Index książek > Przeczytaj o książce

Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego


    info
Autor:
   Juliusz Strachota
Wydawnictwo:
   korporacja ha!art
ISBN:
   978-83-61407-69-0
Rok wydania:
   2009
Liczba stron:
   128
Cena:
   23 zł
Kategoria:
   Obyczajowe

Ocena recenzenta:

3 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 7)

5 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Cienkie miniaturki Julka Strachoty straszą pod blokiem


Juliusz Strachota popełnił drugą książkę. Jego debiut, zbiór opowiadań wydany przez Świat Książki, przeszedł do historii bez echa, bezszelestnie zajmując swoje miejsce – w katalogach bibliotecznych i na półkach zapalonych czytelników młodej polskiej prozy. Mam pewne obawy, że druga książka Strachoty również nie wywoła gorącej debaty …

Smętna to proza, a właściwie smętne prozatorskie miniatury, których głównym tematem i przedmiotem jest dość chaotyczne relacjonowanie świata, widzianego oczami młodego bohatera.

Bohater ów przechodzi różnorakie metamorfozy, ale ogólnie rzecz ujmując zaszufladkować można go jako faceta w depresji, niespełnionego artystę, outsidera, neurotycznego nastolatka, zblazowanego mieszkańca blokowiska – wszystkie te maski, czy wcielenia są sobie bardzo bliskie, a czytając ma się wrażenie, że tak naprawdę ma się do czynienia z jednym narratorem, mimo fabularnej fragmentaryczności.

Gdybym chciała, mogłabym ukuć jakiś chwytliwy termin, zgrabnie klasyfikujący książkę Strachoty. Dajmy na to – banalizm.

„Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego” pełen jest opisów banalnych, tak zwanej – prozy życia, czynności mechanicznie wykonywanych, powtarzanych, wyświechtanych zwrotów, potocznej mowy itd. Często sam narrator przyznaje, że właściwie „nie wie” i że sensu nie widzi w tym co robi, a więc i w tym, o czym pisze. Niestety – czytelnik również sensu nie zauważa, a jeśli nawet, to dzięki tak zwanym kontekstom.

Na ratunek książce Strachoty idzie więc przywołany w tytule Białoszewski. I tutaj znów gdybym chciała, „Nigdy nie miałem do powiedzenia nic, co wymagałoby więcej słów niż rozmowa z kasjerką w sklepie” – otóż to!mogłabym pisać o tym, jak to autor nawiązuje do twórczości Pana Mirona, jak to bohaterowie jego książek zakorzenieni są i związani z miejską egzystencją, jak to opisywane są relacje damsko – męskie i jak są one nieudane, jak trudne i skomplikowane. Mogłabym, lecz ta analogia jest niewystarczająca, jest zbyt krucha by obronić słabiutką prozę Strachoty, a jednocześnie zbyt łatwa, dlatego powstrzymam się.

„Nigdy nie miałem do powiedzenia nic, co wymagałoby więcej słów niż rozmowa z kasjerką w sklepie” – otóż to! Takie też wrażenie ma się po przeczytaniu tej książki. Lektura pozostawia po sobie niedosyt i wrażenie, że właściwie … nic się nie przeczytało, albo zdecydowanie się czegoś nie zrozumiało.

Po chwili zastanowienia wraca jednak pierwsze wrażenie – książka Strachoty nie wnosi kompletnie nic do czytelniczego doświadczenia, a do tego językowo bynajmniej nie zachwyca. Jeśli ktoś poszukuje we współczesnej polskiej prozie figury neurotycznego outsidera, zdecydowanie lepiej sięgnąć po książki Shutego, który  gdzieś  u Strachoty pobrzmiewa.

Podsumowując – mimo, że bardzo cenię „białą serię” ha!artu, „Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego” ocenić muszę nisko.



Autor: justyna banaszczyk   Data: 18.05.2010



Zobacz komentarze do tej książki [0]

    autor
Juliusz Strachota

Mości Neurotyczny


Strachota urodził się w Warszawie, ale mieszka obecnie w Nowej Hucie. Studiował kulturoznawstwo na UW i fotografię na "filmówce" w Łodzi.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
© 2005-2011 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos