![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Podręczny Nieporadnik. Młotek
Uderz w stół a młotek się odezwieDzisiejsze wydanie wiadomości rozpoczynamy od radosnej nowiny - Podręczny NIEporadnik. Do czego nie służy młotek został uhonorowany nagrodą polskiej sekcji IBBY w 21. edycji konkursu na Książkę Roku. Zwycięzcom (wszystkim!) gratulujemy :) Podręczny Nieporadnik. Młotek jest piękną satyrą na kulturę pragmatyczno-techniczną, na współczesny półświatek instrukcji, certyfikatów i wskazówek użycia. Popularne teksty i frazy zostają wyrwane ze swojego macierzystego kontekstu i zestawione z fenomenalnymi pomysłami obu Autorów – całość skrzy się absurdalnym humorem spod znaku Monty Pythona. Wojciecha Widłaka i Pawła Pawlaka nie trzeba chyba przedstawiać, ale dla przypomnienia – pierwszy z nich jest twórcą arcywdzięcznej postaci Pana Kuleczki (oraz psa Pypcia, Kaczki Katastrofy i Muszki Bzyk-Bzyk), drugi zaś jednym z najbardziej rozchwytywanych i charakterystycznych ilustratorów w naszym kraju. Ich wspólna inwencja stworzyła dzieło tyleż zabawne, co zachwycające. Ujęła mnie konsekwentność obu panów w stylizowaniu tej książeczki; nawet stopka redakcyjna została opracowana zgodnie z dyrektywami sanepidu, inspekcji pracy i lokalnego domu działacza, zyskując konieczne ostrzeżenia i certyfikaty. Wspomniano nawet firmę, która dostarczyła młotków na potrzeby eksperymentu! Świetny jest koncept Pawlaka, by uzupełniać rysowane głównie pastelami obrazki wycinkami ze starych industrialnych rycin oraz, by tworzyć okładkę na tabelarycznych arkuszach „Rolniczych Zakładów Doświadczalnych za rok 1928”. Jego graficzna kpina doskonale uzupełnia przekaz słowny Widłaka. Kilka smaczków, na które natkniemy się w Podręcznym Nieporadniku , adresowanych jest raczej do dorosłego odbiorcy, ale nie ma tu mowy o hermetyzmie. Ot, lepiej zrozumiemy co zabawnego jest w liście pochwalnym z wystawy drobiu, ale zaręczam, że dziecięca radość z lektury nie będzie mniejsza. Bardzo podoba mi się, ze bohaterami książki, oprócz oczywiście młotka, są dorośli. To nie dzieci myją nim zęby czy jedzą zupę; nadaje to działalności badawczej odpowiedniej powagi; seria Nieporadników (tak, tak! będą następne!) to żadne tam dziecięce wygłupy, tylko Prawdziwe Życie Pod Lupą Nauki. Zresztą „Listu pochwalnego IV. Pomorskiej Wystawy Drobiu” nie dostaje się za nic, takie wyróżnienie już o czymś świadczy, do diaska! Słowo jeszcze o małym, acz pomysłowym i praktycznym dodatku od wydawnictwa. Jest nim śliczna lakierowana pocztówka, która prosi czytelnika o to, by narysował (lub napisał) na niej do czego jeszcze nie służy młotek. Dodam od siebie, że warto zamawiać książki Czerwonego Konika przez stronę wydawnictwa, ponieważ wysyła ono przesyłki ostemplowane czerwonym konikiem. I nie jest to konik mały! Można nosić w portfelu, chwalić się światu albo – to takie praktyczne – używać jako zakładki. PS. Przy tworzeniu tej recenzji nie ucierpiał żaden młotek. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| |||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||||||||