![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||
![]() |
Koszmar na miarę
Koszmar skrojony na przyzwoitą miaręBartek Lipski pracuje w sklepie z ekskluzywną odzieżą o nazwie Roy and Coles (fikcyjnej) znajdującym się w poznańskim Starym Browarze (prawdziwy). Główny bohater jest ekspedientem działu związanego z marką Armani. Próbując zarobić na studia staje na przysłowiowej głowie, żeby przekonać swoich klientów do gustownych i najlepiej drogich zakupów. W wyniku wytworzonego przez wyrachowanego i chamskiego kierownika salonu - Łukasza Warskiego - wyścigu szczurów, atmosfera w salonie nie należy do najlepszych. Każdy kolejny dzień w pracy przypomina katorgę w pogoni za limitami oraz w starciu z okrutną gębą szefa, a jeden z nich staje się początkiem dziwnych i tajemniczych wydarzeń. Oto do działu Bartka wkracza klient i zwraca mu niedawno nabyty płaszcz w czarnym pokrowcu informując, że wycieka z niego krew. Zostawia swój nabytek nie żądając zwrotu pieniędzy i odchodzi. Bartek spotka jeszcze tego mężczyznę, kiedy wyzionie ducha na terenie sklepu. Zanim to jednak nastąpi szale z działu Hugo Bossa oraz garnitury Armaniego przesiąkają krwią, zjawia się również staruszka, która wyczuwa czające się w powietrzu zło. Jej słowa zaniepokajają głównego bohatera. Wraz z Pawłem i Iwoną - kolegą i koleżanką z pracy – rozpoczynają śledztwo w sprawie poczynań Warskiego. Noc, którą spędzą we trójkę w domu Bartka oraz następna, podczas której chłopcy zostaną w sklepie, staną się początkiem koszmaru… Będą musieli zmierzyć się z demonem. Autorzy zastosowali tu następujący przepis na horror: błyskotliwy język narracji w pierwszej osobie, nadający całej akcji dynamiki, pełen trafnych i obrazowych porównań oraz poczucia humoru i co najważniejsze - tajemnica, która przykuwa uwagę i potęguje ciekawość czytelnika. Cichowlas i Kyrcz wprowadzili do fabuły istoty zaczerpnięte z prasłowiańskiej mitologii. Na drugi plan wysunęli staruszkę wizjonerkę, która od czasu do czasu pojawia się w towarzystwie głównego bohatera ostrzegając go przed nadchodzącą przyszłością. Dla mnie jednak jest ona postacią (poza tym że często pojawiającą się w gatunku jakim jest horror) zbyt upraszczającą dotarcie kolegów z pracy do osoby, która ma im pomóc w rozwiązaniu zagadki. Ponadto cała ta lekkość językowa sprawia, że choć trup ściele się gęsto, a krew leje się strumieniami, książka jest bardziej groteskowa niż przerażająca nie zmieniając tego charakteru aż do ostatnich stron. Jej finałowa część trochę nuży - napięcie spada, a przewidywalność zakończenia Koszmaru…osłabia trochę efekt końcowy - główny bohater wzbudza zbyt dużą sympatię (bardzo zabawna postać), by mogła stać mu się krzywda. Muszę jednak przyznać na plus, że autorzy nie stosują łopatologii tylko zgrabnie podsuwają elementy całej układanki będącej odpowiedzią na główne pytanie – dotyczące celu i źródła narodzin demona powiązanego z jedną z postaci książki. Czuję jednak i tutaj mały niedosyt, bo na inne nasuwające się znaki zapytania nie ma wyjaśnienia, ale pisząc o nich musiałbym zdradzić pewne fakty z zakończenia. Zachowam je więc dla siebie. Stworzona przez duet Cichowlas-Kyrcz najnowsza propozycja literacka jest całkiem dobrą rozrywką, ale która nie wnosi nic nowego do horroru. Książka dla zagorzałych fanów gatunku lub jej autorów ukaże się według informacji na blogu Roberta Cichowlasa 16 kwietnia nakładem wydawnictwa Grasshopper. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| |||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||