Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Marek Kamiński, Dotykanie świata Marka Kamińskiego: Na krawędzi istnienia


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Dotykanie świata Marka Kamińskiego


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   Marek Kamiński
Wydawnictwo:
   Fundacja Marka Kamińskiego
ISBN:
   978-83-911009-8-1
Rok wydania:
   2009
Liczba stron:
   176
Cena:
   35 zł
Kategoria:
   Inne

Ocena recenzenta:

8 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 3)

8 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Na krawędzi istnienia


„Dążyć bez ustanku i być samym dążeniem i nigdy nie nasycić się ciągłym dotykaniem migotliwej tkaniny na warsztacie świata”. To słowa Czesława Miłosza, które przypomniały mi się podczas lektury wywiadu rzeki z Markiem Kamińskim. Taki bowiem jest charakter tej książki – bardziej filozoficzny, poetycki, a nawet religijny niż autobiograficzny, dokumentalny czy, tym bardziej, przygodowy.


Mały człowieczek, właściwie pomarańczowy punkcik (ujęło mnie porównanie do hobbita) ciągnący dwustukilogramowe sanki przez setki, czasem tysiące kilometrów białej pustyni. Krok za krokiem pokonuje wiatr, lód i mróz, omija szczeliny lodowe, walczy z dryfem, który udaremnia czasem całe dni wędrówki. Marsz, jedzenie i spanie. W takiej minimalistycznej przestrzeni człowiek jest blisko życia i blisko śmierci, ujawnia się jednocześnie kruchość i niesłychana wartość naszej egzystencji. Wyostrza się wrażliwość na rzeczy najmniejsze. „Zabrałem ze sobą „Mistrza i Małgorzatę” (...) i w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że diabeł jest w tej powieści kimś pozytywnym, atrakcyjnym, może nawet silniejszym od Jezusa. Przeraziła mnie ta myśl i po długich rozmyślaniach zakopałem tę książkę w lodzie”. I cóż, bezkompromisowość Antarktydy pogrzebała w wiecznym lodzie książkę Bułhakowa.

Z takiego doświadczenia rodzi się filozofia Marka Kamińskiego. Są to proste słowa, które podróżnik cytuje to za „Małym księciem”, Paulo Coelho i „Władcą Pierścieni”, to za Biblią i książkami Jana Pawła II. Można się oczywiście zżymać na takie prawdy – najważniejsza jest droga, a nie cel; to co ważne, widzi się tylko sercem; każdy ma swoje bieguny; wiara, nadzieja i miłość. W ustach Kamińskiego jednak nie rażą one banałem czy naiwnością, bo ma się poczucie, że jest on praktykiem tych zasad i nie dzieli z intelektualistami potrzeby komplikowania rzeczy prostych. Jest to więc często górnolotne, ale jest też zawsze wypowiadane z pokorą, która przekonała również czytelnika podejrzliwego i złośliwego.

Pokora Kamińskiego jest wręcz zwodnicza. Gdy bowiem dajemy się prowadzić ścieżkami polarnej metafizyki, łatwo zapominamy rzeczy oczywiste – i „nagle” rozstępuje się ziemia i z lodowej szczeliny wydziera śmierć. „Rano wyszedłem z namiotu, próbowałem odciągnąć sanki na bok i wtedy zapadłem się po pas. Szok. Udało mi się powoli wyczołgać i okazało się, ze namiot stał na szczelinie. Spojrzałem w dół i zobaczyłem czarną dziurę, otchłań. Gdybym miał w nocy zły sen i zaczął się zbyt gwałtownie ruszać, to prawdopodobnie śnieg, który pokrywał szczelinę, załamałby się pode mną i z namiotem poleciałbym jak kłoda w dół”. Opowieść Kamińskiego jest programowo nieheroiczna, antybohaterska, czy, jak Zbigniew Bauer nazwał reportaże Ryszarda Kapuścińskiego, z którym sporo Kamińskiego łączy, antymedialna. W takich chwilach metafizyka oczywiście nie znika, przeciwnie, Kamiński widzi w nich znaki, wyroki Opatrzności, ale też formy istnienia żywej natury, którą trzeba zaakceptować. Nie ma tu w ogóle walki, wyścigu, całe to zmaganie się ze sobą i z naturą jest zaskakująco spokojne.

Nie ma chyba sensu streszczać wszystkich wątków, jakie prowadzi Kamiński – mówi oczywiście o swoich wyprawach, także tych mniej znanych oraz pierwszych peerelowskich projektach, o przyjaciołach i rodzinie, o historii polarnictwa, literaturze i religii... Prowadzący rozmowę Marek Szymański, świetny w tej roli, bo dyskretny i nie narzucający się, z żalem wymienia zresztą dziesiątki tematów, dla których zabrakło miejsca. Warto jeszcze raz podkreślić, że te wspomnienia nie układają się w spójny ciąg autobiograficzny, co świetnie oddaje piękna szata graficzna książki, raczej symboliczna niż dokumentalna. Kto jednak chce poznać bliżej codzienność wypraw Kamińskiego, zobaczyć zdjęcia osób, o których mówi, musi zajrzeć (i ja też muszę) do jego dzienników.

Jedyna rzecz, której nieco mi zabrakło to tytułowego dotykania – zmysłowości i cielesności doświadczenia Kamińskiego. Jedną z pierwszych historii podróżnika jest wspomnienie z dzieciństwa. „Kiedyś pojechaliśmy na Boże Narodzenie do krewnych. Znajdował się tam staw, malutki. Dokładnie pamiętam, jak w Wigilię poszedłem na ten staw i położyłem się na jego tafli. Przyłożyłem policzek do lodu i patrzyłem w niebo. I pomyślałem sobie, że wszyscy bliscy są niedaleko, w cieple, a ja jestem tutaj – w zimnie. Ale było mi dobrze”. Liczyłem, że takich opisów będzie więcej, ale potem historia przechyliła się zdecydowanie w stronę duchową i tylko gdzieniegdzie pojawiały się wzmianki o wielogodzinnych treningach i ekstremalnych warunkach fizycznych panujących na biegunach. Ale nie wszystko można było zmieścić i tym razem intencja była inna. Biegun stał się nade wszystko metaforą w pięknej, dobrej opowieści Marka Kamińskiego, którą wszystkim bardzo gorąco polecam.



Autor: Mateusz Płatos   Data: 17.02.2010



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Marek Kamiński

Podróż za uśmiech... dzieci


Marek Kamiński (ur. 24 marca 1964 r. w Gdańsku) jest podróżnikiem, polarnikiem, pisarzem, założycielem fundacji pomagającej osobom chorym i niepełnosprawnym, biznesmenem – określeń na jego działalność można by mnożyć. Sam Kamiński dodałby jeszcze chętnie – miłośnik literatury, mąż Kasi, ojciec Poli i Kaya.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos