![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Płaszcz Józefa
Książka, której brakowałoKocham tę książkę. Na tym, na dobrą sprawę, mogłabym poprzestać, ale recenzenckie poczucie obowiązku podpowiada mi, że należy tę myśl rozwinąć.
Czekając na zamówiony Płaszcz Józefa miałam silne przeczucie, że szlakami pocztowymi wędruje do mnie rzecz dobra, a może nawet wybitna. Owa intuicja przerodziła się w pewność i gdyby nie to, że jestem zdecydowanym wrogiem rankingów, powiedziałabym, że Płaszcz Józefa to jedna z pozycji, które figurują w ścisłej czołówce najlepszych publikacji dla dzieci w 2009r. A teraz – dlaczego. Książek o tematyce żydowskiej, przeznaczonych dla młodego odbiorcy (jeśli pominąć wydawnictwa niszowe) jest w Polsce naprawdę niewiele. Ba, z szeroko dostępnych przychodzi mi tak naprawdę na myśl tylko jedna - Opowiadania dla dzieci I.B. Singera, wydane przez Media Rodzina, w formie tradycyjnej oraz audiobooka – świetnego zresztą, w którym utwory noblisty interpretuje Jerzy Stuhr. Na półce mam wydane w latach dziewięćdziesiątych bajki żydowskie Ashera Barasha ( Głos z nieba ), w antykwariacie natknęłam się kiedyś na Osiem świateł Leo Pavlata, a internet podpowiada mi jeszcze 27 bajek żydowskich Andrzeja Poleca, ale nie miałam okazji zetknąć się z tą książką osobiście. I już. Opowiadania… Singera są doskonałe, pełne mądrości i humoru, a głos Stuhra pasuje do nich jak ulał, co możecie sobie Państwo wyobrazić albo usłyszeć we fragmencie zamieszczonym na stronie wydawnictwa. Wydanie papierowe jest jednak pozbawione ilustracji, a oprawa płyty nie nasuwa zbyt wielu skojarzeń. Tym samym przepada jeden, niebywale istotny aspekt kultury żydowskiej – aspekt, by tak rzec, obrazowy. W umyśle młodego odbiorcy tematy żydowskie nie wywołują żadnych wizualnych skojarzeń, nie przywodzą na myśl konkretnych obrazów. Folklor sztetlów jest bardzo istotnym elementem kultury, nie tylko zresztą polskiej, ale i środkowoeuropejskiej, a ze względu na migracje ludności żydowskiej, można śmiało powiedzieć, że światowej. Dla porównania - chociaż bardzo brakuje dobrej publikacji dla dzieci o kulturze romskiej, to jednak budzi ona określone, bardzo zresztą barwne skojarzenia (z tej okazji sama w dzieciństwie planowałam zostać Cyganką), ma też swoją reprezentację wizualną w szerokim nurcie kultury, reprezentację nieco może cepeliowską, ale żywo obecną. Skupiając się na tym wymiarze pomijam, nieco wstydliwie, kwestię stereotypów ciążących na polsko-romskiej koegzystencji – jednak chcę się przede wszystkim skupić na obrazowości. Sprawa z kulturą żydowską i jidish ma się zupełnie inaczej. Mam wrażenie, że zagadnienia z nimi związane, ich specyfika, zostały w Polsce zdominowane przez dyskurs o Holokauście; oczywiście nie podważam jego istotności, jednak gdy chcę dziecku opowiedzieć o ludziach, z którymi żyliśmy przez stulecia razem, na wspólnej ziemi, nie mogę zacząć od tego, że miliony z nich zostały bestialsko zamordowane i spalone w piecach. I tu w sukurs przychodzi mi fenomenalny Płaszcz Józefa , który odsłania zarówno wizualny, jak i mentalny aspekt „żydowskiego życia”, co zresztą tłumaczy sam Autor w króciusieńkim posłowiu do książki. Wstęp zajął wiele miejsca, ale teraz, skoro już spróbowałam wyjaśnić istotność Płaszcza… dla międzykulturowych relacji, mogę przejść do bardziej „recenzyjnej” części recenzji. Książeczka Simmsa Tabacka jest oparta na starej wyliczance, w której Józef przerabia niszczące się ubrania na coraz drobniejsze sztuki, aż w końcu dochodzi do guzika, który zresztą gubi. Nie ma się jednak co smucić – zawsze można zaśpiewać o tym piosenkę albo… narysować książkę. :) Bardzo podoba mi się technika, na jaką zdecydował się Taback, jego kolaże są bajeczne, jednocześnie kolorowe, bogate, ale i proste, dobrze opowiadające o życiu na wsi. Czy prozaicznym? No, na pewno nie z takim podejściem! Barwy, dynamika obrazków, mnóstwo szczegółów odsyłających do kultury i historii żydowskiej, okładki książek, zdjęcia czy portrety najbardziej znanych artystów i naukowców, porozrzucane po stronach listy i przysłowia – naprawdę jest na co patrzeć! Świetny, świetny, po trzykroć świetny pomysł z wyciętymi elementami w środku, ale sami Państwo sprawdźcie dlaczego i na czym cały wic polega. Nie wiem czy to kwestia mojego egzemplarza, ale być może wkradł się na obwolutę mały błąd edytorski; wycięcia powinny chyba być nad łatami płaszcza na okładce, ale mogę się mylić. Skoro o takich drobiazgach mowa – są jeszcze dwie kosmetyczne sprawy, nie wpływające oczywiście na ocenę całości. Przy czytaniu potrzebny jest czasem słowniczek czy słowo komentarza do zamieszczonych zdjęć i portretów; wydawcy zadbali i o to, umieszczając stosowny tekst na stronie wydawnictwa (podziękowania dla pani Anny Purisch). Można zawczasu potrzebne informacje wydrukować, są to raptem dwie strony. Jednak przydałaby się zawierająca te wszystkie wiadomości zakładka (choć byłaby dość duża), tak by nie musieć odrywać się w trakcie lektury. Druga sprawa – Płaszcz Józefa zamyka wyliczanka przetłumaczona przez Grzegorza Karnasa, z dołączonymi nutami; ponieważ pan Karnas jest wokalistą jazzowym, liczyłam, że na jego stronie natknę się na ową wyliczankę albo chociaż na samą melodię do niej. Jest to pewien brak, bo pośpiewać sobie – to bardzo miła sprawa. A pośpiewać nad książką taką jak Płaszcz Józefa - jeszcze milsza. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||