zupełnie pustej, przytłaczającej, w której wzrok nigdzie nie może znaleźć zaczepienia. Pozbawionej dachu, pełnej łamiącego się głosu, wysokich krzyków świadomości, która nie może urodzić się, uniezależnić do końca. Świadomości, która szuka głosu, który opowie i odpowie za i na jej krzywdy. Przestrzeni wypełnionej od strony kulis bełkotliwą lamentacją, w której tkwi historyczne świadectwo, którego zakazano nam lekceważyć. Opera jako gatunek twórczości została pomyślana jako współczesna forma antycznej tragedii; zarówno w warstwie nawiązań, jak i w rozpisaniu partii matki na głosy (od basu po sopran) Bożena Keff pokazuje czytelnikowi, że świadomie korzysta z możliwości tego gatunku, łącząc poezję (a zatem i muzykę) z dramatem. Rozumianym podwójnie.



Autorka z matką i synem Michałem.



Autor: Maria Nowakowska   Data: 07.12.2009



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Bożena Umińska-Keff

Wywrotowiec Keff


Głos wykluczonych, głos zapomnianych, głos niemych. Wyrażony w poezji, publicystyce, pracach naukowych, biografii. W walce o terytorium i publiczną przestrzeń dla homoseksualistów, Żydów i kobiet - Wywrotowiec Bożena-Umińska Keff.



nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos