![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|||||||||||||||||||||||||
![]() |
Index książek > Przeczytaj o książce Amerykański buntownik. Życie Clinta Eastwooda
Od lekkoducha do OscaraReżyser, aktor, producent, kompozytor. Zagrał w pięćdziesięciu siedmiu filmach, wyreżyserował trzydzieści, wyprodukował dwadzieścia cztery z nich. Brał udział, jako aktor lub reżyser w dziesięciu produkcjach telewizyjnych. Nagrał jeden album wokalny, wydał osiem singli oraz skomponował muzykę do filmów „Grace odeszła”, „Na linii ognia” oraz do innych swoich produkcji. Założyciel niezależnej wytwórni Malpaso. Współpracował z wieloma reżyserami, aktorami, scenarzystami, producentami i wytwórniami. Nominowany jedenaście razy do Oscara, w tym po cztery razy w kategoriach „najlepszy film” i „najlepszy reżyser”. Po raz pierwszy został laureatem tej nagrody w wieku sześćdziesięciu trzech lat, w 1992 r. za „Bez przebaczenia”, kiedy odbierał ją dwukrotnie: w wymienionych wyżej kategoriach. Sukces ten powtórzył dwanaście lat później za obraz „Za wszelką cenę”. W międzyczasie, w 1995r. został uhonorowany Oscarem za całokształt twórczości. Zdobył dziewięć innych nagród. Niestety nie zdobył do tej pory tej najważniejszej: Nagrody Akademii za rolę męską pierwszoplanową, choć był nominowany do niej dwukrotnie. To imponujący dorobek jednej z największych ikon amerykańskiego kina: Clinta Eastwooda. Nazwisko znane każdemu miłośnikowi X muzy. Dla starszego pokolenia pozostanie „Brudnym” Harrym Callahanem lub ubranym w ponczo i w kapelusz z okrągłym rondem „Człowiekiem bez Imienia” ze spaghetti westernów Sergio Leone. Znany z takich obrazów jak: „Złoto dla zuchwałych”, „Tylko dla orłów”, „Ucieczka z Alcatraz”, „Na linii ognia”, „Bronco Bily” czy „Mściciel”. Młodsze pokolenie zapamięta go za wspomniane wcześniej oscarowe filmy oraz „Co się wydarzyło w Madison County”, „Rzekę Tajemnic”, „Sztandar Chwały”, „Listy z Iwo Jimy”, „Oszukaną” i „Gran Torino”. Pierwszą główną rolę jaką zagrał była postać Rawdiego Yatesa w serialu „Rawhide” (1959-1965r), ale drogę do Hollywood otworzył mu film Sergio Leone „Za garść dolarów” z 1964r. Gdy zagrał w jego dwóch kolejnych filmach („Za kilka dolarów więcej” i „Dobry, zły i brzydki”) stał się sławny zarówno w Europie jak i w USA, choć zbierał cięgi u rodzimych krytyków. Aż trudno uwierzyć, że Clint mógł się rozminąć z karierą filmową, bacząc na początkowy brak zainteresowania w tym kierunku (zdecydowanie wolał grę na fortepianie i słuchanie jazzu), gdyby nie umiejętności pływackie, które najpierw uchroniły go od frontu w Korei (był już wtedy po szkoleniu), a następnie zaprowadziły na stanowisko ratownika w wojskowej pływalni. Tam poznał początkujących hollywoodzkich aktorów. Jednym z nich był Chuck Hill, który był pod wrażeniem urody Clinta i namówił go do wstąpienia do LACC (Los Angeles Community College) na wydział filmowy. Marc Eliot podzielił biografię Eastwooda na trzy części, podporządkowując ją w ten sposób (na szczęście) rozwojowi jego drogi filmowej, zachowując świetną równowagę pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym. Obiektywizm oraz dystans wobec osoby Clinta, zostały wypracowane w wyniku braku bezpośredniego kontaktu z samym Eastwoodem, jak i z osobami, które uczestniczyły w jego życiu. Eliot opiera się na pośrednich źródłach: biografiach, wywiadach, artykułach, recenzjach. Uniknął w ten sposób błędów innych biografów aktora, nie idąc ani w kierunku przesadnej egzaltacji nad jego stroną zawodową, ani nie skupiając się tylko na plotkach i niepotwierdzonych informacjach na temat jego burzliwych związków z kobietami i relacjach ze współpracownikami. O niepodważalnej zależności pomiędzy życiem prywatnym a granymi przez niego bohaterami, świadczy wypowiedź samego Eastwooda: „Jestem aktorem, który gra postacie; wszystkie z nich są mną, a zarazem żadna z nich mną nie jest”. Osobę Clinta jako człowieka-reżysera-producenta-aktora charakteryzują jego trzy filmowe wcielenia. Jak pisze Eliot pierwszym z nich jest „westernowy”, tajemniczy, szukający odkupienia „nieugięty w swej samotności Człowiek bez Imienia”. Drugim jest „Brudny” Harry Callahan – postać nihilistyczna, cyniczna i twarda. W końcu trzecim wcieleniem jest dobroduszny konserwatysta z Południa, który używa siły w słusznej sprawie. A co z tytułowym buntem? Jest to niezależność i indywidualność Eastwooda, który wypracował swój charakterystyczny styl grania oraz robienia zdjęć (jest jednym z najszybciej reżyserujących autorów). Był zależny tylko wtedy, kiedy musiał, ale potrzeba pójścia własną drogą uświęciła wszystkie środki, jakie zastosował w swojej karierze. Wzbogacona o czarno-białe fotografie z planów zdjęciowych, tudzież przedstawiające plakaty z filmów czy ujęcia z imprez galowych, podpisane gdzieniegdzie cytatami z wypowiedzi Eastwooda, najnowsza książka Erica Eliota to skrupulatna biografia, która chronologicznie rozkłada na czynniki filmy gwiazdora, opisując kulisy powstawania każdego z nich. Nie pomija żadnego istotnego faktu z życia prywatnego Clinta, nawet objęcia w latach 1986-88 stanowiska burmistrza kalifornijskiego miasta Carmel-by-the-Sea, w którym nadal mieszka. Jeden z ostatnich żyjących aktorów swojego pokolenia doczekał się dojrzałego biografa, który równolegle z życiorysem kontrowersyjnego w życiu prywatnym i zawodowym, kapryśnego, twardego, zazwyczaj nieugiętego, niepoprawnego politycznie, cynicznego, małomównego ale konsekwentnego i ambitnego samotnika, stworzył historię amerykańskiego kina, na którym odcisnął swoje piętno. Choć po przeczytaniu „Amerykańskiego buntownika” można odnieść co do Clinta ambiwalentne uczucia, nie zmienia to faktu, że za tymi zmrużonymi oczami, ponurą twarzą, lodowatym spojrzeniem i ochrypłym głosem, stoi człowiek uosabiający teorię wina – im starszy tym lepszy. Osiemdziesięcioletni Eastwood wydaje się człowiekiem spełnionym jako mąż (drugie, w końcu udane małżeństwo) i reżyser, ale czy jako aktor bez Oscara? Może już tej szansy nie dostąpić zważywszy na fakt, że zapowiedział tylko reżyserowanie, a doskonałą rolą w filmie „Gran Torino” podsumował w sposób symboliczny swą karierę aktorską i etap ról amerykańskiego twardziela. Podczas gdy inne, młodsze gwiazdy, tracą swój blask (Al Pacino, Robert de Niro) Eastwood wciąż jest na szczycie, za co należy mu się szacunek bez względu na to, jaki prowadził tryb życia (na pewno zdrowy, ale wątpliwy moralnie). Miejmy nadzieję, że zdoła nas jeszcze czymś zaskoczyć. Zobacz komentarze do tej książki [0]
| ||||||||||||||||||||||||||||
![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||