Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
John Byrne, Mike Mignola, Hellboy - 1- Nasienie zniszczenia: Pieszczoch cmentarny


Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Index książek > Przeczytaj o książce

Hellboy - 1- Nasienie zniszczenia


    info

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Autor:
   John Byrne, Mike Mignola
Wydawnictwo:
   Egmont
ISBN:
   83-237-1234-4
Rok wydania:
   2001
Liczba stron:
   114
Cena:
   25 zł
Kategoria:
   Komiksy

Ocena recenzenta:

10 / 10

Ocena użytkowników (Głosów: 3)

10 / 10



Twoja ocena to
 /10 

    ksiazka

Pieszczoch cmentarny


Hellboy'a poznałam poprzez film. Po tym zdaniu każdy szanujący się miłośnik komiksów plunie na moje recenzje i odejdzie w niewiadomym kierunku, co jednak nie zmieni faktu, że Hellboy’a poznałam poprzez film i od pierwszego wejrzenia ogarnęło mnie wielkie, czerwone i bardzo uparte uczucie. Zupełnie nie wiem czemu tak długo zwlekałam z lekturą komiksu. Grunt, że w końcu po niego sięgnęłam i – o Jezu! – jak mi się podobało!

Hellboy jest bardzo mocno osadzony w anglosaskim imaginarium grozy. Sygnalizuje to już dedykacja, w której wymienia się, pośród innych postaci, H. P. Lovecrafta. Nie da się nie zauważyć w tomie silnej inspiracji jego twórczością; nie trzeba być znawcą amerykańskiego horroru, by od pierwszego spojrzenia rozpoznać w złowieszczym a pradawnym posągu starego dobrego Cthulhu. Nie trzeba być gotycyzującym erudytą, by błyskawicznie zidentyfikować quasi-wiktoriańskie domostwo na bagnach jako lokalną siedzibę złego. Jak powszechnie wiadomo, śledzenie serpentyny symbolów i odwołań jest zajęciem bardzo przyjemnym, nawet jeśli czasem tropy prowadzą w miejsce oczywiste i spodziewane.

Znajomość tradycji, zarówno literackiej, jak i komiksowej, jest świetną pożywką dla talentu twórców Hellboy'a. Swobodnie operują oni tworzywem, budując wciągające gry na przecięciu skojarzeń i stylów, mieszając w diabelskim kotle klasykę z nowatorstwem - stąd steampunkowy sznyt serii. Ten sam mechanizm działa w wypadku kompozycji kadrów i koloru – sprawdzone metody łączą się z innowacyjnością; do tego jeszcze powrócę.

Nie wiem jakie dokładnie sztuczki panowie Byrne i Mignola na mnie zastosowali, ale udało im się zdemontować całą moją czytelniczą niewiarę już na pierwszej stronie tomu - dało mi to niesamowite poczucie frajdy. Wiktoriański dom, stojący samą siłą nagromadzonego przez lata zła, na zalanych wodami jeziora fundamentach, wzniesionych nad tajną świątynią pamiętającą cywilizację Azteków? Sprzedane! Zmutowani przez Raskolnikowa ludzie-żaby? Kupuję! Inna, nie mniej tajemna świątynia, zagrzebana w wiecznych lodach Arktyki? Oczywiście, że tak! Ekspedycja ezoteryczna nazistów? No, to akurat fakt, chociaż niekoniecznie do Anglii, raczej do Tybetu (bo gdzież indziej, jak nie na Dachu Świata, narodzić się mogła boska rasa Ariów). Biorę ten komiks z całym dobrodziejstwem fabularnego inwentarza, nie pytam, nie dowodzę, nie podważam, po prostu czerpię czystą przyjemność, podbarwioną dreszczykiem grozy idącym w dół po plecach.

Kolory. O, drodzy Państwo, kolory to moja wielka słabość. Nie spodziewałam się, że Hellboy dostarczy mi takich wrażeń. Obok kolorystycznego realizmu mamy bowiem wspaniałe, kontrastowe zestawienia nasyconych barw, które współgrając z dynamiką opowieści dostarczają niesamowitych wrażeń. Dominują czerwienie, fiolety i żółcienie, rzadziej – błękity i zielenie, wszystko to obramione czernią – doskonały, jednocześnie feeryczny i elegancki zestaw. Podobne połączenie klasyki i eksperymentatorstwa cechuje kadrowanie. Od rwących, kaskadowych ujęć, po chwile oddechu w retardacjach - puls Hellboy'a bije niesamowitym, nierównym tempem. Do tego „düreryzujące”, utrzymane w nagrobnych tonacjach karty rozdziałów i kilka uroczych dodateczków graficznych dla fanów Hellboy’a; całość – palce lizać.

Na koniec warto wspomnieć, że pierwszy tom przygód naszego czerwonoskórego bohatera zawiera tylko jedną opowieść i jest to – w mojej ocenie – dodatkowy atut Nasienia zniszczenia; składanka drobniejszych utworów, czyli tom następny (chociaż ciekawszy folklorystycznie), przypomina mi trochę picie piwa łyżką; też fajnie, ale wolę większe dawki. Rozmach Nasienia zniszczenia jest dużo bardziej uwodzicielski.



Autor: Maria Nowakowska   Data: 30.05.2010



Zobacz komentarze do tej książki [
Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
0]

    autor

Deprecated: mysql_connect(): The mysql extension is deprecated and will be removed in the future: use mysqli or PDO instead in /domains/papierowemysli.pl/public_html/engine/class_connect.php5 on line 12
Mike Mignola

Piastunka Hellboya



Imiona : Mike Joseph




John Byrne

Piastunka Hellboya



John Lindley Byrne, urodzony 6 lipca 1950 r. w Wielkiej Brytanii. Obecnie kanadyjsko-amerykański scenarzysta i rysownik komiksów. Krążą pogłoski, że maczał palce w przygodach wszystkich amerykańskich superbohaterów od połowy lat 70-tych.




nick
 
haslo   
nowe konto     

Wyszukiwarka Top 20 Ksišżki
 
ˆ 2005-2015 Papierowe Myśli Design&engine Mateusz Płatos