![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Zimna krew
Paris Murphy na tropie szaleńcaPrawo do życia jest naturalnym prawem każdego człowieka. Zachowania i czyny niektórych jednostek, będące przejawem maksymalnego zezwierzęcenia, poddają w wątpliwość ich człowieczeństwo. Nie można wszystkiego tłumaczyć nieszczęśliwym dzieciństwem, rozumianym poprzez m.in. brak miłości rodzicielskiej i akceptacji ze strony środowiska rówieśniczego. Czytając powieść Theresy Monsour pt. "Zimna krew" można dojść do wniosku, że jednak nie każdy człowiek zasługuje na to, żeby żyć.
Główna bohaterka książki, Paris Murphy, sierżant z wydziału zabójstw policji miasta St. Paul, w pierwszej powieści brytyjskiej autorki ("Czyste cięcie") miała niełatwą sprawę do rozwiązania, która kosztowała ją dużo nerwów. Tym razem będzie jeszcze trudniej, gdyż poza pracą zawodową, będzie musiała poradzić sobie z zawirowaniami w życiu osobistym. Kryzys małżeński atrakcyjnej policjantki skrzętnie wykorzystuje namolny adorator, kolega z pracy, (niestety, nie jest obojętny Paris), który usilnie stara się rozbić, kulejące wprawdzie, ale mimo wszystko całkiem zgodne małżeństwo. Kobieta nie jest zdecydowana, czy spróbować ratować swój wieloletni związek, czy też wybrać nowego partnera. Na szczęście zdecydowania nie brakuje jej w pracy. Już na początku powieści poznajemy mordercę, tak więc "Zimna krew" nie należy do tego typu kryminałów, w których sprawca niecnych czynów zostaje ujawniony dopiero na ostatnich stronach, często wprawiając czytelnika w zaskoczenie (bo kto mógłby się spodziewać, że taki miły i spokojny człowiek jest złoczyńcą?). Napięcie rośnie stopniowo, osiągając punkt kulminacyjny w samej końcówce. Tutaj takiego punktu nie ma, konstrukcja jest inna, ale nie można powiedzieć, że przez to książka traci na atrakcyjności. Ciekawie została nakreślona postać Justice'a Tripa, znajomego Paris ze szkoły średniej. Ten bezwzględny morderca początkowo może wzbudzać współczucie i próbę wytłumaczenia jego niecnych czynów smutnym, stresującym dzieciństwem. Jednak z każdą kolejną stroną, gdy poznaje się coraz więcej szczegółów z jego życiorysu, jego zachowanie i chore myśli, budzi już tylko niechęć i odrazę. Powieść Theresy Monsoru została bardzo zgrabnie napisana. Opisy, dialogi i przemyślenia bohaterów idealnie łączą się ze sobą, tworząc jednolitą strukturę. Rozdziały są krótkie, co wpływa korzystnie na akcję, dzięki temu zabiegowi nie ma bowiem przestojów. Autorka nie skupia się na kwestiach, które nie wnosiłyby nic konkretnego do fabuły. To ważne, gdyż czytelnik niepotrzebnie nie rozprasza się. Są pisarze, którzy lubują się właśnie we wplataniu różnego rodzaju przydługich rozważań, które owszem, są pożądane, ale w wybranych gatunkach literackich, natomiast niekoniecznie w kryminałach. Rzadko zdarzają się książki idealne, "Zimna krew" nie jest tu wyjątkiem. Parę fragmentów razi naiwnością. Choćby sytuacja, w której Paris Murphy całkiem poważnie informuje kolegę z wydziału, że nie ma potrafi robić zdjęć aparatem cyfrowym, nie wie również, że zdjęcia zgrywa się na twardy dysk komputera. We współczesnym świecie nawet kilkuletnie dzieci z powodzeniem obsługują taki sprzęt, więc nie powinno to sprawiać problemów młodej, ponoć błyskotliwej i inteligentnej policjantce. Zakończenie "Zimnej krwi" również mogłoby być nieco lepsze, bardziej zaskakujące. W scenie finałowej brakuje oryginalności. Nie zmienia to jednak faktu, że druga powieść Theresy Monsour jest książką udaną. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||