![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Czy można dotknąć tęczy?
Należy spróbowaćCzy można dotknąć tęczy? Autorzy tej książki postanowili spróbować. Wyciągnęli wysoko, wysoko ręce iiii… – i dobrze, bo dzięki temu możemy ich zauważyć. A w tym wypadku dostrzec znaczy również docenić. Podobnie myśleli zapewne jurorzy w Polskiej Sekcji IBBY, którzy nominowali Czy można dotknąć tęczy? do nagrody Książki Roku w kategorii grafika. Wyróżnienie powędrowało koniec końców do Elżbiety Wasiuczyńskiej za Mój pierwszy alfabet , ale werdykt ten nie był bynajmniej oczywisty. Wygłosiłam już esej pochwalny pod adresem endo przy okazji recenzowania Tylko dla prawdziwych księżniczek , nie będę się więc przesadnie powtarzać. Cenię ich produkty – a zatem zarówno ubrania, dodatki jak i książki – za umiejętne łączenie wdzięku i swoistej przewrotności, uroku z poczuciem humoru, wysokiej jakości wykonania z krztynką czystego absurdu. Podobnie jak w wypadku Księżniczek … , książka Czy można dotknąć tęczy? jest częścią kolekcji, o kuszącej nazwie „Trudne pytania”. Jeśli decydujemy się coś z endo poczytać, możemy to również nosić na grzbiecie a nawet wytulić do snu (ile osób może odmówić uściśnięcia pelikana?). Tyle przypomnienia, czas na konkrety. Bardzo podoba mi się forma tej publikacji – zarówno sposób podania tekstu, jak i pomysł graficzny. Całość bazuje na starym mechanizmie pytań i odpowiedzi, jednak z podwójną innowacją; odpowiedzi jest więcej niż pytań (z jednym ważnym wyjątkiem), zaś same pytania pochodzą z różnych porządków – od fantastycznego ("Czy istnieje życie pozaziemskie?"), przez metafizyczny ("Czy zwierzęta mają duszę?"), po Trudne a Podchwytliwe Pytania Na Tematy Życiowe Zadawane z Zaskoczenia Przez Dociekliwych Milusińskich (TaPPnTZZzZPDM - czyli np. "Dlaczego dzieci muszą słuchać rodziców?"). Sporo jest pytań i odpowiedzi zabawnych, pisanych i rysowanych dla czystej zgrywy, z piórkiem absurdu w autorskich włosach; towarzyszą im jednak wypowiedzi ważne, kwestie problematyczne, sprawy sprzyjające dyskusji. Nie jest to jednak książka usilnie filozofująca i to jest jej zdecydowany atut. Drobnym minusem jest fakt, że pytań trzeba się nieraz doszukiwać na obrazkach; z drugiej strony można to traktować jako dodatkową atrakcję. Tą jest na pewno możliwość odnajdywania w książeczce zwierząt, wypisanych na ostatniej stronie pod nagłówkiem „Wystąpili:”. Obrazki są uroczo kolażowe; Agata Dudek ma styl sprecyzowany, ale nie – przewidywalny. Piórko, różne rodzaje papieru, kredki, farbki, flamastry – dzieje się i to dużo! Bardzo podoba mi się zeszytowo-tagowa końcówka, w której na różne sposoby zostały wypisane nazwy zwierząt. Oglądając Czy można dotknąć tęczy? ma się wrażenie, że każda strona została wykorzystana, że Autorka często zastanawia się „co by tu jeszcze…”. Fakt faktem, że niektóre, ale tylko niektóre, z pomysłów już gdzieś widziałam, ale są one na tyle świeże, że większości Czytelników nie zdążyły się opatrzeć. Melanż lekkiej i urozmaiconej formy z różnorodną i nienachalną treścią jest naprawdę udany. Został we mnie jednak jakiś drobny niedosyt, który nieco obniża notę ogólną. Nie zmienia to faktu, że -- użyję teraz najbardziej stabuizowanego słowa polonistek – ta książka jest po prostu bardzo fajna. Czy można dotknąć tęczy? jest ciekawą pozycja zarówno dla chłopców, jak i dla dziewczynek (lubię taki książkowy unisex). Ilustrację do pytania „Czy warto kupić tę książkę?” wykonała niżej podpisana. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||